Szukaj
Konto

Zapytali posła KO o publiczną ochronę zdrowia. "Mnie stać"

Poseł KO Artur Łącki
Źródło: YouTube | Autor: Radio Wnet | Poseł KO Artur Łącki
Koalicja Obywatelska nie wyciągnie konsekwencji wobec Małgorzaty Pępek po doniesieniach dotyczących znacznie szybszego terminu badania w szpitalu. Decyzję skomentował Artur Łącki, który przyznał, że sam korzysta z prywatnej opieki medycznej. – Oczywiście kosztuje to dużo, ale żeby było dla hejterów: mnie stać – oświadczył poseł KO.
Co musisz wiedzieć:
  • KO nie wyciągnie konsekwencji wobec Małgorzaty Pępek po doniesieniach o badaniu wykonanym po trzech tygodniach zamiast po 23 miesiącach.
  • Artur Łącki przekonywał, że przypadek Pępek zasadniczo różni się od sprawy usuniętego z KO Tomasza Lenza.
  • Zapytany o publiczną ochronę zdrowia poseł KO przyznał, że korzysta z prywatnego leczenia. – Mnie stać – oświadczył.

KO nie ukarze Małgorzaty Pępek

Poseł Koalicji Obywatelskiej Małgorzata Pępek nie poniesie partyjnych konsekwencji po doniesieniach dotyczących jej badania w szpitalu w Żywcu. Według portalu Zero polityk czekała na nie trzy tygodnie, podczas gdy standardowy termin przekraczał 23 miesiące.

Według portalu Zero poseł została przyjęta poza standardową kolejnością. Sama Pępek przekonywała, że skorzystała z terminu, który zwolnił się po rezygnacji innego pacjenta. – Mogli do mnie w ogóle nie dzwonić. A to, że zadzwonili, że zwolnił się termin, to ja im zrobiłam przysługę, że się wstawiłam, a nie oni mniestwierdziła w rozmowie z Onetem prominentna polityk KO.

Serwis zwrócił uwagę, że procedury szpitalne w tej sprawie zadziałały poprawnie - nie wysłano rozliczenia badania do NFZ, a do Małgorzaty Pępek przesłano pismo, w którym upomniano ją, że skorzystała z szybkiej ścieżki.

Artur Łącki zapytany o sprawę Małgorzaty Pępek

W czwartek 2 lipca gościem porannej rozmowy na antenie Radia Wnet był poseł KO Artur Łącki, który został zapytany m.in. o decyzję władz Koalicji Obywatelskiej w sprawie Małgorzaty Pępek.

Zdaniem polityka KO "pracownicy tego szpitala chcieli być dobrzy...". – Zwolniło się miejsce, no to mamy Pępkową, to dajmy jej to miejsce i tak to było... – oświadczył Łącki.

Prowadzący rozmowę przypomniał, że senator Tomasz Lenz został usunięty z Koalicji Obywatelskiej, po tym, jak w szpitalu w Aleksandrowie Kujawskim przeprowadzono zabieg u syna polityka poza obowiązującymi procedurami.

– Ja tu widzę kolosalną różnicę. Senator Lenz nawet nie pomyślał o tym, żeby przejść jakąkolwiek procedurę. Słusznie zostały wobec niego wyciągnięte konsekwencje. Ale też go chcę usprawiedliwić, bo też nie wiem, jak zachowałbym się ja... – odparł gość Radia Wnet.

Czy nie próbowałbym zrobić tego bardzo szybko, czyli w domyśle poza kolejnością, wykorzystać swoją pozycję, na szczęście nigdy tego nie musiałem robić i pewnie nigdy nie będę musiał tego robić, dlatego że mamy ubezpieczenie w prywatnym szpitalu

– wyjawił Artur Łącki.

"Idę, płacę i mnie badają"

Dziennikarz rozgłośni zapytał, co taka deklaracja mówi o publicznej służbie zdrowia, na co polityk KO odpowiedział, że "skoro go stać, to nie będzie jej obciążał".

Mam święty spokój, dlatego że idę, płacę i mnie badają. Oczywiście kosztuje to dużo, ale żeby było dla hejterów: mnie stać

– oświadczył Łącki.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.07.2026 09:42
Źródło: Radio Wnet / tysol.pl