Polscy kierowcy ciężarówek, którzy utknęli na Bałkanach, apelują o pomoc. Polskie instytucje milczą

W wyniku protestów przewoźników w Serbii, Bośni i Hercegowinie oraz Czarnogórze setki polskich ciężarówek utknęły na granicach tych państw z Unią Europejską. Kierowcy stoją na mrozie od poniedziałku i pozostają bez realnego wsparcia ze strony polskich instytucji.
granica z Serbią
granica z Serbią / fot. X Rafał Otoka-Frąckiewicz

Co musisz wiedzieć:

  • Polskie ciężarówki zablokowane od poniedziałku
  • Powodem są nowe zasady pobytu w strefie Schengen
  • Kierowcy alarmują o braku reakcji polskich władz

 

Bałkany na krawędzi paraliżu

Transport drogowy w krajach Bałkanów Zachodnich znalazł się w stanie głębokiego kryzysu. Kierowcy ciężarówek z Macedonii Północnej, Serbii, Bośni i Hercegowiny oraz Czarnogóry rozpoczęli skoordynowane blokady terminali towarowych i przejść granicznych ze strefą Schengen.

Protesty objęły kluczowe szlaki łączące Unię Europejską z Turcją i Bliskim Wschodem. W Macedonii Północnej sparaliżowany jest ruch na dziesięciu przejściach granicznych, w Serbii zablokowano 15 przejść z Chorwacją, a w Bośni i Hercegowinie oraz Czarnogórze ciężarówki zatrzymały się na głównych trasach wylotowych, w tym w porcie Bar nad Adriatykiem.

Nowe przepisy UE jako źródło konfliktu

Bezpośrednią przyczyną protestów jest coraz bardziej restrykcyjne egzekwowanie zasady 90 dni pobytu w ciągu 180 dni w strefie Schengen oraz wdrażanie elektronicznego systemu wjazdu i wyjazdu EES. Przepisy te obejmują kierowców zawodowych z krajów spoza UE, traktując ich w praktyce jak turystów.

W efekcie nawet jednodniowy wjazd na terytorium Unii powoduje wykorzystanie limitu pobytu, co uniemożliwia dalszą pracę na stałych trasach. Po jego przekroczeniu kierowcom grożą deportacje, kary administracyjne, zatrzymania pojazdów oraz zakazy wjazdu.

 

Setki polskich ciężarówek uwięzione na granicach

Skutki protestów odczuwają nie tylko lokalni przewoźnicy, ale również firmy z państw członkowskich Unii Europejskiej. Od poniedziałku na granicach Serbii, Bośni i Hercegowiny oraz Czarnogóry stoją setki polskich ciężarówek.

Kierowcy informują, że zmuszeni są do wielodniowych postojów w trudnych warunkach pogodowych. Już teraz wiedzą, że blokady mogą potrwać co najmniej do niedzieli.

Tak to wygląda, granica zamknięta, nie ma ruchu ani w tę, ani z powrotem,  nie wiadomo, kiedy będzie otwarta

- mówi autor filmu opublikowanego na X pokazując sznur ciężarówek, ciągnący się do granicy.

Stoi masa aut, Serbowie zostawili samochody i poszli do domu, a cała reszta świata tu stoi i gnije

- dodaje polski kierowca.

Nierówne traktowanie kierowców

Przewoźnicy zwracają uwagę, że nowe regulacje dotyczą wyłącznie kierowców z Serbii, Czarnogóry oraz Bośni i Hercegowiny. Obywatele innych państw trzecich, w tym Ukrainy, Turcji czy Białorusi, mogą wjeżdżać do Unii bez analogicznych ograniczeń.

Organizacje transportowe podkreślają, że takie podejście nie rozróżnia turystów i pracowników wykonujących kluczowe usługi dla europejskiej gospodarki, uniemożliwiając długoterminowe planowanie przewozów.

 

Brak reakcji polskich instytucji

Polscy kierowcy alarmują, że pozostają bez realnego wsparcia dyplomatycznego. Według relacji przewoźników ambasada nie reaguje na zgłoszenia, a kierowcy są zdani wyłącznie na siebie.

W sytuacji, gdy obywatele jednego z największych krajów UE od kilku dni koczują na granicach bez dostępu do podstawowej pomocy, narasta pytanie o skuteczność działań polskich władz w obronie interesów własnych obywateli.

 

Skala problemu rośnie

Organizatorzy protestów szacują, że w akcjach bierze udział około 75 tysięcy ciężarówek z krajów Bałkanów Zachodnich. Choć ruch pasażerski oraz transporty leków i służb ratunkowych są przepuszczane, blokady już teraz zagrażają ciągłości łańcuchów dostaw w całym regionie.

