Poważny incydent w pobliżu bazy USA

Według świadków, z którymi rozmawiała agencja Reutera, policja zablokowała główne wejście na teren bazy. Dodano, że w jej pobliże przyjechał radiowozy policyjne, karetki pogotowia i wozy strażackie.
Specjalistyczna jednostka wojskowa ds. usuwania materiałów wybuchowych bada obecnie kilka pojazdów" w okolicach bazy
- czytamy w komunikacie policji hrabstwa Gloucestershire.
Baza Royal Air Froce Fairford
Premier Andy Burnham, który przebywa na konferencji Partii Pracy w Liverpoolu, jest na bieżąco informowany o sytuacji - poinformował rzecznik brytyjskiego rządu.
Gdy trwa dochodzenie wypowiadanie się na ten temat byłoby niewłaściwe
- dodał rzecznik, cytowany przez dziennik "Guardian".
Baza Royal Air Froce Fairford jest od pierwszych tygodni wojny z Iranem używana przez siły powietrzne USA do ataków na irańskie wyrzutnie rakietowe, wykorzystywane do ostrzału statków w cieśninie Ormuz.
Jak podaje Reuters, rzecznik wojsk amerykańskich oświadczył, że nie będzie omawiać konkretnych środków podjętych w związku z incydentem. Dodał, że 501. Skrzydło Wsparcia Bojowego oraz inne skrzydła stacjonujące w Wielkiej Brytanii "zachowują czujność i podejmą odpowiednie działania w celu zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony amerykańskim żołnierzom, cywilom (...) oraz ich rodzinom".
W lipcu rząd brytyjski zapewnił o gotowości sił zbrojnych na ewentualne ataki, kiedy irańska Gwardia Rewolucyjna ostrzegła przed udostępnianiem bazy Fairford amerykańskim bombowcom. Jednocześnie uprzedzono operatorów infrastruktury krytycznej o rosnącym zagrożeniu ze strony Rosji, obawiając się sabotażu i cyberataków. Kreml kategorycznie zaprzecza takim oskarżeniom.
