Szukaj
Konto

Rosyjski dron uderzył w blok w Gałaczu. Prezydent Rumunii zabiera głos

Pożar bloku w Rumunii
Źródło: Screen YouTube.com | Autor: Kanal13 | Rozbicie przez dron bloku mieszkalnego w Gałaczu, Rumunia
Upadek rosyjskiego drona na blok mieszkalny w Gałaczu na wschodzie Rumunii był jak dotąd najpoważniejszym incydentem na terytorium kraju od początku wojny Rosji przeciw Ukrainie – ocenił w piątek prezydent Rumunii Nicusor Dan w komunikacie na Facebooku. Przekazał również, że armia nie mogła zestrzelić drona bez narażenia ludności cywilnej.
Co musisz wiedzieć:
  • Rosyjski dron uderzył w blok mieszkalny w rumuńskim Gałaczu przy granicy z Ukrainą, powodując pożar i raniąc dwie osoby.
  • Prezydent Rumunii Nicușor Dan określił zdarzenie jako najpoważniejszy incydent na terytorium kraju od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę.
  • Władze podkreślają, że armia była gotowa do zestrzelenia bezzałogowca, jednak nie mogła tego zrobić bez ryzyka dla ludności cywilnej.
  • Rumunia wezwała ambasadora Rosji, poinformowała o incydencie NATO i zaapelowała o przyspieszenie dostaw systemów walki z dronami.

Rumunia: Prezydent zwołuje Najwyższą Radę Bezpieczeństwa Narodowego

„Zwołałem posiedzenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego na dzisiaj na godz. 11 (godz. 10 czasu polskiego), aby omówić konsekwencje tego najpoważniejszego incydentu, który dotknął rumuńskie terytorium od początku napastniczej wojny Federacji Rosyjskiej przeciw Ukrainie” – oznajmił prezydent.

Zapowiedział, że Rada zleci na tym posiedzeniu „proporcjonalne środki” wobec Federacji Rosyjskiej, która „ponosi pełną odpowiedzialność za ten incydent”.

Jak podkreśliła stacja BBC, powołując się na rumuńskie ministerstwo obrony, w ciągu ostatnich czterech lat fragmenty rosyjskich dronów spadały na terytorium Rumunii 47 razy, ale w wyniku piątkowego incydentu po raz pierwszy poszkodowani zostali obywatele Rumunii – dwie osoby doznały obrażeń. 

Dlaczego armia nie zestrzeliła drona?

Władze Rumunii poinformowały w piątek, że armia nie mogła zestrzelić rosyjskiego drona, który naruszył rumuńską przestrzeń powietrzną, bez narażenia ludności cywilnej na poważne niebezpieczeństwo – przekazała agencja AFP. Dron uderzył w blok mieszkalny w Gałaczu na wschodzie kraju.

„Podjęto decyzję o zaniechaniu ataku na cel, ponieważ nie zostały spełnione warunki niezbędne do jego zniszczenia bez narażenia bezpieczeństwa ludności cywilnej na poważne niebezpieczeństwo” – napisał prezydent Dan na portalu X.

„Siły Zbrojne Rumunii działały zgodnie z procedurami ustalonymi na wypadek takich sytuacji, mając wyraźny rozkaz zestrzelenia drona natychmiast, gdy warunki pozwolą na taką operację bez ryzyka ofiar lub zniszczeń na ziemi” – dodał rumuński przywódca.

Jak poinformował generał Gheorghe Maxim, zastępca dowódcy Sił Połączonych Rumunii, czas na przechwycenie bezzałogowca wynosił zaledwie cztery minuty.

Rosyjski dron rozbił blok mieszkalny w Gałaczu

Wcześniej, w piątek, ministerstwo obrony w Bukareszcie przekazało, że rosyjski dron wleciał w rumuńską przestrzeń powietrzną i rozbił się na dachu bloku mieszkalnego w Gałaczu przy granicy z Ukrainą, powodując pożar i lekko raniąc dwie osoby.

W związku z wtargnięciem drona rumuńskie MSZ wezwało na rozmowę ambasadora Rosji. Rumunia poinformowała też o incydencie swoich sojuszników oraz sekretarza generalnego NATO Marka Ruttego, apelując o podjęcie działań w celu przyspieszenia przekazania Rumunii środków walki antydronowej. (PAP)

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.05.2026 12:12
Źródło: PAP/opracowanie własne