Niepokojące informacje z Litwy. Służby przekazały sygnały o Rosji

- Prezydent Litwy Gitanas Nauseda poinformował, że litewskie służby przekazują sygnały o możliwych rosyjskich prowokacjach.
- Według niego potencjalne działania mogłyby być wymierzone w infrastrukturę krytyczną państw NATO, w tym Polski i krajów bałtyckich.
- Nie ma informacji o konkretnym miejscu ani terminie ewentualnego zagrożenia.
Niepokojące informacje z Litwy. Służby przekazały sygnały o Rosji
W rozmowie z agencją BNS litewski przywódca wyjaśnił, że służby nie wskazały dokładnego miejsca ani czasu potencjalnych działań. Jak zaznaczył, na tym etapie wiadomo jedynie o samych planach i możliwych celach.
Docierają do nas takie sygnały z naszych służb. Nie identyfikują one jednoznacznie miejsca ani czasu, ponieważ po prostu nie da się ich określić, ponieważ druga strona nie zawsze jest na końcu procesu planowania, a my znamy jedynie samo planowanie lub cel
– powiedział Gitanas Nauseda.
Według prezydenta Litwy możliwe rosyjskie działania nie miałyby charakteru dużej operacji wojskowej. Chodzić może raczej o punktowe akcje skierowane przeciwko obiektom, których uszkodzenie mogłoby zakłócić funkcjonowanie państwa.
Nie mogę zaprzeczyć, że posiadamy takie informacje i że mówimy o operacjach kinetycznych, nie na dużą skalę, ale jednak ukierunkowanych, które z dużym prawdopodobieństwem mogą być skierowane na obiekty infrastruktury krytycznej
– przekazał Nauseda.
Prezydent Litwy wskazał, że potencjalnym celem mogą być m.in. elementy infrastruktury transportowej oraz energetycznej. Jego zdaniem zakłócenie działania takich miejsc mogłoby mieć wpływ nie tylko na pojedyncze obiekty, ale także na cały system bezpieczeństwa i funkcjonowania kraju.
To może być wszystko, co jest w stanie po prostu zatrzymać funkcjonowanie tych obiektów, ponieważ same obiekty są ważne nie tylko dla siebie, ale także dla funkcjonowania całego systemu, a zwłaszcza naszej synchronizacji z systemem kontynentalnej Europy
– powiedział Nauseda.
Prowokacje w Polsce i krajach bałtyckich?
Litewski przywódca odniósł się także do wcześniejszych doniesień zagranicznych mediów, według których Rosja może rozważać przeprowadzenie ograniczonych prowokacji w Polsce lub państwach bałtyckich. Celem takich działań miałoby być sprawdzenie reakcji NATO. Nauseda podkreślił, że Litwa nie lekceważy potencjalnego zagrożenia. W ostatnim czasie kraj zwiększył zabezpieczenia najważniejszych obiektów, zwłaszcza związanych z transportem i energetyką.
Komentarze
Nawrocki po rozmowie z Zełenskim: Nie udało się rozwiązać kwestii historycznych

Prezydent po szczycie NATO w Ankarze: Sojusz jest zjednoczony i silny

Premier Czech: Nie weźmiemy udziału w pakiecie pomocy dla Ukrainy

Szczyt NATO w Ankarze. Rutte: Sojusznicy potwierdzili zobowiązanie do zbiorowej obrony

"Business Insider Polska": Rosyjskie ślady wokół mega inwestycji Orlenu







