Siano do ZOO z Niemiec? Jest wyjaśnienie Trzaskowskiego

- Siano dla warszawskiego ZOO ma pochodzić z Niemiec.
- Transport został załadowany w okolicach Kolonii.
- Krytycy wskazują na pominięcie polskich rolników.
- Do sprawy odniósł się Rafał Trzaskowski.
Siano od Niemca, czyli ciąg dalszy cierpień najbardziej polskich z polskich mediów
- napisał na platformie X Rafał Trzaskowski.
Jedna z prawicowych redakcji w ramach bardzo poważnego śledztwa wywęszyła temat, który - ufając tonowi publikacji i treści "pasków grozy" - może być skandalem dekady. Otóż tym razem problem polega na tym, że do zwierząt w Warszawskim ZOO miałoby rzekomo trafiać siano z Niemiec. Wyjaśnijmy zatem: - w tym roku Warszawskie ZOO zakontraktowało 90 ton siana od polskiego rolnika. To podstawowy składnik diety bardzo wielu zwierząt roślinożernych, wymagania co do jego jakości są zawsze bardzo precyzyjnie opisane w warunkach przetargu. Bardziej polsko już się nie da
- poinformował.
To może się nie mieścić w głowach prawicowych śledczych, ale nie wszystkie zwierzęta są zwierzętami naturalnie występującymi w Polsce i żeby odżywiać się zgodnie ze swoimi potrzebami muszą jeść taką żywność, która im nie zaszkodzi. Byłbym zachwycony, gdyby żyrafy i bongo jadły ze smakiem swojski żurek. Niestety, wolą lucernę, której najlepszą jakość zapewniają kraje z południa Europy. I stamtąd pochodzi również produkt zakupiony przez nasze zoo, którym tak bardzo ekscytuje się jedna z prawicowych redakcji. - Z Niemiec był jedynie dystrybutor - zapewne to tym śladem poszli najwięksi obrońcy polskości. Niestety, ślady nie doprowadziły ich finalnie do oczekiwanego miejsca. Muszę Państwa oficjalnie rozczarować: siano nie było z Niemiec. Lucerna też nie. I na koniec pytanie do arcypatriotycznej redakcji, która pochyliła się nad tym problemem: nawet gdyby siano było rzeczywiście z Niemiec, to czy nie powinniśmy się wszyscy cieszyć, że Niemcy mają coraz mniej siana?
- ironizował prezydent Warszawy.
Siano z Niemiec dla warszawskiego ZOO
Jak informują dziennikarze Telewizji wPolsce24, do Warszawy zmierza transport siana zakupionego w Niemczech. Według przekazanych informacji decyzję o takim zakupie miał podjąć prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.
"Nie tylko drzewa są sprowadzane z Niemiec do Warszawy. Również siano do warszawskiego ZOO trafia zza granicy" - jak informują dziennikarze Telewizji wPolsce24, decyzję o zakupie siana w Niemczech podjął prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski.
Krytyka decyzji o zakupie za granicą
Zdaniem autorów materiału zakup siana poza granicami kraju jest niezrozumiały w sytuacji, gdy podobny produkt jest szeroko dostępny na polskim rynku.
"Choć Polska dysponuje rozległymi polami uprawnymi i łąkami, krajowe siano nie jest dobre dla stołecznego ogrodu zoologicznego. W Niemczech natomiast produkt ten można kupić drożej, nie wspierając jednocześnie polskich rolników".
Jak podkreślono, można szacunkowo przyjąć, że około 1 mln rolników w Polsce zajmuje się produkcją roślinną i paszową, w tym sianem. Można więc szacunkowo przyjąć, że ok. 1 mln rolników zajmuje się produkcją roślinną i paszową, w tym sianem. Dla stołecznego ratuszu nie jest to powód by wybierać polskich rolników i kupować polskie siano do ZOO."
Komentarze
Niemcy zagoszczą na forum ekonomicznym Putina. „Chcemy utrzymać most do Rosji”
Zapytałem Anonimowego Niemca czy Niemcy gardzą Donaldem Tuskiem

MON robi propagandę dla SAFE. Ta ilość amunicji to zbyt mało, aby obronić kraj

Tȟašúŋke Witkó: Niebezpieczna Alternatywa

Jak Berlin i jego służby rozgrywają polsko-ukraiński klincz historyczny








