Szukaj
Konto

Polskie nazwy obok litewskich. Ważny wyrok sądu na Litwie

Bieliszki - zdjęcie wygenerowane przez AI
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT | Bieliszki - zdjęcie wygenerowane przez AI
Litewski Naczelny Sąd Administracyjny wydał ważne orzeczenie w sprawie dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości w rejonie wileńskim. Sąd uznał, że samo umieszczenie polskiej nazwy obok litewskiej nie oznacza naruszenia prawa. Spór dotyczył polskich nazw „Bieliszki” i „Orzełówka”. Orzeczenie nie oznacza jednak automatycznej legalizacji wszystkich dwujęzycznych tablic na Litwie.
Co musisz wiedzieć:
  • Polski napis obok litewskiego nie jest automatycznie nielegalny.
  • Przepisy o języku państwowym trzeba interpretować razem z innymi regulacjami.
  • Inspekcja powinna była zbadać funkcję polskich nazw i sposób ich prezentacji.
  • Wyrok nie legalizuje automatycznie wszystkich dwujęzycznych nazw miejscowości.

Litewski Naczelny Sąd Administracyjny (LVAT) 2 września rozpatrzył spór pomiędzy Państwową Inspekcją Językową a władzami rejonu wileńskiego dotyczący dwujęzycznych tablic w miejscowościach Bieliškės i Ažulaukė. Oficjalny komunikat sądu dotyczący rozstrzygnięcia został opublikowany 4 września.

Na tablicach, oprócz nazw w języku litewskim, znajdowały się ich polskie odpowiedniki – „Bieliszki” oraz „Orzełówka”. Państwowa Inspekcja Językowa uważała, że takie oznakowanie narusza przepisy litewskiej ustawy o języku państwowym. Nakazała więc merowi rejonu wileńskiego doprowadzić do sytuacji, w której informacje o miejscowościach będą podawane wyłącznie po litewsku.

Co wyrok oznacza dla polskich nazw na Litwie?

Nie oznacza on, że od teraz każda miejscowość może automatycznie używać dwujęzycznych tablic. Wyrok podważa jednak interpretację, zgodnie z którą samo umieszczenie polskiego odpowiednika obok litewskiej nazwy stanowi naruszenie prawa. Przy ocenie konkretnej tablicy trzeba uwzględnić m.in. jej funkcję, sposób prezentacji obu nazw oraz pozostałe przepisy regulujące używanie języków obcych w informacji publicznej.

Dlaczego ten wyrok jest tak ważny dla Polaków?

Polacy stanowią znaczącą część mieszkańców Wileńszczyzny, a szczególnie duże skupiska polskiej ludności znajdują się w rejonach otaczających Wilno. Według litewskiego spisu ludności z 2021 roku w rejonie wileńskim Polacy stanowili 46,8 proc. mieszkańców, będąc największą grupą narodowościową – Litwini stanowili tam 38,5 proc. Jeszcze wyższy odsetek ludności polskiej odnotowano w rejonie solecznickim, gdzie do narodowości polskiej zaliczyło się 76,3 proc. mieszkańców. Dla porównania, w skali całej Litwy Polacy stanowią około 6,5 proc. ludności, czyli ponad 183 tys. osób. Dane te pokazują, że kwestia używania języka polskiego i polskich nazw na Wileńszczyźnie dotyczy obszarów, na których polska społeczność stanowi bardzo dużą część lokalnej ludności.

Sąd: obecność drugiego języka sama w sobie nie łamie prawa

Sprawa ostatecznie trafiła przed Litewski Naczelny Sąd Administracyjny. Jego stanowisko jest istotne z punktu widzenia polskiej mniejszości na Litwie.

LVAT stwierdził, że przepisów dotyczących języka państwowego nie można interpretować w sposób absolutny, jako ustanawiających w każdej sytuacji zakaz umieszczania informacji w innym języku obok języka litewskiego.

Sąd podkreślił, że przepisy ustawy o języku państwowym muszą być interpretowane łącznie z pozostałymi regulacjami dotyczącymi używania języka litewskiego.

Znaczenie mają tutaj m.in. zasady ustanowione przez Państwową Komisję Języka Litewskiego. Wynika z nich, że na potrzeby komunikacji międzynarodowej – w tym w transporcie – informacja publiczna może być przedstawiana także w języku obcym obok litewskiego.

