Szukaj
Konto

Koalicja się chwieje. Nieoficjalnie: Polska 2050 chce zagłosować za odwołaniem Hennig-Kloski

22.04.2026 05:56
Paulina Hennig-Kloska przemawia do mikrofonu na konferencji prasowej
Źródło: PAP | Autor: Paweł Supernak | Licencja: Umowa licencyjna | Minister Klimatu Paulina Hennig-Kloska
Komentarzy: 0
W klubie Polski 2050 wciąż przeważają opinie, by głosować za odwołaniem minister klimatu, wynika z informacji PAP. – Jeśli Paulina Hennig-Kloska nie spotka się z nami i nie rozwieje wątpliwości m.in. w sprawie programu „Czyste Powietrze”, to nie będziemy jej bronić – mówi polityk zbliżony do zarządu partii.
Co musisz wiedzieć:
  • W klubie Polski 2050 wciąż dominuje stanowisko, by poprzeć odwołanie Pauliny Hennig-Kloski – wynika z ustaleń PAP.
  • Politycy stawiają warunek: jeśli minister nie spotka się z klubem i nie wyjaśni m.in. problemów wokół programu „Czyste Powietrze”, może nie otrzymać wsparcia.
  • Napięcia w koalicji podsyca stanowisko premiera Donalda Tuska, który nazwał głosowanie „testem lojalności” i groził, że „jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy”.
  • W tle działania CBA i śledztwo ws. programu „Czyste Powietrze”, które zwiększają presję na resort klimatu.

Groźby Tuska

W ub. tygodniu lider Polski 2050 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz spotkała się z premierem Donaldem Tuskiem m.in. w sprawie złożonego w marcu wniosku o wotum nieufności wobec Hennig-Kloski – niegdyś polityk Polski 2050, obecnie w ugrupowaniu Centrum. Po spotkaniu Tusk podkreślił, że głosowanie to będzie „testem koalicyjnej lojalności”.

Jak się okaże, że nie jesteście z nami, to się pożegnamy

— zwrócił się wówczas do Polski 2050. Pełczyńska-Nałęcz oceniła natomiast, że język ultimatum to łamanie umowy koalicyjnej.

Nieoficjalnie: Politycy Polski 2050 chcą głosować za odwołaniem Hennig-Kloski

W rozmowach z PAP politycy klubu Polski 2050 utrzymują, że stanowisko ich klubu po spotkaniu z szefem rządu nie uległo zmianie i dalej przeważają opinie, by głosować za odwołaniem Hennig-Kloski. Jak jednocześnie deklarują, mogliby pójść na kompromis i zagłosować za tym, by szefowa MKiŚ pozostała na stanowisku, pod warunkiem że ta przyjmie zaproszenie na spotkanie z klubem i „rozwieje wszelkie wątpliwości” związane z działaniami resortu.

Jeżeli Paulina przyjdzie na spotkanie i pokaże, jak chce rozwiązać te problemy, może liczyć na głosy. Oczekujemy przede wszystkim, że przedstawi plany naprawcze dla programu „Czyste Powietrze”, systemu kaucyjnego i wyjaśni kwestię skandalicznych decyzji personalnych w Banku Ochrony Środowiska. Dodam, że tu nie chodzi o osobę nominowaną przez Polskę 2050 

– powiedział w rozmowie z PAP jeden z polityków zbliżonych do zarządu ugrupowania.

Inny parlamentarzysta Polski 2050 wyraził jednak wątpliwość, że minister klimatu i środowiska przyjmie zaproszenie na spotkanie z klubem.

Jeżeli minister koalicji rządzącej nie może znaleźć czasu na rozmowy z posłami tej koalicji, to niech nie liczy na to, że ci posłowie będą jej bronić

— dodał. Według niego przed głosowaniem nad wnioskiem o wotum Pełczyńska-Nałęcz ma ponownie spotkać się jeszcze z premierem.

