W Polsce 2050 wrze ws. Hennig-Kloski. Nowe informacje ws. wotum nieufności dla minister

- Adam Szłapka deklaruje spokój przed głosowaniem ws. wotum nieufności dla Pauliny Hennig-Kloski.
- Rzecznik rządu podkreśla, że koalicja powinna bronić swoich ministrów, a taka deklaracja padła ze strony Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
- Część polityków Polski 2050 zapowiada jednak głosowanie za odwołaniem minister klimatu.
- Głosowanie w Sejmie ma być testem lojalności koalicji, o czym mówił także Donald Tusk.
Szłapka zabiera głos ws. wotum nieufności dla Hennig-Kloski
Głosowanie ws. wniosku opozycji o wyrażenie wotum nieufności wobec m.in. minister Hennig-Kloski ma odbyć się w Sejmie w czwartek. Niektórzy politycy Polski 2050 – ugrupowania, które Hennig-Kloska niedawno opuściła wraz z częścią działaczy, tworząc klub Centrum – deklarowali głosowanie za jej odwołaniem.
Zapytany we wtorek w Polsat News, czy od czwartku w kraju „będzie rząd mniejszościowy”, Szłapka stwierdził, że do rządu mniejszościowego na pewno nie dojdzie, a w polityce „czasem tak jest, że atmosfera jest gęsta”.
Jego zdaniem w rozłamie w klubie Polski 2050 nie tyle chodziło o „wielkie różnice programowe”, co o „emocje osobiste”. – To nie ułatwia codziennej pracy, ale jej nie uniemożliwia – powiedział Szłapka. – Ja raczej jestem spokojny, jeśli chodzi o samo głosowanie – dodał.
Przypomniał, że w połowie kwietnia doszło do spotkania premiera Donalda Tuska z przewodniczącą Polski 2050, minister Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Jak dodał, minister „zadeklarowała bardzo jasno, że klub czy partia Polska 2050 chce w koalicji być, wspiera koalicję, mimo że czasem głośno mówi o swoich wątpliwościach”.
Rzecznik rządu zaznaczył też, że chęć pozostania w koalicji to „warunek konieczny do tego, żeby koalicja trwała, ale niewystarczający”. – Warunkiem wystarczającym i koniecznym jest to, żeby bronić wszystkich swoich ministrów i taka deklaracja padła także ze strony pani minister Pełczyńskiej-Nałęcz – powiedział Szłapka.
Hennig-Kloska nie pojawiła się na spotkaniu z klubem Polski 2050
W poniedziałek Hennig-Kloska nie pojawiła się na spotkaniu z klubem Polski 2050. Udział w nim wzięła natomiast minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda, wobec której wniosek o wotum nieufności również będzie rozpoznawany w ten czwartek.
Na portalu X Hennig-Kloska napisała, że „z uwagi na inne zobowiązania kalendarzowe” nie mogła wziąć udział w spotkaniu klubu Polska 2050, o czym informowała jego władze. Dodała też, że 16 kwietnia zorganizowała w resorcie spotkanie dla przedstawicieli klubów parlamentarnych wchodzących w skład „koalicji 15 października” i „ubolewa, że przedstawiciele klubu Polski 2050 nie wzięli udziału” w tym spotkaniu.
„W czwartek zagłosuję za wotum nieufności”
Wiceszef klubu Polski 2050 Bartosz Romowicz ocenił w poniedziałek w RMF FM, że Hennig-Kloska ominęła jego klub celowo. – Z każdym się spotkała, tylko nie z nami. Będę konsekwentny i mogę zadeklarować publicznie, że w czwartek zagłosuję za wotum nieufności – zapowiedział Romowicz.
Hennig-Kloska zabiera głos
We wtorek w TVN24 Hennig-Kloska powiedziała, że nie zjawiła się na poniedziałkowym spotkaniu z posłami Polski 2050 ze względu na zobowiązania wobec gości z zagranicy i zaznaczyła, że przesłała klubowi Polska 2050 33-stronicowe opracowanie, będące odpowiedzią na zarzuty, które określiła mianem „bzdur i bredni”. Wskazała też, że na wszelkie pytania może odpowiedzieć podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji ochrony środowiska, która ma zaopiniować wniosek o wyrażenie wobec niej wotum nieufności.
– Zobaczymy, jak przedstawiciele klubu Polska 2050 zachowają się na niej – powiedziała. Dodała, że „to jest pierwsze ważne głosowanie”, bo na koniec dyskusji sejmowa komisja wyda swoją rekomendację.
Zapytana, czy koalicja rozpadnie się w związku z wotum nieufności wobec niej, Hennig-Kloska odpowiedziała, że „byłoby to bardzo nieodpowiedzialne”. – Konfederacja po to złożyła wniosek o moje wotum nieufności, i nawet jakoś specjalnie tego nie kryli, by podzielić koalicję. Ze smutkiem stwierdzam, że niektórzy w tę rolę napisaną im przez Konfederację weszli, ale wierzę, że na koniec jednak rozsądek weźmie górę – skomentowała.
Oceniła, że posłowie Polski 2050 „osłabiają koalicję swoim zachowaniem, atakami na koalicjantów”, nie tylko na nią, ale także na minister Barbarę Nowacką i innych ministrów. – My jako koalicjanci mamy ze sobą obowiązek rozmawiać – podkreśliła Hennig-Kloska.
W Polsce 2050 przeważają opinie, by głosować za odwołaniem minister klimatu
Z ubiegłotygodniowych rozmów z PAP z politykami klubu Polski 2050 wynikało, że w klubie przeważają opinie, by głosować za odwołaniem minister klimatu. Pełczyńska-Nałęcz pytana wcześniej, jak będzie głosować Polska 2050 w sprawie odwołania minister klimatu, odparła, że będzie głosować „odpowiedzialne”, a klub samodzielnie podejmie decyzję w tej sprawie.
Obecnie w nieoficjalnych rozmowach z politykami Polski 2050 można usłyszeć, że posłowie klubu pewnie zagłosują lojalnie za nielubianą koleżanką, ale liczą na pokazanie dobrej woli także z jej strony. Podkreślają, że jej nieobecność na poniedziałkowym spotkaniu klubu została odebrana jako afront.
Premier Tusk podkreślał, że głosowanie nad wotum nieufności dla minister klimatu będzie testem koalicyjnej lojalności i solidarności. – Jeśli jesteśmy koalicją, to musimy działać solidarnie i lojalnie wobec siebie. Jeśli chcemy szkodzić, to znaczy, że stajemy się opozycją – mówił Tusk.
Rozłam w Polsce 2050
Po przegranych przez Hennig-Kloskę wyborach na przewodniczącą Polski 2050 w partii doszło do rozłamu, w wyniku którego szefowa MKiŚ wraz z grupą kilkunastu parlamentarzystów opuściła ugrupowanie i utworzyła klub parlamentarny Centrum. Na początku marca ogłoszono powstanie stowarzyszenia Centrum Polska, którego prezeską została Hennig-Kloska. (PAP)
Komentarze
Szykuje się rekonstrukcja rządu po rozpadzie Polski 2050? Rzecznik rządu zabiera głos
Dlaczego Szymon Hołownia publicznie nazwał Michała Koboskę "zdrajcą"

Polskę 2050 spotkało to samo co Polskę

Rozpad Polski 2050. Tusk zabiera głos









