"Oby tylko nie przywlec tego do domu". Przewodniczący "S" w sektorze zdrowia o pracy w dobie koronawirusa

W Regionie NSZZ „Solidarność” Śląska Opolskiego działa kilkanaście organizacji zakładowych w placówkach ochrony zdrowia. Jak wygląda ich praca?, czy zmieniła się w dobie szalejącej pandemii koronawirusa? – między innymi o tym opowiadają przewodniczący organizacji związkowych NSZZ „Solidarność”, którzy pracują w tym sektorze.
Walka z pandemią koronawirusa jest szczególnie trudnym wyzwaniem dla pracowników ochrony zdrowia. Lekarze i pielęgniarki stawiają czoła i pracują intensywnie nad badaniem i leczeniem. W szpitalach przez całą dobę pracują setki tysięcy ratowników medycznych, salowych, sanitariuszy, osób sprzątających, diagnostów laboratoryjnych, techników, kierowców, pracowników obsługi, farmaceutów. Wykonują swoją pracę i jednocześnie codziennie narażają swoje zdrowie i życie.
Ratowanie życia i zdrowia ludzi daje ogromną satysfakcję, to się nie zmieniło - mówi Marcin Laskowski, ratownik medyczny, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu. - Praca całego szpitalnego personelu w dobie panującej pandemii jest obarczona ogromnym stresem. W pracy tych wszystkich osób towarzyszą skrajne emocje, bo albo jest radość i zadowolenie albo żal, a nawet i niekiedy łzy, że się nie udało..., że człowiek, u którego podjęto walkę o jego życie, niestety umarł. Teraz, kiedy pojawił się koronawirus, boimy się dodatkowo o naszych bliskich, o nasze dzieci i żony, o rodziców - mówi Laskowski.
Przewodniczący OM NSZZ "Solidarność" w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu zwraca się z apelem o pomoc w szukaniu darczyńców, którzy przekażą medykom dodatkowe materiały ochrony osobistej , bo wciąż ich brakuje. Przyjmiemy każdą ilość.
Zdecydowanie pracuje się gorzej ze względu na zaostrzone środki bezpieczeństwa. Dodatkowo musimy zakładać gogle, rękawiczki, maseczki. Kiedy jedziemy do "dodatniego" pacjenta, musimy ubierać specjalistyczne kombinezony, w których mało co widać i słychać. To jest uciążliwe - mówi Tomasz Gatnikiewicz, przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w Opolskim Centrum Ratownictwa Medycznego. - Stężony stres jest niejako wpisany w nasz zawód, ale obecna sytuacja (pandemia koronawirusa) obarcza nas dodatkowo troską o nasze rodziny, bo zwyczajnie boimy się przywlec chorobę do domu - mówi Gatnikiewicz. - Korzystając z okazji chcę bardzo podziękować wszystkim, którzy odpowiadając na prośbę zamieszczoną w mediach społecznościowych wsparli naszą jednostkę (OCRM), dzięki czemu jesteśmy świetnie zaopatrzeni we wszystkie niezbędne środki bezpieczeństwa.
Pacjenci podchodzą do nowych zasad funkcjonowania SP Zespołu Opieki Zdrowotnej w Głubczycach ze zrozumieniem - mówi Bronisława Furtak, pielęgniarka, przewodnicząca Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" SP ZOZ w Głubczycach. - Niestety, tak jak chyba wszyscy, borykamy się z niewystarczającą ilością środków ochrony osobistej. Nasz samorząd (głubczycki) podejmuje szereg działań, aby sprostać zaistniałej sytuacji. Pracujemy, jak potrafimy najlepiej, w nikomu z nas dotąd nieznanych realiach - podsumowuje sytuację Furtak.
Wszyscy, z którymi rozmawiałam, wyrażali obawy przed "przywleczeniem" koronawirusa do domu. Boją się, że mogą zarazić swoich bliskich: żony, dzieci, rodziców. Obawiają się izolacji od swoich bliskich, bo wtedy ich rodziny byłyby obarczone dodatkowymi obowiązkami, które w domowym życiu spoczywają na nich.
Nikt z Nich nie wspomniał, że boi się o własne życie.
Marzena Kucz
Ratowanie życia i zdrowia ludzi daje ogromną satysfakcję, to się nie zmieniło - mówi Marcin Laskowski, ratownik medyczny, przewodniczący Organizacji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu. - Praca całego szpitalnego personelu w dobie panującej pandemii jest obarczona ogromnym stresem. W pracy tych wszystkich osób towarzyszą skrajne emocje, bo albo jest radość i zadowolenie albo żal, a nawet i niekiedy łzy, że się nie udało..., że człowiek, u którego podjęto walkę o jego życie, niestety umarł. Teraz, kiedy pojawił się koronawirus, boimy się dodatkowo o naszych bliskich, o nasze dzieci i żony, o rodziców - mówi Laskowski.
Przewodniczący OM NSZZ "Solidarność" w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Opolu zwraca się z apelem o pomoc w szukaniu darczyńców, którzy przekażą medykom dodatkowe materiały ochrony osobistej , bo wciąż ich brakuje. Przyjmiemy każdą ilość.
Zdecydowanie pracuje się gorzej ze względu na zaostrzone środki bezpieczeństwa. Dodatkowo musimy zakładać gogle, rękawiczki, maseczki. Kiedy jedziemy do "dodatniego" pacjenta, musimy ubierać specjalistyczne kombinezony, w których mało co widać i słychać. To jest uciążliwe - mówi Tomasz Gatnikiewicz, przewodniczący Organizacji Zakładowej NSZZ "Solidarność" w Opolskim Centrum Ratownictwa Medycznego. - Stężony stres jest niejako wpisany w nasz zawód, ale obecna sytuacja (pandemia koronawirusa) obarcza nas dodatkowo troską o nasze rodziny, bo zwyczajnie boimy się przywlec chorobę do domu - mówi Gatnikiewicz. - Korzystając z okazji chcę bardzo podziękować wszystkim, którzy odpowiadając na prośbę zamieszczoną w mediach społecznościowych wsparli naszą jednostkę (OCRM), dzięki czemu jesteśmy świetnie zaopatrzeni we wszystkie niezbędne środki bezpieczeństwa.
Pacjenci podchodzą do nowych zasad funkcjonowania SP Zespołu Opieki Zdrowotnej w Głubczycach ze zrozumieniem - mówi Bronisława Furtak, pielęgniarka, przewodnicząca Komisji Międzyzakładowej NSZZ "Solidarność" SP ZOZ w Głubczycach. - Niestety, tak jak chyba wszyscy, borykamy się z niewystarczającą ilością środków ochrony osobistej. Nasz samorząd (głubczycki) podejmuje szereg działań, aby sprostać zaistniałej sytuacji. Pracujemy, jak potrafimy najlepiej, w nikomu z nas dotąd nieznanych realiach - podsumowuje sytuację Furtak.
Wszyscy, z którymi rozmawiałam, wyrażali obawy przed "przywleczeniem" koronawirusa do domu. Boją się, że mogą zarazić swoich bliskich: żony, dzieci, rodziców. Obawiają się izolacji od swoich bliskich, bo wtedy ich rodziny byłyby obarczone dodatkowymi obowiązkami, które w domowym życiu spoczywają na nich.
Nikt z Nich nie wspomniał, że boi się o własne życie.
Marzena Kucz

