Szukaj
Konto

„Prof. Jaczewski wzywał mnie, bym kontaktów seksualnych z dzieckiem nie uważała za pedofilię”

Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty
Źródło: Barbara Nowak/Facebook | Autor: Barbara Nowak/Facebook | Licencja: Barbara Nowak/Facebook | Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty
Komentarzy: 0
– Prof. Andrzej Jaczewski w liście wzywał mnie do tego, żebym uznała, żebym to, co uważam za pedofilię, czyli jakiekolwiek czynności seksualne dorosłego z dzieckiem – tu była granica przez niego wyznaczana 8 lat – nie uznawała za pedofilię – mówi portalowi Tysol.pl Barbara Nowak, była małopolska kurator oświaty.
Co musisz wiedzieć:
  • Mentorem koordynatora MEN ds. edukacji zdrowotnej prof. Zbigniewa Izdebskiego był nieżyjący już zwolennik legalizacji pedofilii, prof. Andrzej Jaczewski.
  • Sam prof. Izdebski został powołany do Instytutu, którego założyciel prowadził „badania” w postaci gwałtów na dzieciach w wieku od 2 miesięcy do 14. roku życia.
  • Prof. Andrzej Jaczewski wysłał do Barbary Nowak list, w którym wzywał ją, aby kontaktów seksualnych dorosłych z dziećmi powyżej 8. roku życia nie uważała za pedofilię.
  • Prof. Jaczewski miał przekonywać w liście, że dziecko ma swoje potrzeby seksualne, które jest w stanie zaspokoić tylko w kontakcie z dorosłymi.

Mentorem koordynatora MEN ds. edukacji zdrowotnej prof. Zbigniewa Izdebskiego był nieżyjący już zwolennik legalizacji pedofilii, prof. Andrzej Jaczewski. Sam prof. Izdebski został powołany do Instytutu, którego założyciel prowadził „badania” w postaci gwałtów na dzieciach w wieku od 2 miesięcy do 14. roku życia. O komentarz w tej sprawie portal Tysol.pl poprosił Barbarę Nowak.

 

List od Jaczewskiego

 

Odnosząc się do edukacji zdrowotnej, która w dużej mierze jest promowana i sygnowana nazwiskiem prof. Zbigniewa Izdebskiego i jego związków z prof. Andrzejem Jaczewskim jako promotorem jego pracy doktorskiej, Barbara Nowak opowiedziała portalowi Tysol.pl o swoim kontakcie z prof. Jaczewskim.

 

Otóż wtedy, kiedy wzywałam prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego do tego, żeby zaprzestał pomysłów na podpisywanie deklaracji ze środowiskami LGBT, że będą wpuszczani do szkół i że będzie tutaj nauczanie seksualne wprowadzane zgodnie ze standardami WHO, które ja określałam jako propedofilskie, odezwał się wtedy do mnie jeszcze wtedy żyjący profesor Jaczewski. Przysłał mi książkę i przysłał mi własnoręcznie napisany list, gdzie z taką pobłażliwością, ale też trudno powiedzieć, żeby to było napastliwe – raczej nie, to było życzliwe tłumaczenie mi, że ja po prostu nie znam się na potrzebach seksualnych dzieci i że dziecko, które ukończy 8 lat, ma swoje potrzeby seksualne, które jest w stanie zaspokoić tylko w kontakcie z dorosłymi

 

– mówi Barbara Nowak.

 

Pouczenia prof. Jaczewskiego

 

To naprawdę było obrzydliwe pouczanie mnie, w sensie zawartości, nie w formie, bo w formie było to grzeczne i z jakąś troską o uzupełnienie mojej wiedzy napisane przez prof. Jaczewskiego. Natomiast cała zawartość tego pouczania dla mnie była nie do przyjęcia. Jednym słowem, wzywał mnie do tego, żebym uznała, żebym to, co uważam za pedofilię, czyli jakiekolwiek czynności seksualne dorosłego z dzieckiem – tu była granica przez niego wyznaczana 8 lat – nie uznawała tego za pedofilię, że to jest rzecz absolutnie normalna, jeżeli dziecko wyraża na to zgodę

 

– relacjonuje.