Obcojęzyczny napis nie może przy tym zawierać szerszej informacji ani być przedstawiony w większym formacie niż tekst w języku państwowym.

Inspekcja chciała usunięcia polskich nazw

Spór rozpoczął się jeszcze w 2023 roku. Inspekcja Językowa stwierdziła wówczas obecność polskich napisów w Bieliszkach i Orzełówce i nakazała ich usunięcie. Mer rejonu wileńskiego Robert Duchnevič zaskarżył tę decyzję.

Litewska Komisja Sporów Administracyjnych uchyliła nakaz Inspekcji. Następnie sprawa znalazła się przed Regionalnym Sądem Administracyjnym, który również uznał stanowisko Inspekcji za nieprawidłowe. Sąd stwierdził m.in., że urzędnicy podeszli do problemu zbyt formalistycznie.

Inspekcja nie ustąpiła i sprawa trafiła do najwyższej instancji sądownictwa administracyjnego.

 

Inspekcja nie zbadała wszystkich okoliczności

LVAT zwrócił uwagę na istotny błąd popełniony przez Państwową Inspekcję Językową. Urzędnicy przed wydaniem nakazu nie ustalili wszystkich okoliczności mających znaczenie prawne.

Nie zbadali m.in., dlaczego obok litewskich nazw znalazły się polskie odpowiedniki, czy można traktować je jako informację istotną dla komunikacji w transporcie oraz czy sposób ich przedstawienia odpowiada wymaganiom dotyczącym napisów w językach obcych.
W konsekwencji LVAT uznał nakaz Inspekcji za nieuzasadniony i niezgodny z prawem. Sprawa została zarejestrowana pod sygnaturą A-602-520/2026.

Ważny wyrok dla Polaków na Litwie

Orzeczenie ma szczególne znaczenie dla rejonu wileńskiego, gdzie mieszka liczna społeczność polska, a kwestia dwujęzycznych nazw od lat wywołuje spory.

Sprawa Bieliszek i Orzełówki miała również wymiar polityczny. Temperaturę sporu pokazują wypowiedzi ówczesnego szefa Państwowej Inspekcji Językowej Audrius Valotka, który komentując spór o polskie tablice, w 2023 roku określił Wileńszczyznę mianem „polskiej strefy okupacyjnej” i porównywał sytuację do Donbasu. Wypowiedzi te spotkały się na Litwie z ostrą krytyką części ekspertów i historyków.

Najnowszego wyroku nie należy jednak interpretować jako generalnego zalegalizowania wszystkich polskojęzycznych nazw miejscowości na Litwie. Sąd wskazał coś bardziej precyzyjnego: obecność polskiego napisu obok prawidłowej nazwy litewskiej nie może być sama w sobie uznana za złamanie prawa. Każdy przypadek powinien być oceniany z uwzględnieniem całego systemu przepisów i konkretnych okoliczności.
Dla polskiej społeczności na Wileńszczyźnie jest to jednak istotne rozstrzygnięcie, ponieważ podważa dotychczasową, restrykcyjną interpretację, zgodnie z którą obecność polskiego odpowiednika nazwy miejscowości miałaby automatycznie oznaczać naruszenie litewskich przepisów językowych.

Spór o polskie nazwy na Litwie trwa od lat

Spór o możliwość używania polskich nazw ulic i miejscowości na Litwie trwa od wielu lat i jest jednym z najdłużej dyskutowanych problemów dotyczących praw polskiej mniejszości na Wileńszczyźnie. Jego źródłem był przede wszystkim konflikt między przepisami chroniącymi język litewski jako język państwowy a prawem mniejszości narodowych do publicznego używania własnego języka. Już w 2008 r. litewskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych wskazywało na sprzeczności w krajowych regulacjach i przypominało, że ratyfikowana przez Litwę Konwencja ramowa Rady Europy o ochronie mniejszości narodowych przewiduje możliwość stosowania tradycyjnych nazw w językach mniejszości na terenach przez nie licznie i tradycyjnie zamieszkiwanych. W kolejnych latach sprawa prowadziła do sporów sądowych i administracyjnych, a za dwujęzyczne tablice nakładano również kary. Rada Europy wielokrotnie krytykowała sytuację, wskazując, że brak możliwości umieszczania nazw w języku mniejszości obok nazw oficjalnych jest problemem z punktu widzenia zobowiązań Litwy wynikających z Konwencji ramowej.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.09.2026 22:49
Źródło: LVAT, Kurier Wileński