Szukaj
Konto

Izraelski dziennik o Treblince: Pomniejszanie żydowskiego charakteru i eksponowanie polskich ofiar

niemiecki obóz koncentracyjny w treblince
Źródło: pixabay | Autor: Kamil Jonas | Licencja: pixabay | Treblinka zdj. ilustr.
Sposób upamiętnienia ofiar niemieckich obozów w Treblince stał się przedmiotem sporu opisywanego przez izraelski dziennik „Haarec”. Część historyków krytykuje ekspozycję polskich ofiar i sposób przedstawienia żydowskiego charakteru miejsca zagłady. Dyrekcja Muzeum Treblinki odrzuca te zarzuty, lecz przyznaje jednocześni, że niektóre elementy upamiętnienia wymagają zmian.
Co musisz wiedzieć:
  • Spór dotyczy m.in. około 300 krzyży znajdujących się w miejscu straceń Treblinki I.
  • Międzynarodowa Rada Treblinki nie domaga się usunięcia krzyży.
  • Rada chce natomiast usunięcia kamieni z nazwami Jedwabne i Radziłów.

„Haarec” opisuje spór wokół Treblinki

We wtorek izraelski dziennik „Haarec” opublikował reportaż poświęcony sposobowi upamiętnienia ofiar niemieckich obozów w Treblince. W tekście przedstawiono krytyczne opinie części historyków, którzy zarzucają muzeum pomniejszanie żydowskiego charakteru miejsca zagłady i nadmierne eksponowanie polskich ofiar. Dyrekcja placówki nie zgadza się z tymi oskarżeniami. Przyznaje jednak, że część elementów upamiętnienia powinna zostać zmieniona.

Według informacji Muzeum Treblinki w niemieckim obozie zagłady Treblinka II zamordowano od 800 tys. do 900 tys. Żydów. W pobliskim obozie pracy Treblinka I zginęło około 10 tys. osób. Większość stanowili Żydzi, ale wśród ofiar byli również Polacy, Romowie i Sinti.

Muzeum znajduje się na terenie gminy Kosów Lacki w województwie mazowieckim.

 

Spór o około 300 krzyży

Jednym z tematów opisanych przez „Haarec” jest sposób upamiętnienia osób zamordowanych w Treblince I. W miejscu straceń stoi około 300 krzyży. Część z nich została ustawiona przez rodziny zamordowanych tam Polaków.

Prof. Elżbieta Janicka z Instytutu Slawistyki PAN uważa, że prowadzi to do „katolicyzacji” tego miejsca oraz tworzenia niezgodnej z proporcjami ofiar symetrii między losem Polaków i Żydów. Przewodnicząca powołanej przez Ministerstwo Kultury Międzynarodowej Rady Treblinki prof. Havi Dreifuss z Uniwersytetu Telawiwskiego podkreśla natomiast, że Rada nie postuluje usunięcia krzyży. Domaga się wyraźniejszego upamiętnienia żydowskich ofiar.

Dreifuss ocenia również, że muzeum próbuje równoważyć informacje dotyczące negatywnych postaw Polaków przykładami udzielania pomocy Żydom.

 

Dyrektor Muzeum Treblinka odpowiada

Dyrektor Muzeum Treblinki Edward Kopówka podkreśla, że obecność krzyży nie oznacza, iż wszystkie pochowane w tym miejscu osoby były katolikami. Jednocześnie przyznaje, że przestrzeń Treblinki I wymaga „wyraźnego i godnego” upamiętnienia żydowskich ofiar.

Kolejnym przedmiotem kontrowersji opisanych przez „Haarec” jest pomnik Jana Maletki, kolejarza zastrzelonego w sierpniu 1942 roku. Według Instytutu Pileckiego Maletka zginął, gdy próbował podać wodę Żydom znajdującym się w wagonach jadących do obozu. Część badaczy kwestionuje jednak, czy dostępna dokumentacja pozwala jednoznacznie ustalić okoliczności jego śmierci.

 

Rada chce usunięcia kamieni z nazwami Jedwabne i Radziłów

Spór obejmuje także znajdujące się na terenie muzeum kamienie z nazwami Jedwabne i Radziłów. Międzynarodowa Rada Treblinki chce ich usunięcia. Kamienie upamiętniają miejscowości, których żydowscy mieszkańcy mieli zostać zgładzeni w Treblince. Historycy wskazują jednak, że Żydzi z Jedwabnego i Radziłowa zostali zamordowani przede wszystkim na miejscu, m.in. przez polskich sąsiadów.

Muzeum Treblinki sprzeciwia się usunięciu kamieni. IPN zwraca z kolei uwagę, że część Żydów z Jedwabnego mogła zostać później deportowana do Treblinki.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.09.2026 16:46
Źródło: rmf