Szukaj
Konto

91 dronów zaatakowało rezydencję Putina? Mieszkańcy Wałdaju zaprzeczają

30.12.2025 11:54
Władimir Putin
Źródło: PAP/EPA/MIKHAIL METZEL/SPUTNIK/KREMLIN POOL
Komentarzy: 0
Rosja oskarża Ukrainę o próbę ataku dronami na rezydencję Władimira Putina w rejonie wałdajskim. Doniesień tych nie potwierdzają jednak ani lokalni mieszkańcy, ani dostępne dowody, a Kijów mówi wprost o manipulacji.
Co musisz wiedzieć
  • Brak alertów i brak śladów rzekomego ataku.
  • Sprzeczne dane rosyjskich instytucji.
  • Kijów mówi o próbie storpedowania rozmów pokojowych.

 

Rosyjskie oskarżenia i niespójne liczby

Moskwa twierdzi, że Ukraina próbowała zaatakować rezydencję Władimira Putina w rejonie wałdajskim przy użyciu 91 dronów. Oskarżenia te przedstawił m.in. szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.

Jednocześnie liczby podawane przez rosyjskie MSZ rozmijają się z danymi ministerstwa obrony, które informuje o strąceniu lub przechwyceniu 89 bezzałogowców, jednak nad całym terytorium Rosji.

Brak dowodów i cisza w Wałdaju

Rosja nie przedstawiła dotąd żadnych dowodów na poparcie twierdzeń, jakoby Ukraina próbowała zaatakować rezydencję Putina - zauważa Agencja Reutera.

Dziennikarze niezależnego rosyjskiego portalu Wyjaśniamy rozmawiali z 14 mieszkańcami Wałdaju w obwodzie nowogrodzkim, w pobliżu którego znajduje się rezydencja. Żaden z nich nie otrzymał SMS-ów ostrzegawczych ani nie słyszał odgłosów eksplozji czy zestrzelenia dronów.

Nie było żadnego "brzęczenia", nie mówiąc już o eksplozjach. Gdyby coś takiego miało miejsce, całe miasto by o tym mówiło

- powiedział jeden z mieszkańców.

Portal podkreśla, że w 14-tysięcznym mieście takie informacje szybko się rozchodzą. Tymczasem mieszkańcy dowiedzieli się o rzekomym ataku wyłącznie z państwowych mediów.

Mieszkańcy Wałdaju wiedzą dokładnie, kiedy Putin przylatuje do swojej rezydencji, dzięki hałasowi helikopterów. Jednak ani na lokalnym forum, ani w mediach społecznościowych, nie znaleziono żadnych doniesień o atakach dronów

- czytamy.

Porównanie z realnym atakiem

Inaczej było w przypadku niedawnego ataku na zakłady chemiczne Akron w Nowogrodzie Wielkim.

Całe miasto obudziło się na dźwięk eksplozji; wszyscy pisali o tym na lokalnych czatach

- relacjonował jeden z mieszkańców.

Kijów: To próba storpedowania pokoju

Ukraina stanowczo odrzuciła rosyjskie oskarżenia. Szef MSZ Andrij Sybiha ocenił, że są one bezpodstawne i mają konkretny cel.

Rosyjskie manipulacje dotyczące rzekomej "próby ataku na rezydencję Putina" są sfabrykowane tylko w jednym celu: stworzenia pretekstu i fałszywego uzasadnienia dla dalszych ataków Rosji na Ukrainę, a także podważenia i utrudnienia procesu pokojowego

- stwierdził.

Typowa rosyjska taktyka: oskarżać przeciwnika o to, co samemu się robi lub planuje

- napisał na platformie X.

Zełenski i Trump o możliwych konsekwencjach

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił, że Rosja poprzez tę narrację może przygotowywać grunt pod kolejne ataki, w tym potencjalne uderzenia w budynki rządowe w Kijowie.

Do sprawy odniósł się również Donald Trump, który miał zostać osobiście poinformowany o rzekomym ataku przez Władimira Putina.

Jedno to prowadzić ofensywę, ale co innego atakować jego dom. To nie jest odpowiedni moment na takie rzeczy

- powiedział.

Byłem bardzo zły

- dodał. Przyznał jednak, że możliwe, że do ataku w ogóle nie doszło.

Zełenski podkreślił, że Stany Zjednoczone powinny "odpowiednio zareagować" na groźby płynące ze strony Rosji.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.12.2025 11:54
Źródło: interia