„Ultimatum premiera było oburzające”

Rozmówca PAP wskazał, że sposób, w jaki klub zagłosuje ws. Hennig-Kloski, będzie także uzależnione od tego, czy premier zdecyduje się poprzeć postulat Polski 2050 o podniesieniu drugiego progu podatkowego i czy zostanie „odmrożony” projekt ustawy dotyczący runku kryptowalut i tzw. projekt ustawy „AntyPolExitowej”. Polityk zadeklarował jednocześnie, że posłowie jego klubu „zagłosują odpowiedzialnie”.

Nie sądzę, by to doprowadziło do odwołania Hennig-Kloski, ale może doprowadzić do sytuacji, w której uzyska najniższy wynik poparcia spośród wszystkich ministrów, których próbowano odwołać w trakcie tej kadencji

– ocenił.

Inny polityk Polski 2050, z którym rozmawiała PAP, ocenił, że ultimatum postawione przez premiera po spotkaniu z Pełczyńską-Nałęcz było „oburzające”. Wskazał jednocześnie, że relacje z premierem, choć „napięte”, są „konstruktywne”.

Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski

Wniosek o odwołanie Hennig-Kloski z funkcji ministry klimatu i środowiska, pod którym podpisało się ok. 100 posłów m.in. z Konfederacji oraz PiS, trafił do Sejmu pod koniec marca. We wniosku minister zarzucono m.in. brak działań na rzecz ograniczenia negatywnych skutków unijnej polityki klimatycznej dla Polski, szczególnie w zakresie systemu ETS, chaos wokół programu „Czyste Powietrze”, a także zaniedbania w przygotowaniu sektora energetycznego i drzewnego, jeśli chodzi o dostępność pelletu w sezonie grzewczym 2025/26 czy „sabotaż państwa” przez próbę oparcia suwerenności energetycznej na odnawialnych źródłach energii.

Z przepisów wynika, że wniosek musi być rozpatrzony najpóźniej na posiedzeniu, które zaplanowane jest w dniach 28-30 kwietnia.

W miniony czwartek szefowa MKiŚ chciała spotkać się w czwartek ze wszystkimi klubami koalicji rządzącej, a według informacji PAP, z zaproszenia na spotkanie nie skorzystały kluby Polski 2050 i PSL. Posłowie tych klubów absencje argumentowali tym, że wcześniej to oni zaprosili Hennig-Kloskę na spotkania swoich klubów oraz że siedziba ministerstwa nie jest adekwatnym miejscem do rozmów politycznych.

Ma być on poddany pod głosowanie najpóźniej na posiedzeniu Sejmu, zaplanowanym w dniach 28-30 kwietnia.

Akcja CBA

We wtorek Centralne Biuro Antykorupcyjne zabezpieczyło dokumenty dotyczące programu „Czyste Powietrze” w kilkunastu urzędach. To program, z którego właściciele domów jednorodzinnych mogą otrzymać dotacje do wymiany starych pieców na bardziej ekologiczne np. pompy ciepła (obecnie nie można uzyskać wsparcia do zakupu pieców gazowych), a także do termomodernizacji budynku.

Funkcjonariusze CBA byli m.in. resortach klimatu i funduszy, KPRM i instytucjach wojewódzkich. Śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku z opracowaniem i wdrożeniem kolejnych etapów programu wszczęła Prokuratura Europejska. Podstawą były m.in. doniesienia medialne, które wskazywały na możliwe nieprawidłowości mogące powstać już na wstępnym etapie tworzenia programu.

Szefowa MKiŚ Paulina Hennig-Kloska zapewniła we wtorek, że program „Czyste Powietrze” jest obecnie bezpieczny dla beneficjentów oraz finansów publicznych, a zaległości w rozpatrywaniu wniosków o płatność zostały w praktyce zlikwidowane. Jak wskazała, w ostatnich dwóch latach resort prowadził działania naprawcze programu, który wcześniej – jej zdaniem – był narażony na nadużycia i wyłudzenia. Przypomniała też, że resort pracuje nad projektem specustawy, która ma pomóc osobom poszkodowanym w programie „Czyste Powietrze”.

Patryk Barej (PAP)

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.04.2026 05:56
Źródło: PAP/opracowanie własne