Szukaj
Konto

Siano do ZOO z Niemiec? Jest wyjaśnienie Trzaskowskiego

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski
Źródło: Platforma Obywatelska Flickr.com | Autor: Platforma Obywatelska | Licencja: Domena Publiczna | Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski
Do warszawskiego ZOO ma trafić siano sprowadzone z Niemiec - informują dziennikarze Telewizji wPolsce24. Sprawa budzi kontrowersje, ponieważ Polska dysponuje dużą produkcją siana i rozległymi terenami łąk oraz pastwisk. Według medialnych doniesień decyzja o zakupie została podjęta przez władze stolicy. Do sprawy odniósł się prezydent miasta Rafał Trzaskowski.
Co musisz wiedzieć:
  • Siano dla warszawskiego ZOO ma pochodzić z Niemiec.
  • Transport został załadowany w okolicach Kolonii.
  • Krytycy wskazują na pominięcie polskich rolników.
  • Do sprawy odniósł się Rafał Trzaskowski.

Siano od Niemca, czyli ciąg dalszy cierpień najbardziej polskich z polskich mediów

 

- napisał na platformie X Rafał Trzaskowski.

 

Jedna z prawicowych redakcji w ramach bardzo poważnego śledztwa wywęszyła temat, który - ufając tonowi publikacji i treści "pasków grozy" - może być skandalem dekady. Otóż tym razem problem polega na tym, że do zwierząt w Warszawskim ZOO miałoby rzekomo trafiać siano z Niemiec. Wyjaśnijmy zatem: - w tym roku Warszawskie ZOO zakontraktowało 90 ton siana od polskiego rolnika. To podstawowy składnik diety bardzo wielu zwierząt roślinożernych, wymagania co do jego jakości są zawsze bardzo precyzyjnie opisane w warunkach przetargu. Bardziej polsko już się nie da

 

- poinformował.

 

To może się nie mieścić w głowach prawicowych śledczych, ale nie wszystkie zwierzęta są zwierzętami naturalnie występującymi w Polsce i żeby odżywiać się zgodnie ze swoimi potrzebami muszą jeść taką żywność, która im nie zaszkodzi. Byłbym zachwycony, gdyby żyrafy i bongo jadły ze smakiem swojski żurek. Niestety, wolą lucernę, której najlepszą jakość zapewniają kraje z południa Europy. I stamtąd pochodzi również produkt zakupiony przez nasze zoo, którym tak bardzo ekscytuje się jedna z prawicowych redakcji. - Z Niemiec był jedynie dystrybutor - zapewne to tym śladem poszli najwięksi obrońcy polskości. Niestety, ślady nie doprowadziły ich finalnie do oczekiwanego miejsca. Muszę Państwa oficjalnie rozczarować: siano nie było z Niemiec. Lucerna też nie. I na koniec pytanie do arcypatriotycznej redakcji, która pochyliła się nad tym problemem: nawet gdyby siano było rzeczywiście z Niemiec, to czy nie powinniśmy się wszyscy cieszyć, że Niemcy mają coraz mniej siana?

 

- ironizował prezydent Warszawy.

 

Siano z Niemiec dla warszawskiego ZOO

Jak informują dziennikarze Telewizji wPolsce24, do Warszawy zmierza transport siana zakupionego w Niemczech. Według przekazanych informacji decyzję o takim zakupie miał podjąć prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

"Nie tylko drzewa są sprowadzane z Niemiec do Warszawy. Również siano do warszawskiego ZOO trafia zza granicy"  - jak informują dziennikarze Telewizji wPolsce24, decyzję o zakupie siana w Niemczech podjął prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.

Krytyka decyzji o zakupie za granicą

Zdaniem autorów materiału zakup siana poza granicami kraju jest niezrozumiały w sytuacji, gdy podobny produkt jest szeroko dostępny na polskim rynku.

"Choć Polska dysponuje rozległymi polami uprawnymi i łąkami, krajowe siano nie jest dobre dla stołecznego ogrodu zoologicznego. W Niemczech natomiast produkt ten można kupić drożej, nie wspierając jednocześnie polskich rolników".

Jak podkreślono, można szacunkowo przyjąć, że około 1 mln rolników w Polsce zajmuje się produkcją roślinną i paszową, w tym sianem. Można więc szacunkowo przyjąć, że ok. 1 mln rolników zajmuje się produkcją roślinną i paszową, w tym sianem. Dla stołecznego ratuszu nie jest to powód by wybierać polskich rolników i kupować polskie siano do ZOO."

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 05.06.2026 20:31
Źródło: X, Tysol.pl