 

Ja z panem profesorem nie podejmowałam dyskusji, tylko mu odpowiedziałam, że absolutnie z nim się nie zgadzam. Że spółkowanie z dzieckiem niepełnoletnim – a za takie jest uznawane dziecko poniżej 15. roku życia – jest uznawane za pedofilię i że ja absolutnie stoję po tej stronie przestrzegania prawa i jest to dla mnie pedofilia i tyle

 

– dodaje.

 

To były moje kontakty z prof. Jaczewskim

 

– podsumowuje.

 

 

„Edukacja seksualna zagraża bezpieczeństwu dzieci”

 

Wiedząc teraz o tym, że Zbigniew Izdebski, człowiek, który zresztą przynależy do Instytutu zakładanego przez Alfreda Kinsey'a, zboczeńca seksualnego, bo nie da się tego inaczej powiedzieć, człowieka, który skrzywdził ogromnie wiele dzieci, bo prowadził poprzez pedofilów, poprzez prostytutki badania już na kilkumiesięcznych dzieciach, na przykład wywołując sztucznie „orgazmy”, to ja jestem w tym momencie bardziej świadoma tego, że Zbigniew Izdebski dalej tą swoją działalność prowadzi w tym kierunku, żeby sprawy czy pedofilii, czy też szeroko pojętej seksualizacji dzieci przeprowadzić

 

– podkreśla Nowak.

 

W tej chwili w jakiś sposób to lepiej rozumiem i tym bardziej uważam, że Zbigniew Izdebski powinien być odsunięty od jakiegokolwiek programu przygotowywanego dla dzieci. I jestem absolutnie przekonana, że pod jego kierownictwem te programy tzw. edukacji zdrowotnej zdecydowanie zagrażają bezpieczeństwu zdrowia fizycznego i psychicznego naszych dzieci

 

– konstatuje.

 

Doświadczenia Zachodu

 

To, co się dzieje z tą całą seksualizacją na Zachodzie, ma swoje przyczyny, powody. I dokładnie wiedząc, co się dzieje ze społeczeństwem zachodnim czy to Francji, czy to Niemiec, wiedząc o tym, jak jest to szkodliwe, z premedytacją pani Nowacka to wprowadza. I przybrała sobie pana prof. Zbigniewa Izdebskiego, który przecież na pewno wiele „skorzystał”, wiele się „nauczył” od zwolennika legalizacji pedofilii, który mi osobiście napisał, pouczając mnie, że dziecko, które skończy 8 lat, ma prawo do stosunków seksualnych, czy jakichkolwiek innych czynności seksualnych z dorosłym człowiekiem, tylko musi na to wyrazić zgodę

 

– zaznacza Barbara Nowak.

 

I to widzimy w tym programie zdrowotnym, bo tam było zapisane w tym komponencie seksualnym, że dziecko musi wyrazić zgodę, i że to jest jedyny mankament utrudniający podjęcie życia seksualnego

 

– dodaje.

 

Edukacja zdrowotna

 

Edukacja zdrowotna, która zastąpiła wychowanie do życia w rodzinie, weszła do szkół w roku szkolnym 2025/2026 jako przedmiot nieobowiązkowy. Nauczana jest w szkołach podstawowych w klasach IV–VIII (w wymiarze jednej godziny tygodniowo w każdej z tych klas, przy czym zajęcia w klasie VIII mają być realizowane tylko w pierwszym semestrze) i w szkołach ponadpodstawowych (w wymiarze jednej godziny tygodniowo przez dwa lata). Od 1 września, decyzją MEN, ma jednak być obowiązkowa. Proponowana w ramach przedmiotu jest permisywna edukacja seksualna, dokładnie ta opracowana m.in. przez Kinsey'a i jego Instytut, o której część ekspertów i rodziców mówi wprost, że jest to deprawacja i przygotowanie dzieci dla pedofilów.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 23.04.2026 14:17
Źródło: Tysol.pl