Papież: Boże zamysły są bardziej „ludzkie” niż wszystko, co potrafimy pomyśleć

- Dzisiejsza modlitwa Anioł Pański oraz spotkanie w wiernymi odbyły się na Placu Świętego Piotra;
- W rozważaniu przed modlitwą mamy dziś odniesienie do słów Jezusa z Ewangelii Mateusza, gdzie posłużył się On przypowieścią o robotnikach ostatniej godziny a także komentarz do słów proroka Izajasza;
- Leon mówił o mocy nadziei, odmienności Bożej logiki, Jego hojności i braku miejsca dla zazdrości wśród obdarowanych łaską współpracy z Bogiem.
Boże zamysły nieskończenie przewyższają nasze i – powiedzmy wprost – są bardziej „ludzkie” niż wszystko, co my, ludzie naznaczeni grzechem, potrafimy pomyśleć i urzeczywistnić
- mówił Papież, odnosząc się do pierwszego czytania dzisiejszej liturgii słowa, w którym Bóg, ustami proroka Izajasza, mówi swemu ludowi, że Jego myśli nie są ich myślami, a Jego drogi ich drogami. W tym Leon upatruje dla nas nadziei.
Hojność budząca opór
Komentując dzisiejszą Ewangelię Ojciec Święty podkreśla, że często odkrywa ona "opór, jaki jesteśmy gotowi stawiać wobec bardziej hojnej sprawiedliwości i większej miłości".
Sednem przypowieści jest chwila zapłaty
- wskazuje Papież, opisując to, jak gospodarz sprawiedliwie wypłaca tym, którzy pracowali cały dzień ich umówioną stawkę, ale pokazuje też hojność płacąc tyle samo robotnikom, którzy pracowali o wiele krócej.
Nieoczywista kolejność
Nie może nam jednak umknąć pewien szczegół. Gospodarz wskazuje zarządcy dokładną kolejność wypłaty: robotnicy są opłacani „począwszy od ostatnich aż do pierwszych” (Mt 20, 8). Negatywnej reakcji tych, którzy pracowali przez cały dzień, można więc było z łatwością uniknąć
- Leon zauważa, że gospodarz świadomie się na taką kolejność decyduje, "ponieważ objawienie dobroci Boga jest dla wszystkich, a nie tylko dla niektórych".
Zamysł dla każdego
W swoim komentarzu Papież podkreśla, że Bóg dla każdego ma "inne drogi i nowe zamysły" - i dla tych, którzy byli ostatni, i dla tych którzy "uważają się za pierwszych i sądzą, że sami zapracowali na to, kim są, oraz zasłużyli na to, co osiągnęli".
Wszyscy natomiast zyskujemy radość, zrozumienie i przyszłość, kiedy prawo miłości przerywa logikę kalkulacji, doświadczenie miłosierdzia poszerza perspektywę zasługi, a dar pokoju kładzie kres rywalizacji i zbliża nas do siebie we wdzięczności
- zaakcentował Ojciec Święty.
"Nie ma miejsca na zazdrość"
Papież wskazuje słuchaczom, że łaskę stanowi już sama możliwość bycia "współpracownikami Boga, pracowania w Jego winnicy i służenia Jego Królestwu sprawiedliwości i pokoju!".
Tam, gdzie z mocą wkracza Boża nowość, nie ma miejsca na zazdrość i podziały
- apeluje Leon.
Po modlitwie
Tradycyjnie już, po wspólnej południowej modlitwie Papież zwraca uwagę na tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy, także duchowej.
Dzieląc się dziś troskami Leon skupia się na sytuacji w Somalii.
Z wielkim niepokojem śledzę kryzys humanitarny trwający w niektórych regionach Somalii, gdzie akty przemocy i ekstremalne zjawiska klimatyczne pogarszają i tak już trudne warunki życia ludności, zwłaszcza kobiet i dzieci
- powiedział, zaznaczając, że liczy w tej sprawie na działania wspólnoty międzynarodowej i udzielenie niezbędnej pomocy potrzebującym.
Komentarze
"Dla niego Eucharystia nie była rzeczą, lecz Osobą". 61 lat codziennej adoracji abp. Sheena

Leon XIV: Jesteśmy wezwani do życia „długiem wzajemnej miłości”

Papież zachwycony prezentem od górali

Papież spotkał się z Andrzejem Poczobutem

Papież: Chrystus wymaga od Kościoła współdzielenia losu z ludzkością







