"Oby tylko nie przywlec tego do domu". Przewodniczący "S" w sektorze zdrowia o pracy w dobie koronawirusa
09.04.2020 17:31

Komentarzy: 0
Udostępnij:
W Regionie NSZZ „Solidarność” Śląska Opolskiego działa kilkanaście organizacji zakładowych w placówkach ochrony zdrowia. Jak wygląda ich praca?, czy zmieniła się w dobie szalejącej pandemii koronawirusa? – między innymi o tym opowiadają przewodniczący organizacji związkowych NSZZ „Solidarność”, którzy pracują w tym sektorze.
Walka z pandemią koronawirusa jest szczególnie trudnym wyzwaniem dla pracowników ochrony zdrowia. Lekarze i pielęgniarki stawiają czoła i pracują intensywnie nad badaniem i leczeniem. W szpitalach przez całą dobę pracują setki tysięcy ratowników medycznych, salowych, sanitariuszy, osób sprzątających, diagnostów laboratoryjnych, techników, kierowców, pracowników obsługi, farmaceutów. Wykonują swoją pracę i jednocześnie codziennie narażają swoje zdrowie i życie.
Ratowanie życia i zdrowia ludzi daje ogromną satysfakcję, to się nie zmieniło - mówi Marcin Laskowski, ratownik medyczny, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu. - Praca całego szpitalnego personelu w dobie panującej pandemii jest obarczona ogromnym stresem. W pracy tych wszystkich osób towarzyszą skrajne emocje, bo albo jest radość i zadowolenie albo żal, a nawet i niekiedy łzy, że się nie udało..., że człowiek, u którego podjęto walkę o jego życie, niestety umarł. Teraz, kiedy pojawił się koronawirus, boimy się dodatkowo o naszych bliskich, o nasze dzieci i żony, o rodziców - mówi Laskowski.
Przewodniczący OM NSZZ "Solidarność" w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu zwraca się z apelem o pomoc w szukaniu darczyńców, którzy przekażą medykom dodatkowe materiały ochrony osobistej , bo wciąż ich brakuje. Przyjmiemy każdą ilość.
Zdecydowanie pracuje się gorzej ze względu na zaostrzone środki bezpieczeństwa. Dodatkowo musimy zakładać gogle, rękawiczki, maseczki. Kiedy jedziemy do "dodatniego" pacjenta, musimy ubierać specjalistyczne kombinezony, w których mało co widać i słychać. To jest uciążliwe - mówi Tomasz Gatnikiewicz, przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w Opolskim Centrum Ratownictwa Medycznego. - Stężony stres jest niejako wpisany w nasz zawód, ale obecna sytuacja (pandemia koronawirusa) obarcza nas dodatkowo troską o nasze rodziny, bo zwyczajnie boimy się przywlec chorobę do domu - mówi Gatnikiewicz. - Korzystając z okazji chcę bardzo podziękować wszystkim, którzy odpowiadając na prośbę zamieszczoną w mediach społecznościowych wsparli naszą jednostkę (OCRM), dzięki czemu jesteśmy świetnie zaopatrzeni we wszystkie niezbędne środki bezpieczeństwa.
Pacjenci podchodzą do nowych zasad funkcjonowania SP Zespołu Opieki Zdrowotnej w Głubczycach ze zrozumieniem - mówi Bronisława Furtak, pielęgniarka, przewodnicząca Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" SP ZOZ w Głubczycach. - Niestety, tak jak chyba wszyscy, borykamy się z niewystarczającą ilością środków ochrony osobistej. Nasz samorząd (głubczycki) podejmuje szereg działań, aby sprostać zaistniałej sytuacji. Pracujemy, jak potrafimy najlepiej, w nikomu z nas dotąd nieznanych realiach - podsumowuje sytuację Furtak.
Wszyscy, z którymi rozmawiałam, wyrażali obawy przed "przywleczeniem" koronawirusa do domu. Boją się, że mogą zarazić swoich bliskich: żony, dzieci, rodziców. Obawiają się izolacji od swoich bliskich, bo wtedy ich rodziny byłyby obarczone dodatkowymi obowiązkami, które w domowym życiu spoczywają na nich.
Nikt z Nich nie wspomniał, że boi się o własne życie.
Marzena Kucz
Ratowanie życia i zdrowia ludzi daje ogromną satysfakcję, to się nie zmieniło - mówi Marcin Laskowski, ratownik medyczny, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu. - Praca całego szpitalnego personelu w dobie panującej pandemii jest obarczona ogromnym stresem. W pracy tych wszystkich osób towarzyszą skrajne emocje, bo albo jest radość i zadowolenie albo żal, a nawet i niekiedy łzy, że się nie udało..., że człowiek, u którego podjęto walkę o jego życie, niestety umarł. Teraz, kiedy pojawił się koronawirus, boimy się dodatkowo o naszych bliskich, o nasze dzieci i żony, o rodziców - mówi Laskowski.
Przewodniczący OM NSZZ "Solidarność" w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu zwraca się z apelem o pomoc w szukaniu darczyńców, którzy przekażą medykom dodatkowe materiały ochrony osobistej , bo wciąż ich brakuje. Przyjmiemy każdą ilość.
Zdecydowanie pracuje się gorzej ze względu na zaostrzone środki bezpieczeństwa. Dodatkowo musimy zakładać gogle, rękawiczki, maseczki. Kiedy jedziemy do "dodatniego" pacjenta, musimy ubierać specjalistyczne kombinezony, w których mało co widać i słychać. To jest uciążliwe - mówi Tomasz Gatnikiewicz, przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w Opolskim Centrum Ratownictwa Medycznego. - Stężony stres jest niejako wpisany w nasz zawód, ale obecna sytuacja (pandemia koronawirusa) obarcza nas dodatkowo troską o nasze rodziny, bo zwyczajnie boimy się przywlec chorobę do domu - mówi Gatnikiewicz. - Korzystając z okazji chcę bardzo podziękować wszystkim, którzy odpowiadając na prośbę zamieszczoną w mediach społecznościowych wsparli naszą jednostkę (OCRM), dzięki czemu jesteśmy świetnie zaopatrzeni we wszystkie niezbędne środki bezpieczeństwa.
Pacjenci podchodzą do nowych zasad funkcjonowania SP Zespołu Opieki Zdrowotnej w Głubczycach ze zrozumieniem - mówi Bronisława Furtak, pielęgniarka, przewodnicząca Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" SP ZOZ w Głubczycach. - Niestety, tak jak chyba wszyscy, borykamy się z niewystarczającą ilością środków ochrony osobistej. Nasz samorząd (głubczycki) podejmuje szereg działań, aby sprostać zaistniałej sytuacji. Pracujemy, jak potrafimy najlepiej, w nikomu z nas dotąd nieznanych realiach - podsumowuje sytuację Furtak.
Wszyscy, z którymi rozmawiałam, wyrażali obawy przed "przywleczeniem" koronawirusa do domu. Boją się, że mogą zarazić swoich bliskich: żony, dzieci, rodziców. Obawiają się izolacji od swoich bliskich, bo wtedy ich rodziny byłyby obarczone dodatkowymi obowiązkami, które w domowym życiu spoczywają na nich.
Nikt z Nich nie wspomniał, że boi się o własne życie.
Marzena Kucz

