Aleksandra Jakubiak OV: WFP, WTF?

Dzisiejsza Ewangelia koresponduje mocno z bulwersującym wydarzeniem, które miało miejsce w bieżącym tygodniu. Stąd moja decyzja o poruszeniu tej sprawy.
Spójny przekaz liturgii
Dwie rzeczy, które najmocniej rzucają się w oczy przy lekturze dzisiejszych czytań mszalnych, to słowa Jezusa o tym, jak upominać bliźniego oraz o tym, jak dwóch lub trzech zgromadzonych w imię Pańskie sprawia, że Bóg staje się częścią ich spotkania. Z kolei w drugim czytaniu św. Paweł mówi o „długu miłości”, który mamy względem siebie i przykazaniu miłości Boga i bliźniego. Można by powiedzieć, że to wiele różnych tematów, ale w tym zestawieniu widać, że chodzi nie tyle o analizę poszczególnych przypadków, co o spojrzenie bardziej globalne, bowiem wszystko o czym tu mowa dotyczy jedności i miłości we wspólnocie, współdziałania dla jedności, która czyni nas podobnymi do Boga.
Ale nie tylko... To, co w świadectwie chrześcijańskim jest „najgłośniejsze”, to nie sama jedność między chrześcijanami, ale również jedność pomiędzy tym, co głosimy a tym, co czynimy, jaką zajmujemy postawę, mówiąc kolokwialnie, jaki vibe od nas bije.
Obcięte fundusze
O ile, w moim odczuciu, często nieco jednostronnie akcentujemy, że „wiara bez uczynków jest martwa”, zapominając, że uczynki bez wiary również mogą nie nieść życia, o tyle w wypadku, o którym zaraz opowiem, podkreślamy tę martwotę słów bez działań znacznie za mało. Zresztą nie chodzi tylko o wiarę, ale również miłość i przyjaźń. Słowem o wartości związane z relacjami.
Otóż, jak w połowie tygodnia poinformował World Food Programme (WFP), czyli Światowy Program Żywnościowy - będący agendą Organizacji Narodów Zjednoczonych - o połowę zmniejszone zostają fundusze na produkty spożywcze dla ludności palestyńskiej w okupowanym Zachodnim Brzegu Jordanu. Nie będę mocno zagłębiać się w statystyki, wystarczy powiedzieć, że z 900 tys. potrzebujących, WFP docierała w pomocą do około 400 tys., zatem wg szacunków obecnie żywność może dotrzeć do ok. 200 tys. głodujących.
Nie chcę wchodzić teraz w kwestie polityczne, bo z punktu widzenia tego, o czym mówię nie do końca ma znaczenie to, kto jest ofiarą np. głodu, ludobójstwa etc., ważne, iż tacy potrzebujący istnieją.
Hipokryzja
WFP informuje, że zmniejsza drastycznie środki finansowe, ponieważ… nie ma pieniędzy. A zatem na bzdurne rezolucje środki są, na biurokrację są, na wiele spraw zbędnych są, na chleb dla głodnych, na podstawowe leki i dostarczenie wody pitnej na tereny okupowane - środków nie ma.
Dodatkowo warto zwrócić uwagę na kwestię spójności, czyli jedności pomiędzy tym, co się mówi, a tym, co się robi. ONZ, jako całość, oficjalnie uznaje obecność wojsk izraelskich na terenie Zachodniego Brzegu za okupację tych terytoriów. Dodatkowo organizacja regularnie alarmuje, że działalność władz izraelskich związana z budową nowych i rozbudową istniejących osiedli na tych terenach oraz stale rosnące zachowania przemocowe izraelskich osadników przyczyniają się do masowych migracji ludności palestyńskiej, powodowanych głównie brakiem dostępu do wody pitnej i własnej ziemi. Inny organ, czyli Rada Bezpieczeństwa ONZ głośno potępia wszelką przemoc wobec palestyńskiej ludności cywilnej. Jednocześnie jednak kolejna agenda ONZ, czyli World Food Programme (WFP) - mimo stale rosnącego problemu w tym regionie - zmniejsza o połowę środki na produkty spożywcze dla okupowanej ludności.... Aha.
Pogarszająca się sytuacja humanitarna
Dodać jeszcze należy, że od czasu wybuchu wojny Izraela w Hamasem, czyli od jesieni 2023 roku, problem głodu na tych terenach wzrósł ponad dwukrotnie. Sytuacja ta pogorszy się bardzo niedługo, po tym, jak pracę stracą palestyńscy nauczyciele, zatrudniani licznie w szkołach chrześcijańskich w Jerozolimie. Obecnie w większości tych szkół trwa strajk związany z niedawnym wprowadzeniam prawa obostrzającego możliwości zatrudnienia w szkołach dla osób, które kończyły wyższe uczenie poza terenem Izraela, czyli w Palestynie. Pensje nauczycielskie utrzymywały dotąd całe rodziny, które obecnie tracą większość dochodów. Nie wspominam nawet braku środków utrzymania wśród osób zatrudnionych wcześniej w branży turystycznej, która od czasu pandemii i wybuchu wojny przeżywa niemal całkowitą zapaść.
Jedynym podsumowaniem, jakie przychodzi mi do głowy ws. działań WFP w tym temacie, jest może mało eleganckie, ale chyba potrzebne pytanie: WFP, WTF?
Życiodajność wspólnoty
W całym tym wywodzie nie chodzi mi o to, że ONZ tworzą sami chrześcijanie, ani o to, że chrześcijanie są za tę sytuację wprost odpowiedzialni, bardziej dzielę się bólem i gniewem nad tym, że taki sojusz szeroko rozumianego Zachodu z poszkodowanymi na Bliskim Wschodzie bez uczynków jest kompletnie martwy, jest antyświadectwem, zaprzeczeniem jedności naszej cywilizacji, jako wspólnoty.
Zajmijmy się zatem swoimi, niejednokrotnie karykaturalnymi, problemami pierwszego świata i zaczekajmy aż potłucze się i runie kryształowy zamek, który - również jako cywilizacja - wykuliśmy z pieniędzy zgromadzonych na łupieniu kolonii. Może jeszcze nie dziś, może nie jutro, ani nawet pojutrze, ale z pewnością niechybnie, bo wspólnota, która tylko z pozoru jest jednością, rozprasza się, rozmienia na drobne, traci życiodajne źródła, schnie i niszczeje, aż wiatr historii rozwiewa jej pyły po pustyni, którą po sobie zostawiła.
Komentarze
„Macierzyństwo XXI wieku”. Konferencja już 3 czerwca

"Wzywamy wszystkie strony konfliktów". Watykan w obronie ludności cywilnej

Polska solidarność na trybunach. Jak sport buduje narodową tożsamość

Kongres Sekretariatu Górnictwa i Energetyki: Pokażmy swoją jedność. 20 maja przyjedźmy do Warszawy

Międzynarodowe śledztwa ws. Gazy: oskarżenia o ludobójstwo i rosnąca presja na Izrael







