Sąd: Zwolnienia w PKP Cargo miały charakter dyskryminujący dla członków „Solidarności”

- To kolejny wyrok wskazujący, że w typowaniu do zwolnień grupowych w PKP Cargo znaczenie miała przynależność związkowa do Solidarności
- Oznacza to, że pracodawca złamał zapisy ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników.
Wpływ prezesa
W ocenie sądu wpływ na regulamin zwolnień grupowych, na podstawie którego typowano pracowników do zwolnienia, miał Marcin Wojewódka, pełniący wówczas obowiązki prezesa spółki.
Wyrok jednoznacznie wskazuje, że zwolnienie miało charakter dyskryminacyjny ze względu na działalność związkową. W takim przypadku jest możliwość podjęcia dalszych kroków prawnych w kontekście nierównego traktowania
– mówi radca prawny Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ „Solidarność” Paweł Szczepańczyk.
Dyskryminacja związkowców
Proces, który toczył się przed katowickim sądem, dotyczył jednej z działaczek NSZZ „Solidarność” zwolnionej z PKP Cargo w 2024 roku. W ocenie składu sędziowskiego na decyzję o zwolnieniu właśnie tej osoby wpłynęła jej przynależność związkowa. A to oznacza, że pracodawca złamał zapisy ustawy o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników. Zapisy te jasno wskazują, że zasady doboru pracowników do zwolnień grupowych muszą być obiektywne, sprawiedliwe i oparte na jasnych, niedyskryminujących kryteriach. Z orzeczenia wydanego przez Sąd Rejonowy Katowice-Zachód wynika, że w PKP Cargo nie zostały one zachowane.
Równocześnie sąd wskazał, że za opracowanie regulaminu zwolnień grupowych odpowiedzialny jest Marcin Wojewódka. Rola dyrektora zakładu decydującego o tym, kto konkretnie zostanie zwolniony, sprowadzała się do zastosowania odgórnych wytycznych.
Jest to kolejne orzeczenie sądu, które pokazuje, że zwolnienia grupowe w PKP Cargo uderzały w działaczy związkowych, głównie NSZZ „Solidarność”. Część wyroków jest już prawomocna
– dodaje radca prawny.
W sumie w latach 2024-2025 zwolnieniami grupowymi objętych zostało blisko 3 tys. pracowników PKP Cargo. Członkowie „Solidarności”, którzy zdecydowali się wejść na drogę sądową, mają zapewnioną pomoc związkowych prawników.
W grudniu 2025 roku Marcina Wojewódka został odwołany z rady nadzorczej PKP Cargo. Stało się tak w wyniku decyzji PKP S.A., która posiada 33,01 proc. udziałów w spółce. W raporcie bieżącym nie zawarto uzasadnienia tej decyzji, jednak trzeba zaznaczyć, że nastąpiła ona w czasie, gdy upubliczniono informacje o transakcjach dokonanych przez Wojewódkę na akcjach przewoźnika. Wojewódka został powołany do rady nadzorczej spółki w kwietniu 2024 roku, a od 1 lutego 2025 roku pełnił funkcję jej wiceprzewodniczącego. Wcześniej, do stycznia 2025 roku kierował spółką jako pełniący obowiązki prezesa i w tym czasie skupował akcje PKP Cargo. 10 grudnia 2025 roku sprzedał w sumie 91 703 akcji spółki. Średnia cena za sztukę sięgnęła 12,56 zł. Podczas tej samej sesji na Giełdzie Papierów Wartościowych Wojewódka odkupił tyle samo akcji za średnią cenę 11,53 zł za sztukę. Według doniesień medialnych na tej operacji zarobił w ciągu kilku godzin blisko 90 tys. zł.
Komentarze
Związkowcy z NSZZ "S" w FM Logistic walczą w sądzie o swoje miejsca pracy
Dorota R. ze łzami w oczach ogłosiła zwycięstwo. "To rewolucyjny wyrok"

Zbrodnia Lubińska wciąż bez sprawiedliwości. Ruszył proces byłych milicjantów

Jacek Wrona o apelacji ws. żołnierza Karola S.: „Państwo jest przeciwko własnym obrońcom”



