Szukaj
Konto

[Tylko u nas] "Licznik apostazji" kompletnym niewypałem

feministka
Źródło: Pixabay.com
Inżynierowie społeczni neomarksitowskiej rewolucji i zwykli lewaccy bojówkarze, za jeden z głównych celów ataku wybrali Kościół Katolicki, słusznie konstatując, że jest on strażnikiem obiektywnego i naturalnego systemu wartości, który przeszkadza im w budowie "nowego" wyzutego z moralności i sumienia człowieka.

Temu mają służyć,(gdyby miały służyć walce z pedofilią, dotyczyłyby również zjawiska pedofilii w innych grupach społecznych i zawodowych) zarówno uderzenia medialne, oparte na realnych i godnych potępienia grzechach Kościoła. Temu mają służyć profanacje będące symboliczną agresją wobec Kościoła i chrześcijan. Temu miały służyć brutalne ataki lewackich bojówkarzy podczas Strajku Kobiet na świątynie, księży i wiernych. Temu mają służyć przypadki zakłócania Mszy Świętych.

Jednym z narzędzi mających uderzać w Kościół Katolicki jest akcja tzw. apostazji. Ochoczo podnoszonych przez celebrytów i osoby publiczne, szeroko nagłaśnianych przez "wiodące media", najczęściej w przypadku ludzi, których noga w kościele zapewne i tak nie postała od lat, promowanych, reklamowanych i emocjonalnie podkręcanych.

A jednym z narzędzi tego narzędzia jest tzw. "licznik apostazji". Jaki jest efekt jego szerokiej reklamy?

W zasadzie żaden.

Licznik wskazuje na 1366 osób, co przy takiej reklamie i założeniu, że prawdopodobnie wskazuje ludzi, którym i tak było daleko do Kościoła, można uznać za kompletną porażkę.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.01.2021 14:29
Źródło: Tysol.pl