Eksperci: Niebezpieczeństwo dla UE polega na technokratycznie zarządzanej demokracji

- UE nie działa w systemie demokratycznym.
- Unijne instytucje starają się wpływać na wybory w państwach członkowskich.
- Raport MCC bada te niebezpieczne dla krajów UE zjawiska.
Podczas gdy traktaty UE wyraźnie umieszczają wybory krajowe w ramach krajowych kompetencji, chronionych zasadą przyznania (art. 5 TUE) i szacunkiem dla narodowej tożsamości konstytucyjnej (art. 4(2) TUE), Unia stopniowo rozwinęła gęsty ekosystem regulacyjny, finansowy, prawny i informacyjny - instrumenty zdolne do kształtowania otoczenia politycznego, w którym odbywają się wybory
- czytamy w raporcie.
Mechanizmy ponadnarodowe
Raport nie stwierdza, że UE bezpośrednio zarządza lub formalnie unieważnia wybory krajowe. Twierdzi raczej, że rośnie konstelacja mechanizmów ponadnarodowych, która umożliwia instytucjom UE i podmiotom z nimi powiązanym pośrednie wpływanie na warunki wyborcze.
Wpływ ten wywierają poprzez warunkowość finansową, presję prawną, ramy zarządzania cyfrowego, sygnalizację reputacji i koordynację produkcji narracyjnej w sieciach instytucjonalnych, medialnych i pozarządowych
- wskazują analitycy MCC.
„Podręcznik wpływu na wybory”
Podsumowując, instrumenty te tworzą to, co opisano w niniejszym raporcie - podręcznik wpływu na wybory. Interwencja rzadko przybiera formę bezpośredniej kontroli instytucjonalnej nad głosowaniem. Zamiast tego wpływ pojawia się poprzez kumulatywną interakcję nadzoru regulacyjnego, dźwigni finansowej, interpretacji sądowej, cyfrowego zarządzania platformą i presji reputacyjnej, kształtowanie terenu, w którym działają krajowe instytucje, partie i wyborcy
- stwierdza raport.
Jego autorzy zauważają, że „procesy te nie wymagają wyraźnej koordynacji centralnej. Raczej funkcjonują jako wzajemnie wzmacniające się naciski, w których toczy się postępowanie sądowe, współdziałają instrumenty finansowe, ramy regulacyjne i narracje reputacyjne, aby kształtować środowisko wyborcze”.
Nowe mechanizmy
Autorzy zauważają, że „powstające ramy regulacyjne UE, w szczególności DSA i proponowane inicjatywy, takie jak Europejska Tarcza Demokracji, wprowadzają mechanizmy, które mogą mieć wpływ na komunikację polityczną i przyszłą dynamikę wyborów”.
We wszystkich trzech przypadkach powstaje widoczna wspólna architektura instytucjonalna. Komisja Europejska, Parlament Europejski, Rada UE, agencje UE, Trybunał Sprawiedliwości, regulacja platform cyfrowych, transnarodowe sieci organizacji pozarządowych i ekosystemy medialne oddziałują na siebie w sposób rozszerzający się. Wpływ UE na wybory krajowe wykracza poza kompetencje formalne określone w Traktatach
- alarmuje raport.
Sprawozdanie rodzi zatem szersze pytanie o przyszłość europejskiej demokracji. W ocenie analityków MCC „niebezpieczeństwo nie polega na jawnej dyktaturze, ale na technokratycznie zarządzanej demokracji”.
W raporcie przeanalizowano trzy studia przypadków – Rumunię, Polskę i Czechy – które reprezentują różne etapy tej dynamiki.
"Dowody są niepodważalne"
Ten raport ujawnia, w jaki sposób UE wykorzystuje ogromny arsenał finansowego szantażu, cyfrowej cenzury i finansowanych z zagranicy organizacji pozarządowych, by zmusić suwerennych obywateli do głosowania dokładnie tak, jak chce tego establishment
- komentuje raport doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski we wpisie na platformie X.
Jego zdaniem dowody są niepodważalne.
- Rumunia: Kiedy wyborcy poparli antyestablishmentowego kandydata, unijna machina cenzury i lokalne służby wywiadowcze wpadły w panikę, co zakończyło się bezprecedensowym unieważnieniem demokratycznych wyborów prezydenckich.
- Polska: Bruksela wstrzymała miliardy kluczowych funduszy, trzymając polską gospodarkę jako zakładnika i przeprowadzając ogromną operację psychologiczną, aż wyborcy odsunęli konserwatywny rząd i zastąpili go liderem zaakceptowanym przez UE.
- Czechy: UE oraz postępowe, finansowane z zagranicy NGO aktywnie budują infrastrukturę cenzury, agresywnie planując uciszenie głosów sprzeciwu pod pretekstem walki z „dezinformacją”
- wylicza ekspert.
Centralna teza raportu brzmi: te wydarzenia nie są odosobnione ani reakcyjne, lecz systematyczne. Raport dochodzi do wniosku, że Europa zmierza w kierunku formy 'technokratycznie zarządzanej demokracji': wybory pozostają formalnie wolne, ale są coraz bardziej kształtowane przez ponadnarodowe struktury rządzenia. Unia Europejska nie może wiarygodnie twierdzić, że broni demokracji, jednocześnie ją strukturyzując i dyscyplinując
- podkreśla.
MCC
Mathias Corvinus Collegium (MCC) to największa na Węgrzech i w Europie Środkowej instytucja edukacyjna oraz ośrodek badawczy o charakterze interdyscyplinarnym. Think-tank zajmuje się m.in. problemami współczesnej Unii Europejskiej.
Komentarze
MON: Polska nie zabiegała o przeniesienie do kraju dowództwa operacyjnego NATO

Co powinna zrobić Polska w razie ataku na państwo NATO? Polacy odpowiedzieli [SONDAŻ]

Arabia Saudyjska wstrzymała transport ropy strategicznym szlakiem. Co to oznacza dla Polski?

Beata Szydło ostrzega przed planami UE ws. wyborów. „Polacy muszą mieć świadomość”

Nowa izba nad TSUE? Doradca prezydenta przedstawił propozycję zmian traktatowych







