Szef górniczej „S”: Zwalczanie węgla uzależnia nas od innych paliw, których nie mamy

- W tekście opublikowanym na stronie Górniczej Solidarności Bogusław Hutek namawia do tego, by nie uzależniać się od importu zagranicznych surowców.
- Zdaniem związkowca należy postawić na rodzime surowce. W przypadku Polski takim zasobem jest węgiel.
- „Musimy sami o siebie zadbać i solidnie zainwestować w system energetyczny oparty na surowcach, które posiadamy w Polsce” – pisze przewodniczący Hutek.
Ryzyko importowe
Przewodniczący górniczej Solidarności Bogusław Hutek przekonuje w swoim felietonie, że należy wyciągnąć wnioski z wojny toczącej się obecnie na Bliskim Wschodzie i postawić przede wszystkim na rodzime surowce, ponieważ „import w każdej chwili może się załamać”.
Napaść Rosji na Ukrainę, której skutkiem były perturbacje na rynku surowcowym, niczego polityków nie nauczyła. Zarówno europejskie, jak i polskie elity wciąż brną w regulacje Europejskiego Zielonego Ładu. Zwalczają przy tym węgiel, co uzależnia nas od innych paliw, których w Europie nie mamy i które musimy importować
– argumentuje Bogusław Hutek.
System energetyczny oparty na rodzimych surowcach
Związkowiec podkreśla w swoim felietonie, że skoro przeznaczamy tak dużo środków na odbudowę polskiej armii, by zapewnić sobie bezpieczeństwo na wypadek agresji, to powinniśmy również zadbać o inny wymiar bezpieczeństwa, jakim jest bezpieczeństwo energetyczne.
Kupując sprzęt wojskowy, nie oglądamy się na nikogo – stawiamy na najnowocześniejsze rozwiązania. Uważam, że inwestycje w energetykę konwencjonalną powinny wyglądać podobnie. Najwyższy czas, by przestać ulegać unijnym instytucjom. One nas nie obronią, kiedy pojawi się problem z dostawami prądu. Musimy sami o siebie zadbać i solidnie zainwestować w system energetyczny oparty na surowcach, które posiadamy w Polsce
– stwierdza.
Przewodniczący Hutek wskazuje również, że nawet Niemcy, „najbardziej zagorzali zwolennicy Zielonego Ładu”, zaczynają dostrzegać negatywne skutki tej polityki dla ich gospodarki.
Słychać głosy, że nie odejdą od węgla przynajmniej do 2038 roku, bo muszą się zabezpieczyć na wypadek ewentualnego kryzysu energetycznego. Czy nasze elity dojdą do podobnych wniosków? Nie sądzę. Dowód? Proszę bardzo. W Rybniku likwiduje się elektrownie węglową i buduje bloki gazowo-parowe. Pytanie – skąd weźmiemy gaz, jeśli jego import stanie się niemożliwy?
– stawia pytanie szef górniczej „S”.
Minister energii określił maksymalne ceny paliw

Bartłomiej Mickiewicz: Solidarność to wspólne działanie i wzajemna pomoc. Z nich wyrasta nasza siła

„Kwiecień może być lipcowy”. Działacze „S” z Lubelszczyzny zwierają szyki

Opolska Solidarność pielgrzymowała do Bazyliki Bożego Miłosierdzia

Biorący udział w proteście głodowym przewodniczący "S" w Solino trafił do szpitala