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Data publikacji: 09.04.2020 17:31
"Zawsze niepokorny, zawsze szedł swoją drogą". Opowiedzieliśmy o przeszłości i przyszłości "Tygodnika Solidarność"
03.04.2026 13:09

Komentarzy: 0
W redakcji "Tygodnika Solidarność" w Warszawie odbyła się konferencja prasowa poświęcona 45. rocznicy wydania pierwszego numeru tego pisma. - "Tygodnik Solidarność" swoim wartościom i zasadom pozostaje niezmiennie od 45 lat wierny – za co nieraz przychodziło mu płacić wysoką cenę. Nie tylko w pierwszym okresie swego istnienia, ale także po 1989 roku nigdy nie był ulubieńcem mainstreamu. Zawsze był niepokorny i zawsze szedł swoją drogą - mówił Michał Ossowski, prezes Fundacji Promocji Solidarności.
Czytaj więcej
Nie żyje Antoni Lenkiewicz, legenda dolnośląskiej opozycji antykomunistycznej
03.04.2026 09:32

Komentarzy: 0
W wieku 91 lat zmarł Antoni Lenkiewicz, niezłomny patriota, bohater walki o niepodległość Polski i wyzwolenie jej od sowieckiego panowania, antykomunista, w młodości harcerz, w wieku dojrzałym działacz opozycji, jeden z twórców i przywódców Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność”.
Czytaj więcej
45 lat temu ukazał się pierwszy numer „Tygodnika Solidarność”
03.04.2026 05:28
Pracownicy ZUS wyszli przed budynki w całej Polsce w geście solidarności z okupującymi warszawską centralę związkowcami
02.04.2026 21:31

Komentarzy: 0
2 kwietnia w samo południe pracownicy oddziałów ZUS w całym kraju wyszli przed budynki, w których pracują. Okazali w ten sposób solidarność ze związkowcami, którzy od wczoraj okupują siedzibę centrali ZUS w Warszawie. Protestujący domagają się od pracodawcy realnych podwyżek wynagrodzeń i przestrzegania zasad dialogu społecznego.
Czytaj więcej
Szef górniczej „S”: Zwalczanie węgla uzależnia nas od innych paliw, których nie mamy
02.04.2026 05:37

Komentarzy: 0
„Zarówno europejskie, jak i polskie elity wciąż brną w regulacje Europejskiego Zielonego Ładu. Zwalczają przy tym węgiel, co uzależnia nas od innych paliw, których w Europie nie mamy i które musimy importować” – pisze w swoim felietonie Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.
Czytaj więcej
