Pięć ugrupowań w Sejmie i wysoka frekwencja. Nowy sondaż

- Pięć ugrupowań przekracza próg wyborczy.
- Widoczna przewaga lidera nad konkurencją.
- Ponad 60 proc. Polaków deklaruje udział w wyborach.
Pięć ugrupowań w Sejmie według sondażu
Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, do Sejmu weszłoby pięć ugrupowań. Wynika to z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez Instytut Badań Rynkowych i Społecznych na zlecenie Polsat News.
Na pierwszym miejscu znalazła się Koalicja Obywatelska z poparciem na poziomie 32,1 proc. Badanie potwierdza utrzymującą się od dłuższego czasu dominację tego ugrupowania w sondażach.
Drugą pozycję zajmuje Prawo i Sprawiedliwość, które uzyskało 23,8 proc. wskazań. Mimo wyraźnej różnicy względem lidera partia utrzymuje wysokie poparcie, co przekłada się na perspektywę silnej reprezentacji parlamentarnej.
Na trzecim miejscu uplasowała się Konfederacja z wynikiem 15 proc. Ugrupowanie konsekwentnie wzmacnia swoją pozycję, przyciągając wyborców poszukujących alternatywy dla dwóch największych sił politycznych.
Kto jeszcze przekracza próg wyborczy
Poza trzema głównymi ugrupowaniami do Sejmu weszłyby jeszcze dwa komitety.
Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna uzyskała 8,2 proc. poparcia, co pozwala jej przekroczyć próg wyborczy i zdobyć mandaty.
Zestawienie zamyka Nowa Lewica z wynikiem 7,1 proc.
Wysoka deklarowana frekwencja
Badanie objęło również pytanie o udział w wyborach. Z deklaracji wynika, że 62,7 proc. Polaków zamierza wziąć udział w głosowaniu, gdyby odbyło się ono w najbliższy weekend.
Brak chęci udziału zadeklarowało 37,3 proc. respondentów. Tak wysoki poziom deklarowanej frekwencji może mieć istotne znaczenie dla ostatecznego wyniku wyborów i przyszłego układu sił w Sejmie.
„W istocie rezygnują z objęcia urzędu”. Prof. UW zabiera głos ws. pseudoślubowania sędziów

Sejm: W Sali Kolumnowej odbyło się pseudoślubowanie czwórki kandydatów wybranych na sędziów TK

Tylko cztery partie w Sejmie. Zaskakujący sondaż
Karol Gac: Wielki bój Orbána

J.D. Vance: Bruksela ingeruje w wybory, bo nienawidzi premiera Orbana







