14-latka zmyśliła molestowanie. Spędzili 599 dni za kratami

599 dni za kratami po oskarżeniach 14-latki
Głośna sprawa ze Szwajcarii wróciła po latach za sprawą zaskakującego wyznania młodej kobiety. 19-latka przyznała, że jako 14-letnia dziewczyna zmyśliła oskarżenia wobec swojej matki i ojczyma. Twierdziła wtedy, że była przez nich krzywdzona, a ojczyma oskarżyła o wykorzystywanie seksualne.
Jej zeznania uruchomiły wieloletnie postępowanie. Ostatecznie oboje zostali skazani na kary więzienia. Ojczym usłyszał wyrok 50 miesięcy pozbawienia wolności, a matka 47 miesięcy pozbawienia wolności.
Zanim doszło do przełomu, para spędziła łącznie 599 dni za kratami.
Córka przyznała, że wszystko zmyśliła
Po latach kobieta sama skontaktowała się z sędzią i powiedziała, że jej wcześniejsze oskarżenia nie były prawdziwe.
Jak opisuje szwajcarski portal Watson, miała tłumaczyć, że jako nastolatka chciała w ten sposób uzyskać większą swobodę. Nie spodziewała się jednak, że jej historia doprowadzi do tak poważnych konsekwencji.
Sprawa trafiła do organów ścigania, a nastolatka przez kolejne lata podtrzymywała swoją wersję wydarzeń. Przedstawiała szczegółowe opisy przemocy, wskazywała miejsca i przedmioty, które miały być związane z rzekomymi zdarzeniami.
Eksperci uznali jej zeznania za wiarygodne
Szczególnie głośnym elementem sprawy jest opinia przygotowana przez czteroosobowy zespół ekspertów. Dokument liczył aż 220 stron. Specjaliści uznali zeznania dziewczyny za wysoce wiarygodne. Ich ocena była później jednym z ważnych elementów, na których opierały się sądy.
Jednocześnie pojawiały się sygnały, które mogły wzbudzać wątpliwości. Według szwajcarskich mediów nauczyciele zwracali wcześniej uwagę, że nastolatce zdarzało się kłamać. Miały istnieć także wiadomości wysyłane do matki, w których dziewczyna sugerowała, że nie mówiła prawdy.
Nie wystarczyło to jednak, aby zatrzymać postępowanie.
Wyroki zostały uchylone
Wyznanie córki całkowicie zmieniło sytuację. Wcześniejsze wyroki wobec matki i ojczyma zostały uchylone, a sprawa ma zostać ponownie rozpatrzona. Para domaga się obecnie od państwa 240 tys. franków zadośćuczynienia. Do tego dochodzą setki tysięcy franków kosztów procesu i obsługi prawnej.
Wobec córki również wszczęto postępowanie, jednak zostało ono umorzone. Powodem było przedawnienie czynów wynikające z przepisów dotyczących osób nieletnich.
Komentarze
Zbrodnia Lubińska wciąż bez sprawiedliwości. Ruszył proces byłych milicjantów

Jacek Wrona o apelacji ws. żołnierza Karola S.: „Państwo jest przeciwko własnym obrońcom”










