Hennig-Kloska na wylocie? „Zasady zostały przekroczone”

- Sawicki: „Minister może stracić stanowisko”.
- „Zasady zostały przekroczone”.
- Krytyka także pod adresem działań rządu.
Sawicki: Stanowisko Hennig-Kloski jest zagrożone
Podczas „Porannej rozmowy” w RMF FM Marek Sawicki nie pozostawił złudzeń co do przyszłości Pauliny Hennig-Kloski.
– Toczą się dyskusje na jej temat. Uważam, że jest poważnie zagrożona, jeśli chodzi o dalsze funkcjonowanie w roli ministra. (…) Zasady zostały przekroczone – powiedział poseł PSL.
Polityk zaznaczył, że mimo możliwego wsparcia ze strony Donalda Tuska sytuacja minister jest bardzo trudna.
„Kropką nad i było odwołanie w BOŚ”
Sawicki wskazał konkretne zarzuty wobec szefowej resortu klimatu. W jego ocenie problem dotyczy m.in. działań w obszarze lasów, łowiectwa oraz ochrony przyrody.
Może mieć poparcie Donalda Tuska, ale to, co wyczynia się w obszarze lasów, łowiectwa, nieskuteczności w kwestii obszarów chronionych… To wszystko jest rolą pani Hennig-Kloski. Kropką nad i było sterowanie odwołaniem prezesa Banku Ochrony Środowiska, który na radzie chciał przedstawić nadużycia swoich współpracowników zarządu i w związku z tym został odwołany
– mówił podczas wywiadu w RMF.
Dodał również jasne ostrzeżenie: – Jeśli minister nie podejmie działań naprawczych, nie będzie mogła liczyć na jego wsparcie.
– Jeśli tego nie zrobi, mojego głosu nie ma – zaznaczył.
Krytyka rządu i brak inicjatyw
W rozmowie pojawił się także szerszy kontekst funkcjonowania rządu. Sawicki ocenił, że brakuje realnych działań legislacyjnych.
– Najpierw czekano na zmianę prezydenta, a gdy tak się stało, rząd wyhamował. Kluby poselskie muszą więc przejąć inicjatywę, innego wyjścia nie ma –wskazał.
Odnosząc się do sondaży, podkreślił, że negatywne oceny władzy nie są zaskoczeniem.
– Żadnego rządu Polacy nigdy nie oceniają pozytywnie, przynajmniej po dwóch latach rządzenia – powiedział.
Problemy w ochronie zdrowia bez rozwiązania
Sawicki został zapytany również o sytuację w resorcie zdrowia. Przyznał, że trudno ocenić obecną minister Jolantę Sobierańską-Grendę, ale jednocześnie wskazał na brak konkretnych działań.
– Ja jej nie znam. Trudno ją ocenić, natomiast widać wyraźnie, że ani za poprzedniej minister zdrowia, ani za obecnej z resortu nie wyszły żadne istotne projekty zmian – mówił.
Przypomniał też działania Izabeli Leszczyny, które nie zostały kontynuowane przez następczynię.
– Dała zielone światło dla łączenia szpitali, jednak jej następczyni nie wydała rozporządzenia, które tworzyłoby fundusz restrukturyzacyjny. Bez zachęty finansowej współpracy między szpitalami nie będzie – podkreślił.
„Idziemy na ścianę” – ostrzeżenie dla systemu
Polityk PSL zwrócił uwagę na rosnące problemy finansowe systemu ochrony zdrowia.
– To nie jest łatwe zadanie i też jako PSL podejmujemy się rzeczy bardzo trudnej. Czekanie i nicnierobienie nie rozwiązuje problemu. Idziemy na ścianę, bo jeśli nic nie zrobimy w sprawie szpitali, w 2028 roku – według ekspertów – w NFZ zabraknie nie 24 mld zł, a 78 – ostrzegał.
„Zasady zostały przekroczone”
Najmocniejsze słowa padły jednak pod adresem Pauliny Hennig-Kloski. Sawicki jasno wskazał, że w jego ocenie doszło do naruszenia fundamentalnych reguł.
– Są pewne zasady, których pani minister nie powinna przekraczać, i żaden minister. (Tutaj) zasady zostały przekroczone – podsumował.
Nie zgadzam się z decyzją ZUS, co mogę zrobić?

Dlaczego Szymon Hołownia publicznie nazwał Michała Koboskę "zdrajcą"

Ponad 65 proc. mówi „nie”. Zły sygnał dla rządu Tuska

Tusk ma powody do niepokoju. Nowe wyniki sondażu CBOS







