"Człowiek człowiekowi wilkiem" stygmatyzuje wilki. Resort Hennig-Kloski na wojnie z przysłowiami

- Resort zachęca do nowego odczytywania powiedzeń o wilkach.
- Najwięcej emocji wywołało hasło o "wilczym apetycie".
- W komentarzach pojawiła się fala krytyki i ironicznych wpisów.
Ministerstwo postanowiło poprawiać przysłowia
Na oficjalnych profilach Ministerstwa Klimatu i Środowiska w mediach społecznościowych pojawiła się prezentacja opublikowana w ramach akcji #WłączamyDobryKlimat. Resort zachęcał użytkowników do spojrzenia na znane powiedzenia z zupełnie innej perspektywy.
"Czy wilk naprawdę taki straszny, jak go malują? Sprawdź, jakie przysłowia o wilkach warto zinterpretować na nowo i dlaczego!" - czytamy we wpisie. Z przygotowanych grafik można dowiedzieć się m.in., że powiedzenie "człowiek człowiekowi wilkiem" obarcza zwierzęta odpowiedzialnością za ludzkie zachowania, a określenie "wilczy apetyt" oznacza - według ministerstwa - "stygmatyzowanie zdrowej relacji z jedzeniem". Na liście znalazły się także takie zwroty jak "wilk w owczej skórze" czy "wilczy bilet".
Kampania miała walczyć ze stereotypami
Publikacja wpisuje się w prowadzoną przez resort kampanię dotyczącą wilków i dużych drapieżników.
Kilka dni wcześniej ministerstwo informowało o dezinformacji mającej dotyczyć wilków i niedźwiedzi. W komunikatach wskazywano na fałszywe informacje dotyczące liczebności tych zwierząt, ich agresji oraz postulaty masowego odstrzału. Tym razem jednak zamiast danych, procedur czy informacji dotyczących ochrony gatunków ministerstwo postawiło na reinterpretację znanych przysłów i związków frazeologicznych.
"Wilczy apetyt" wywołał największe emocje
Największą dyskusję wywołało wyjaśnienie dotyczące określenia "wilczy apetyt", które resort uznał za "stygmatyzowanie zdrowej relacji z jedzeniem". W przypadku powiedzenia "wilczy bilet" ministerstwo przekonuje natomiast, że przypisuje ono wilkom negatywne skutki społeczne.
To właśnie te przykłady błyskawicznie obiegły media społecznościowe i stały się przedmiotem licznych komentarzy.
Internauci nie kryli zaskoczenia
Pod wpisem pojawiły się setki komentarzy. Część internautów zastanawiała się, czy publikacja rzeczywiście pochodzi z oficjalnego profilu Ministerstwa Klimatu i Środowiska. Inni zarzucali resortowi, że zamiast zajmować się reinterpretacją przysłów powinien skupić się na sprawach związanych z ochroną środowiska.
W komentarzach pojawiały się pytania dotyczące ochrony innych gatunków, inwestycji prowadzonych na terenach cennych przyrodniczo oraz kosztów prowadzenia tego typu kampanii. Jeden z użytkowników pytał, dlaczego ministerstwo zajmuje się wizerunkiem wilka w języku, zamiast realną ochroną chomika europejskiego w Lublinie. Inni wprost pisali, że urząd nie powinien tłumaczyć obywatelom znaczenia przysłów
Komentarze
Ministerstwo klimatu uderza w pszczelarstwo. „Henning-Kloska do dymisji”
Hennig-Kloska na wylocie? „Zasady zostały przekroczone”

Co dalej z Henning-Kloską? W koalicji trwa dyskusja

Chcą odwołania Hennig-Kloski. Wniosek o wotum nieufności trafił do Sejmu