Treść redakcyjna
Komentarzy: 0
Udostępnij:
Data publikacji: 09.04.2020 19:31
Komentarze
Ludzie Solidarności, którzy odeszli w minionym roku
02.11.2026 07:58
Solidarność dyżuruje przed TK. Dziś Rzeszów przejął wartę od Regionu Piotrkowskiego
01.11.2026 21:56

Komentarzy: 0
Przed Trybunałem Konstytucyjnym trwają dyżury przedstawicieli NSZZ „Solidarność”. Dziś wartę pełnią przedstawiciele Regionu Rzeszowskiego NSZZ "S", którzy w południe zastąpili kolegów z Regionu Piotrkowskiego NSZZ "S".
Czytaj więcej
Przedstawiciele Solidarności z całej Polski przybywają przed Trybunał Konstytucyjny
31.10.2026 19:31

Komentarzy: 0
Członkowie i sympatycy NSZZ „Solidarność” z różnych części Polski przybywają przed Trybunał Konstytucyjny. Wielu z nich przed TK spędziło dzisiejszą noc. Ich przyjazd do Warszawy to odpowiedź na wczorajsze siłowe wejście do TK policji.
Czytaj więcej
Piotr Duda pod Trybunałem Konstytucyjnym: Tusk, chciałeś wojny? To będziesz ją miał!
30.10.2026 23:30

Komentarzy: 0
Mocne wystąpienie przewodniczącego Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Piotra Dudy przed Trybunałem Konstytucyjnym w Warszawie. Szef związku ostro skrytykował działania rządu Donalda Tuska i wezwał członków Solidarności z całej Polski do przyjazdu do stolicy. – Skończyły się piękne słowa dyplomacji. Trzeba głośno z tego miejsca powiedzieć: Tusk, Kierwiński, Żurek, chcecie wojny? To będziecie ją mieli – powiedział.
Czytaj więcej
Policja wkroczyła do TK. Piotr Duda jedzie do Warszawy
30.10.2026 20:23

Komentarzy: 0
Piotr Duda poinformował, że jest w drodze do Warszawy. Ludzie gromadzą się przed Trybunałem Konstytucyjnym po tym, jak na jego teren wkroczyły liczne oddziały policji.
Czytaj więcej

