Na nowy rok akademicki: Bolączki szkolnictwa wyższego

- Szkolnictwo wyższe woła w Polsce o ratunek, to nie tylko niedofinansowanie, ale także zła ustawa i procedury
- Polska wydaje na naukę 1% PKB, stąd poważny problem z przyciąganiem zdolnych naukowców i realizacją projektów badawczych
- Polskie uczelnie działają de facto w systemie feudalnym, gdzie na samej górze jest Rektor
Kolejni ministrowie nauki obiecują głębokie zmiany i uzdrowienie polskiej nauki, po czym zderzają się z zastanym status quo i dochodzą do wniosku, że naruszenie tej feudalnej struktury może pociągnąć za sobą niedające się przewidzieć skutki lub zostaną zapamiętani jak Jarosław Gowin. Jego tzw. Konstytucja dla Nauki lub ustawa 2.0 z 2018 roku powszechnie uważana jest za porażkę, a w środowisku powstają wciąż nowe projekty, jak wyjść z reform Gowina, ponosząc jak najmniejsze straty.
Stajnia Augiasza
Tymczasem pauperyzacja polskiej nauki z roku na rok jest coraz bardziej widoczna, a opinia publiczna buduje jej obraz na podstawie memów np. ze znaną ostatnio dr hab. Barbarą Mróz- Gorgoń.
Drogi czytelniku
Właśnie czytasz artykuł. PREMIUM - treść o pogłębionej wartości merytorycznej i opiniotwórczej. By przeczytać go w całości wystarczy, że założysz BEZPŁATNE konto czytelnika Tygodnika Solidarność. Do założenia konta wystarczy adres e-mail.





