Szukaj
Konto

„Frygijczycy”, czyli przemija postać świata

Piotr Skwieciński
Źródło: Tygodnik Solidarność
Francuskie media poinformowały, że od kilku miesięcy dla skrajnie lewicowej partii Jeana-Luca Mélenchona pracuje tajna organizacja, złożona z wysokiej rangi urzędników. Nazywają się „Frygijczykami”, co jest aluzją do symbolizującej rewolucję francuską czapki frygijskiej. Ich liczba od maja wzrosła z 30 do około 80. Sporo.

Inne francuskie partie, w tym lepenowskie Zjednoczenie Narodowe, też odwołują się do sympatyzujących urzędników. Korzystają tu jednak z tradycyjnej formuły think tanków, rekomendujących partyjnym decydentom jakieś kierunkowe rozwiązania różnych problemów. „Frygijczycy” przygotowują natomiast błyskawiczne przejęcie struktur państwa, by uprzedzić i zneutralizować niechęć, jaką w urzędach i służbach wzbudza tam – mimo wszystko – Mélenchon ze swą ideą zbudowania we Francji nowego typu komunizmu przez muzułmańskich migrantów – tak, by raz na zawsze uniemożliwić w przyszłości marzenia o przywróceniu dominującej roli tradycyjnej kultury francuskiej.

Drogi czytelniku

Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 01.09.2026 06:00
Źródło: Tygodnik Solidarność 35/2026