Szukaj
Konto

Ewangelia na XXV Niedzielę Zwykłą z komentarzem

winogrono na krzewie
Źródło: pixabay.com | Autor: Bru-nO | Licencja: pixabay | winnicą, zdjęcie poglądowe
W czytanym dziś w czasie liturgii fragmencie z 20 rozdziału Ewangelii św. Mateusza słyszymy Jezusową przypowieść o robotnikach ostatniej godziny. W
Co musisz wiedzieć:
  • W kalendarzu liturgicznym przypada dziś 25. niedziela zwykła;
  • W niedzielnych czytaniach Kościół rozważa fragment dwudziestego rozdziału Ewangelii Mateusza;
  • Jest to przypowieść o robotnikach ostatniej godziny.

 

Ewangelia

Mt 20, 1-16

Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść:

«Królestwo niebieskie podobne jest do gospodarza, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Umówił się z robotnikami o denara za dzień i posłał ich do winnicy.

Gdy wyszedł około godziny trzeciej, zobaczył innych, stojących na rynku bezczynnie, i rzekł do nich: „Idźcie i wy do mojej winnicy, a co będzie słuszne, dam wam”. Oni poszli. Wyszedłszy ponownie około godziny szóstej i dziewiątej, tak samo uczynił.

Gdy wyszedł około godziny jedenastej, spotkał innych stojących i zapytał ich: „Czemu tu stoicie cały dzień bezczynnie?” Odpowiedzieli mu: „Bo nas nikt nie najął”. Rzekł im: „Idźcie i wy do winnicy”.

A gdy nadszedł wieczór, rzekł właściciel winnicy do swego rządcy: „Zwołaj robotników i wypłać im należność, począwszy od ostatnich aż do pierwszych”. Przyszli najęci około jedenastej godziny i otrzymali po denarze. Gdy więc przyszli pierwsi, myśleli, że więcej dostaną; lecz i oni otrzymali po denarze.

Wziąwszy go, szemrali przeciw gospodarzowi, mówiąc: „Ci ostatni jedną godzinę pracowali, a zrównałeś ich z nami, którzy znosiliśmy ciężar dnia i spiekotę”. Na to odrzekł jednemu z nich: „Przyjacielu, nie czynię ci krzywdy; czyż nie o denara umówiłeś się ze mną? Weź, co twoje, i odejdź. Chcę też i temu ostatniemu dać tak samo jak tobie. Czy mi nie wolno uczynić ze swoim, co chcę? Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?” Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi».

Komentarz

W komentarzu do dzisiejszych czytań bracia Tomasz Łakomczyk OFMCap i Paweł Paszko OFMCap - z youtubr'oweno kanału Shir Hadash - zwrócili szczególną uwagę na Jezusowe stwierdzenie, że "ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi".

Kaznodzieja przytacza historyczny kontekst słów proroka, z czytanego dziś fragmentu z 55 rozdziału Księgi Izajasza, że myśli moje nie są myślami Boga, a nasze drogi Jego ścieżkami. Duchowny zwraca tu uwagę, że choć słowa te są znane, to są również trudne do przyjęcia. Nasza ludzka perspektywa, choćby najszlachetniejszą, pozostaje jednak horyzontalna.

Te słowa pokazują, że to, co uznajemy za pewnik, za rzeczy oczywiste i jednoznaczne, w Bożej perspektywie wcale takie nie jest (...) co to oznacza w praktyce możemy zobaczyć w kontekście dzisiejszej Ewangelii

- mówi zakonnik.

Jeden z kaznodziejów zaznacza, że w Piśmie Świętym po wielokroć napotykać możemy na stwierdzenia Jezusa, które wskazują, że Boża logika jest zupełnie inna niż nasza. A na pytanie, jak sprawić, by Boże myśli były dla nas zrozumiałe, br. Łakomczyk odpowiada, by kierować się pierwszymi słowami z dzisiejszego czytania, czyli "szukajcie Pana".

To jest zaproszenie do wejścia w relację z Bogiem. Pierwsza podstawowa rzecz, to szukajmy czasu na modlitwę (...) dzięki Duchowi Świętemu On będzie nam pozwalał poznawać Jego myśli (...) Dobrą nowiną jest to, że nie tylko my szukamy, doskonale wiemy, że Bóg jest pierwszym, który nas szuka

- słyszymy.

Br. Paszko zwraca uwagę, że modlitwa i lektura Pisma Świętego otrząsa nas z prób kreowania Boga na swój własny obraz, ale otwiera nas na obraz prawdziwy, który odbiega od naszych wyobrażeń.

Problem [w dzisiejszym fragmencie Ewangelii - przyp. red.] nie jest w tym, że robotnicy czują się pokrzywdzeni, problem jest, że inni, którzy w ich ocenie na to nie zasługują, również otrzymali denara. Problem jest w swoistej zazdrości, w niepogodzeniu się z tym, że inni otrzymują dobra, które w mojej ocenie im nie przysługują

- zauważa duchowny, dodając, że oczywiście można patrzeć na tę przypowieść w perspektywie konkretnego człowieka, ale Jezusowi najprawdopodobniej chodziło o kwestię "procesów dziejowych". Kaznodzieja dokonuje swoistego przeglądu wieków, by wskazać, że takie spojrzenie było charakterystyczne dla momentu pojawienia się wśród chrześcijan osób spoza tradycji judaistycznej, potem przy okazji każdej nowości, jak choćby utworzenie zakonów żebraczych etc., i obecne jest aż do dziś.

Chrystus, przez tę dzisiejszą przypowieść, chce rozbijać pewne nasze bardzo sztywne schematy myślowe, by pokazać, że dobroć Boga nie ma granic, że On jest ty, który patrzy dobrym okiem na każdego człowieka, czy to na początku, czy na końcu jego życia lub jakiejś epoki dziejowej

- słyszymy.

Ten jeden denar symbolizuje zbawienie, które Bóg chce dać każdemu człowiekowi. I temu, który jest z Nim od maleńkości, i temu, który pogubił się, ale na sam koniec Pan Bóg go odnalazł, a on pozwolił się Bogu odnaleźć 

- podkreśla br. Łakomczyk i przypomina m.in. postać Dobrego Łotra, ale także postaci grzeszników, którzy nawracali się pod koniec życia.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 20.09.2026 14:30
Źródło: opoka.org.pl, YT