Rosja uderzyła w Kijów. Nie żyje dziewięć osób, uszkodzona ambasada Litwy

- Co najmniej dziewięć osób zginęło, a kilkadziesiąt zostało rannych w wyniku nocnego zmasowanego ataku Rosji na Kijów i inne regiony Ukrainy.
- W ataku uszkodzone zostały m.in. 18 budynków mieszkalnych, szkoła oraz ambasada Litwy w Kijowie. Personel placówki nie ucierpiał.
- Wołodymyr Zełenski poinformował, że Rosja wystrzeliła 35 rakiet i 185 dronów, a Ukraina zdołała zestrzelić tylko jedną rakietę balistyczną z powodu braku pocisków do systemów Patriot.
- Władze Litwy zapowiedziały wezwanie przedstawiciela Rosji, a Zełenski ponownie zaapelował do partnerów o pilne dostawy środków obrony powietrznej.
Zmasowany atak rakietowy na Kijów
„Od nocy w Kijowie i obwodzie kijowskim trwają prace związane z usuwaniem skutków rosyjskiego ataku. W mieście wybuchło wiele pożarów, a zniszczenia odnotowano w siedmiu dzielnicach. Jak zwykle, Rosjanie uderzyli w zwykłe budynki mieszkalne. Uszkodzonych zostało 18 domów, szkoła, ambasada Litwy oraz obiekty infrastruktury” – napisał szef państwa ukraińskiego w serwisach społecznościowych.
Dziewięć ofiar śmiertelnych i dziesiątki rannych
„Obecnie wiadomo o dziewięciu ofiarach śmiertelnych ataku. Składam wyrazy współczucia rodzinom i bliskim zabitych. Dziesiątki osób zostały ranne. Wszystkim poszkodowanym udzielana jest niezbędna pomoc medyczna” – podkreślił Zełenski.
Prezydent poinformował, że w nocy z piątku na sobotę Rosjanie wystrzelili w kierunku Ukrainy 35 rakiet, w tym 27 pocisków balistycznych, oraz 185 dronów uderzeniowych różnych typów.
Brakuje pocisków do Patriotów
„Głównym celem był Kijów, ale ataki przeprowadzono również na obwody dniepropietrowski, sumski, charkowski i połtawski. Minionej nocy udało się zestrzelić tylko jedną rakietę balistyczną, ponieważ zabrakło pocisków do systemów Patriot. Taki niedobór pocisków przechwytujących do zwalczania rakiet balistycznych jedynie zachęca Rosję do przeprowadzania kolejnych ataków wymierzonych w życie ludzi”- oświadczył.
Zełenski dodał, że bardzo ważne jest, „aby partnerzy usłyszeli, że te środki są potrzebne nie w magazynach na wypadek hipotetycznych scenariuszy, lecz tu i teraz, by można było powstrzymać i zatrzymać rosyjską wojnę w Ukrainie. Każdy pakiet pocisków do zwalczania rakiet balistycznych ratuje życie naszych obywateli. Każda noc, gdy ich brakuje, przynosi kolejne ofiary”.
Ambasada litewska uszkodzona
Do ataku na ambasadę Litwy w Kijowie odniósł się szef ukraińskiego MSZ Andrij Sybiha.
"W wyniku zmasowanego ataku Rosji na Kijów ambasada litewska poniosła ograniczone straty. Na szczęście żaden pracownik nie został ranny. Rosyjski terror nie oszczędza nikogo i nie szanuje żadnych norm międzynarodowych, w tym konwencji wiedeńskiej. Można go powstrzymać tylko siłą i wystarczającymi możliwościami obrony powietrznej” – napisał Sybiha na platformie X.
Prezydent Litwy zabiera głos
Rosyjski terror nie zna granic – oświadczył z kolei prezydent Litwy Gitanas Nauseda, odnosząc się do rosyjskiego ataku rakietowego na Kijów minionej nocy. Prezydent poinformował na platformie X, że jeden z pocisków eksplodował tuż obok litewskiej ambasady i ją uszkodził. „Jeden z pocisków eksplodował tuż obok ambasady Litwy, uszkadzając budynek, lecz - na szczęście – nie wyrządzając krzywdy naszym pracownikom” – przekazał Nauseda.
Minister spraw zagranicznych Litwy Kestutis Budrys wyjaśnił na X, że rosyjskie pociski uderzyły w odległości kilku metrów od ambasady jego kraju w Kijowie. „Ostatniej nocy, podczas rosyjskich ataków na Kijów, uszkodzeniu uległa również ambasada Litwy. Pociski uderzyły zaledwie kilka metrów od ambasady. Na szczęście nasz personel nie ucierpiał. Dziś litewskie MSZ wezwie przedstawiciela Rosji w Wilnie” – napisał.
„Rosyjska kampania terroru przeciwko Ukrainie trwa bez żadnych granic. Nie ma żadnych oznak autentycznej woli jej powstrzymania, poszukiwania pokoju czy podjęcia negocjacji. Cel Kremla pozostaje ten sam: zniszczenie, śmierć i zastraszanie. Odpowiedź jest jasna: zwiększyć presję na Rosję poprzez silniejsze sankcje i zintensyfikować wsparcie dla Ukrainy” – dodał szef litewskiej dyplomacji.
Z Kijowa Jarosław Junko (PAP)
Komentarze
Nowy naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy. Jest decyzja Zełenskiego

Rosja po Putinie może być jeszcze groźniejsza

Tysiące Ukraińców protestują po dymisji Fedorowa. Rośnie presja na Zełenskiego

Szef MON: Polska musi być gotowa na najtrudniejsze scenariusze

Gdzie jest granica polskiej gościnności?






