Szukaj
Konto

Janusz Kowalski: Zbanderyzowani Ukraińcy w Polsce stanowią dla Polaków zagrożenie

Zbanderyzowani Ukraińcy hołdują mordercom z UPA
Źródło: Konfederacja-Limanowa/Facebook | Autor: Konfederacja-Limanowa | Zbanderyzowani Ukraińcy hołdują mordercom z UPA
„Jestem bezwzględnym zwolennikiem tego, żeby ci wszyscy Ukraińcy, którzy przyjechali do nas po 2022 roku, po prostu wrócili na Ukrainę. Żeby tych kilkaset tysięcy, ponad milion ludzi po prostu wróciło na Ukrainę” - mówi portalowi Tysol.pl poseł Janusz Kowalski.
Co musisz wiedzieć:

Odnosząc się do faktu, iż wbrew temu, co twierdzi ukraińska narracja, banderyzm ma ostrze stricte antypolskie, a nadanie jednostce wojskowej imienia „bohaterów UPA” to nic innego, jak tylko powiedzenie: „mordujcie Polaków i Żydów, a zostaniecie bohaterami”, Janusz Kowalski ocenia:

 

Dokładnie tak. Pamiętajmy, że to jest absolutnie cyniczna, przemyślana strategia Ukraińców wobec Polski. Tutaj nie ma żadnego przypadku. Przecież prezydent Zełenski ma świadomość tego, że takim ruchem doprowadzi do eskalacji napięcia. Oczywiście pozostają otwarte pytania o motywy, ale to z perspektywy polskiej nie ma żadnego znaczenia. Najważniejsza jest reakcja polskiego państwa na to, co się wydarzyło.

 

Pan prezydent Rzeczpospolitej Polskiej, pan Karol Nawrocki zareagował w sposób jak najbardziej właściwy. Natychmiast rozpoczął procedurę odebrania Orderu Orła Białego, najwyższego odznaczenia Rzeczypospolitej Polskiej Zełenskiemu. Natomiast Donald Tusk razem z MSZ cały czas relatywizują ten atak Ukraińców

 

- zauważa.

 

"Jestem zwolennikiem twardych działań"

 

Ja nie ukrywam, że jestem zwolennikiem z jednej strony działań twardych, czyli zamykania granicy, ograniczania wsparcia, odsyłania Ukraińców na Ukrainę, likwidacji przywilejów. Z drugiej, jestem też zwolennikiem działań w obszarze symbolicznym. Pomysł wielu internautów, aby lotnisko w Jasionce, w Rzeszowie nazwać imieniem pomordowanych czy ofiar ludobójstwa UPA, pomordowanych Polaków na Wołyniu, jest też pewnego rodzaju elementem myślenia w zakresie symboliki

 

- mówi Kowalski.

 

Zbanderyzowani Ukraińcy stanowią zagrożenie

 

Pytany, czy nie obawia się, że zbanderyzowani Ukraińcy przebywający w Polsce mogą stanowić dla Polaków realne zagrożenie, poseł nie ma wątpliwości:

 

Tak. Absolutnie jestem tego w stu procentach świadomy. Mówię o tym od dawna, mając świadomość tego, jak Polska ma wielki problem cały czas z lojalnością mniejszości niemieckiej wobec polskiego państwa. Chcę jasno powiedzieć, że Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców na Opolszczyźnie ma ogromny problem, żeby lojalnie wspierać – takie jest moje zdanie – politykę Rzeczypospolitej Polskiej. Mają punkty lojalności za granicą, czyli w Berlinie. Ja przecież pamiętam, że w tak prostych sprawach, jak kwestia zatrzymania nielegalnej migracji w czasie kampanii wyborczej w roku 2023 opolscy Niemcy trzymali stronę Niemiec, a nie Rzeczpospolitej. To po pierwsze. W związku z tym Polska nie może doprowadzić do utworzenia kilkusettysięcznej mniejszości ukraińskiej w Polsce. Dzisiaj Ukraińcy już zaczynają eskalować postulaty o jakichś ich prawach politycznych, o obecności w obszarze decyzyjności polskiego państwa. Ja jestem bezwzględnym zwolennikiem tego, żeby ci wszyscy Ukraińcy, którzy przyjechali do nas po 2022 roku, po prostu wrócili na Ukrainę. Żeby tych kilkaset tysięcy, ponad milion ludzi po prostu wróciło na Ukrainę.

 

Problem z Ukraińcami

 

Tworzymy sobie problem, który będzie problemem sprowadzającym się do zmiany struktury narodowościowej Polski. Nie wolno na to pozwolić

 

- stwierdza Janusz Kowalski.

 

Ktoś, kto będzie bronił obecności ponad miliona Ukraińców w Polsce, zatruwa polską wspólnotę narodową gigantycznym narodowościowym konfliktem, w którym w DNA jeżeli chodzi o Ukraińców, jest oczywiście banderyzm i UPA, bo ja nie słyszę ze strony Ukraińców, którzy są w Polsce jakichkolwiek słów potępienia wobec ukraińskiego prezydenta. Jest za to w mojej ocenie ciche, a może nawet głośne przyzwolenie

 

- dodaje.

 

Skandaliczna decyzja Zełenskiego

 

Decyzja Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia "bohaterów UPA" wywołała ostrą reakcję w Polsce. Głos zabrał rzecznik prezydenta Karola Nawrockiego Rafał Leśkiewicz, który nazwał ruch ukraińskiego przywódcy "skandalicznym" i zaapelował o reakcję polskiej dyplomacji.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 31.05.2026 13:20
Źródło: Tysol.pl