Pożar w Żyrondzie nadal nieopanowany. Jest prawdopodobna przyczyna

Ogień pojawił się w środę, 22 lipca, w połowie dnia w miejscowości Saumos niedaleko zatoki Arcachon. Zidentyfikowano rejon, skąd się rozprzestrzenił - ze skraju drogi o nazwie Esquirot. Renaud Gaudeul, prokurator Bordeaux, poinformował w poniedziałek, że ogień prawdopodobnie pojawił się na skutek użycia podkaszarki przez robotników pracujących przy oczyszczaniu terenu przy linii wysokiego napięcia. Z tego właśnie powodu prokuratura uważa, że przyczyna pożaru była raczej przypadkowa.
Przesłuchano robotników
Koncern Enedis, który zarządza linią, zapewnił w miniony piątek, że prace były prowadzone zgodnie z przepisami.
Wydaje się, że początkiem pożaru były właśnie te prace, które zaczęły się krótko wcześniej
- powiedział prokurator w poniedziałek w radiu France Info. Wyjaśnił, że robotnicy z firmy oczyszczającej teren zostali przesłuchani w ostatnich dniach.
Według pierwszych ustaleń (robotnicy) nie naruszyli obowiązującego regulaminu
- stwierdził Gaudeul.
Tak więc, obecnie trwające śledztwo dotyczy „nieumyślnego zniszczenia środowiska naturalnego w wyniku pożaru”.
Ze swej strony premier Francji Sebastien Lecornu poinformował w poniedziałek, że od 6 lipca br. zatrzymano we Francji 162 osoby w związku z pożarami. Lecornu wymienił tę liczbę w kontekście pożarów, które „nie są przypadkami”, ponieważ niektóre są wynikiem umyślnych podpaleń. Przypomniał, że dziewięć na 10 pożarów rozpoczyna się w wyniku działań człowieka.
Pożar w Żyrondzie zniszczył dotąd 42 tys. ha terenu. Z miejscowości na zachód od Bordeaux ewakuowano prewencyjnie w ostatnich dniach około 220 tys. osób.
Komentarze
Francja przygotowuje się na ekstremalne upały. Wydano najwyższy alert

Brak porozumienia ws. nowych podatków może spowodować zmniejszenie budżetu UE o 40%

Karol Nawrocki spotkał się z Jordanem Bardellą. Szefernaker zdradza temat rozmów

Pociąg wojskowy z Francji do Polski jedzie 45 dni. Logistyczne problemy sojusznika