Serbska Izba Handlowa ostrzega, że ponad 60 proc. wymiany handlowej Bałkanów Zachodnich odbywa się z Unią Europejską, a długotrwały paraliż transportu uderzy również w unijnych partnerów.

 

 

 


 

POLECANE
Trump chce ujawnić tajne akta o UFO. Popełnił wielki błąd z ostatniej chwili
Trump chce ujawnić tajne akta o UFO. "Popełnił wielki błąd"

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w czwartek, że poleci zidentyfikowanie i ujawnienie rządowych dokumentów na temat życia pozaziemskiego, niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych i UFO.

Duży wzrost przestępczości cudzoziemców w Polsce. Są dane policji z ostatniej chwili
Duży wzrost przestępczości cudzoziemców w Polsce. Są dane policji

Policja odnotowała duży wzrost liczby cudzoziemców podejrzanych o przestępstwa w Polsce – informuje w piątek "Rzeczpospolita".

Nie żyje znany aktor. Miał zaledwie 53 lata z ostatniej chwili
Nie żyje znany aktor. Miał zaledwie 53 lata

Eric Dane, znany szerokiej publiczności jako dr Mark Sloan z serialu "Chirurdzy", zmarł w wieku 53 lat. Informację o śmierci aktora przekazała jego rodzina.

Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka w najbliższych dniach z ostatniej chwili
Nowy komunikat IMGW. Oto co nas czeka w najbliższych dniach

IMGW prognozuje mróz w całej Polsce, lokalne opady śniegu i silniejszy wiatr w górach. W nocy z piątku na sobotę temperatura spadnie nawet do -17 st. C.

Czy dojdzie do rozłamu w PiS? Polacy odpowiedzieli z ostatniej chwili
Czy dojdzie do rozłamu w PiS? Polacy odpowiedzieli

Polacy mają mieszane odczucia co do przyszłości PiS, ale większość uważa, że przed wyborami parlamentarnymi do rozłamu w partii Jarosława Kaczyńskiego nie dojdzie – wynika z najnowszego sondażu SW Research dla Onetu.

Waszyngton – pierwsze posiedzenie Rady Pokoju. Minister Przydacz zabrał głos polityka
Waszyngton – pierwsze posiedzenie Rady Pokoju. Minister Przydacz zabrał głos

Minęło pierwsze posiedzenie Rady Pokoju w Waszyngtonie. Polskę reprezentował w roli obserwatora Marcin Przydacz, który podkreślił znaczenie budowania relacji z partnerami także poza Europą Wschodnią. "Czego NIE BYŁO, a czym próbowano dezinformować opinię publiczną w Polsce: oczekiwania 1 mld dolarów, oczekiwania wysłania wojsk, obecności Putina i Łukaszenki" – napisał w mediach społecznościowych prezydencki minister.

Koniec anarchii w togach? Ustawa, która mogłaby zamknąć spór o status sędziów tylko u nas
Koniec anarchii w togach? Ustawa, która mogłaby zamknąć spór o status sędziów

Dziś Prezydent RP złożył projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Sam tytuł brzmi koncyliacyjnie.

Nowacka: Rząd nie sfinansuje dodatkowych lekcji religii Wiadomości
Nowacka: Rząd nie sfinansuje dodatkowych lekcji religii

Minister edukacji Barbara Nowacka zapowiedziała, że samorządy, które zdecydują się organizować dodatkowe lekcje religii ponad ustawowy wymiar, nie otrzymają z budżetu państwa żadnych rekompensat. Od września w szkołach obowiązuje jedna godzina religii lub etyki tygodniowo.

Aktywiści usiłują oswajać z tzw. etyczną pedofilią tylko u nas
Aktywiści usiłują oswajać z tzw. "etyczną pedofilią"

Dzieci trzeba chronić przed wykorzystaniem seksualnym – zgodzi się z tym praktycznie każdy. Innego zdania są jednak niektórzy aktywiści gender z Ameryki, którzy zorganizowali w Seattle akcję promującą normalizację tego typu zachowań

Kurs dolara w górę. Regres w przemyśle ciągnie złotego w dół pilne
Kurs dolara w górę. Regres w przemyśle ciągnie złotego w dół

Złoty znalazł się pod wyraźną presją. Kurs dolara zbliżył się do 3,60 zł po rozczarowujących danych o produkcji przemysłowej. Jak opisuje money.pl, impulsem do wyprzedaży polskiej waluty stały się czwartkowe dane Głównego Urzędu Statystycznego.

