„Porażka”, „prowizorka”, „zakiwa się na śmierć”. Spurek niezadowolona z kompromisu

Sylwia Spurek i Marcin Anaszewicz są zawiedzeni bezczynnością Brukseli w stawianiu do pionu Polski. "Ostatnie decyzje Komisji Europejskiej, a wcześniej jej praktyczna bezczynność w kwestii praworządności pokazują, że Unia Europejska za chwilę zakiwa się na śmierć. Bo tak się dzieje, kiedy odchodzisz od swoich wartości i prowadzisz politykę gaszenia pożarów. Art. 7 został uruchomiony wobec Polski w 2017 roku. Już wtedy mówiło się, że uruchomienie sankcji nie będzie możliwe, ale mimo to Komisja zrobi wszystko (podkreślmy - wszystko), aby z wykorzystaniem europejskich funduszy uruchomić sankcje, które wymuszą powrót Polski na ścieżkę praworządności. Oczywiście praworządności w konserwatywnym rozumieniu, bo z łamaniem praw człowieka Polska miała kłopot od lat, jeszcze zanim przyszła dobra zmiana. Ówczesny wiceszef KE Frans Timmermans - o którym obecnie słuch praktycznie zaginął, mimo, że jest wiceprzewodniczącym Komisji Europejskiej i główną twarzą S&D we władzach UE - grzmiał wtedy, że "Polska nie zostawiła nam wyboru". Komisja Europejska dała wtedy polskiemu rządowi 3 miesiące na wycofanie się z niezgodnych z Konstytucją RP i prawem UE działań i wdrożenie unijnych rekomendacji. Tak, 3 miesiące… A potem były kolejne słowa, monitorowanie, ocenianie, upominanie i znowu ładne, okrągłe słowa, z których nic do dzisiaj nie wynikło" - czytamy w oświadczeniu obojga autorów.
Komentarze
Trump chciał Grenlandii. Teraz ogłasza przełomową umowę

Kanada pierwszym stowarzyszonym członkiem UE? Mark Carney zabrał głos

Europejska Rada Bezpieczeństwa jako „NATO bis”? Gen. Wroński wskazuje 10 zagrożeń

Kanada „stowarzyszonym członkiem” UE? Pomysł von der Leyen zaskoczył stolice

Nowa izba nad TSUE? Doradca prezydenta przedstawił propozycję zmian traktatowych