REKLAMA

Polscy kierowcy ciężarówek, którzy utknęli na Bałkanach, apelują o pomoc. Polskie instytucje milczą

W wyniku protestów przewoźników w Serbii, Bośni i Hercegowinie oraz Czarnogórze setki polskich ciężarówek utknęły na granicach tych państw z Unią Europejską. Kierowcy stoją na mrozie od poniedziałku i pozostają bez realnego wsparcia ze strony polskich instytucji.
granica z Serbią
granica z Serbią / fot. X Rafał Otoka-Frąckiewicz

Co musisz wiedzieć:

  • Polskie ciężarówki zablokowane od poniedziałku
  • Powodem są nowe zasady pobytu w strefie Schengen
  • Kierowcy alarmują o braku reakcji polskich władz

 

Bałkany na krawędzi paraliżu

Transport drogowy w krajach Bałkanów Zachodnich znalazł się w stanie głębokiego kryzysu. Kierowcy ciężarówek z Macedonii Północnej, Serbii, Bośni i Hercegowiny oraz Czarnogóry rozpoczęli skoordynowane blokady terminali towarowych i przejść granicznych ze strefą Schengen.

Protesty objęły kluczowe szlaki łączące Unię Europejską z Turcją i Bliskim Wschodem. W Macedonii Północnej sparaliżowany jest ruch na dziesięciu przejściach granicznych, w Serbii zablokowano 15 przejść z Chorwacją, a w Bośni i Hercegowinie oraz Czarnogórze ciężarówki zatrzymały się na głównych trasach wylotowych, w tym w porcie Bar nad Adriatykiem.

Nowe przepisy UE jako źródło konfliktu

Bezpośrednią przyczyną protestów jest coraz bardziej restrykcyjne egzekwowanie zasady 90 dni pobytu w ciągu 180 dni w strefie Schengen oraz wdrażanie elektronicznego systemu wjazdu i wyjazdu EES. Przepisy te obejmują kierowców zawodowych z krajów spoza UE, traktując ich w praktyce jak turystów.

W efekcie nawet jednodniowy wjazd na terytorium Unii powoduje wykorzystanie limitu pobytu, co uniemożliwia dalszą pracę na stałych trasach. Po jego przekroczeniu kierowcom grożą deportacje, kary administracyjne, zatrzymania pojazdów oraz zakazy wjazdu.

 

Setki polskich ciężarówek uwięzione na granicach

Skutki protestów odczuwają nie tylko lokalni przewoźnicy, ale również firmy z państw członkowskich Unii Europejskiej. Od poniedziałku na granicach Serbii, Bośni i Hercegowiny oraz Czarnogóry stoją setki polskich ciężarówek.

Kierowcy informują, że zmuszeni są do wielodniowych postojów w trudnych warunkach pogodowych. Już teraz wiedzą, że blokady mogą potrwać co najmniej do niedzieli.

Tak to wygląda, granica zamknięta, nie ma ruchu ani w tę, ani z powrotem,  nie wiadomo, kiedy będzie otwarta

- mówi autor filmu opublikowanego na X pokazując sznur ciężarówek, ciągnący się do granicy.

Stoi masa aut, Serbowie zostawili samochody i poszli do domu, a cała reszta świata tu stoi i gnije

- dodaje polski kierowca.

Nierówne traktowanie kierowców

Przewoźnicy zwracają uwagę, że nowe regulacje dotyczą wyłącznie kierowców z Serbii, Czarnogóry oraz Bośni i Hercegowiny. Obywatele innych państw trzecich, w tym Ukrainy, Turcji czy Białorusi, mogą wjeżdżać do Unii bez analogicznych ograniczeń.

Organizacje transportowe podkreślają, że takie podejście nie rozróżnia turystów i pracowników wykonujących kluczowe usługi dla europejskiej gospodarki, uniemożliwiając długoterminowe planowanie przewozów.

 

Brak reakcji polskich instytucji

Polscy kierowcy alarmują, że pozostają bez realnego wsparcia dyplomatycznego. Według relacji przewoźników ambasada nie reaguje na zgłoszenia, a kierowcy są zdani wyłącznie na siebie.

W sytuacji, gdy obywatele jednego z największych krajów UE od kilku dni koczują na granicach bez dostępu do podstawowej pomocy, narasta pytanie o skuteczność działań polskich władz w obronie interesów własnych obywateli.

 

Skala problemu rośnie

Organizatorzy protestów szacują, że w akcjach bierze udział około 75 tysięcy ciężarówek z krajów Bałkanów Zachodnich. Choć ruch pasażerski oraz transporty leków i służb ratunkowych są przepuszczane, blokady już teraz zagrażają ciągłości łańcuchów dostaw w całym regionie.

Serbska Izba Handlowa ostrzega, że ponad 60 proc. wymiany handlowej Bałkanów Zachodnich odbywa się z Unią Europejską, a długotrwały paraliż transportu uderzy również w unijnych partnerów.

 

 

 



 

Polecane