Polska poza europejskim regionem Starlinka. Sikorski do Muska: Możemy przemyśleć płatności

- Polska nie została uwzględniona przez Starlink w europejskim regionie podróży.
- Zasady korzystania za granicą zależą od planu. W warunkach Starlinka pojawiają się m.in. okresy 30 i 60 dni, dotyczące różnych planów i warunków korzystania z usługi.
- Sikorski zaapelował do Muska o zaprzestanie „dyskryminowania polskich użytkowników” i zasugerował możliwość ponownego rozważenia płatności za usługi Starlinka.
Polska poza wspólnym regionem Starlinka
Starlink stosuje podział państw na regiony, który ma znaczenie dla zasad korzystania z części planów podczas podróży. Przynależność państw do tego samego regionu ma znaczenie m.in. dla zasad korzystania z określonych planów poza krajem, w którym zarejestrowano usługę.
Do wspólnej europejskiej strefy zaliczono ponad 30 państw, m.in. Czechy, Danię, Estonię, Niemcy, Grecję, Węgry i Włochy. Polski na tej liście jednak zabrakło.
Jak wynika z informacji zamieszczonej na stronie Starlinka, konta zarejestrowane w Polsce mają być traktowane jako przeznaczone do użytku wyłącznie w kraju macierzystym.
Co to oznacza dla użytkowników z Polski?
Dla klientów, którzy korzystają ze Starlinka tylko w Polsce, zmiana może nie mieć większego znaczenia. Problem pojawia się jednak przy dłuższych wyjazdach zagranicznych. Zasady zależą od konkretnego planu. Starlink informuje, że plany Roam pozwalają korzystać z usługi w innym obsługiwanym kraju do 60 dni podczas jednej podróży. Przy dłuższym pobycie użytkownik może zostać zobowiązany do aktualizacji adresu lub przeniesienia konta. W przypadku planu Local Priority Starlink zastrzega natomiast, że po ponad 30 dniach korzystania w kraju innym niż adres usługi może wymagać zmiany zarejestrowanego adresu albo przejścia na Global Priority.
Według aktualnych informacji prezentowanych polskim użytkownikom warianty umożliwiające dłuższe korzystanie za granicą mogą być znacznie droższe od podstawowego planu.
Dlaczego Polska znalazła się poza europejskim regionem?
Starlink nie podał publicznie powodu, dla którego Polska nie została uwzględniona we wspólnym europejskim regionie. Bez oficjalnego stanowiska firmy nie można więc przesądzić, z czego wynika odmienne traktowanie polskich kont.
Niejasności wokół daty wejścia zmian
Wśród klientów pojawiło się także zamieszanie dotyczące tego, kiedy nowe zasady zaczynają obowiązywać. Według doniesień medialnych Starlink w wiadomościach wysyłanych abonentom miał wskazywać 10 sierpnia jako datę wdrożenia zmian.
Nie jest przy tym jasne, czy data ta dotyczyła samego przypisania Polski do odrębnej kategorii regionalnej, czy stosowania określonych zasad wobec konkretnych planów.
Reakcja Sikorskiego
Sikorski powiązał sprawę z polskimi wydatkami na usługi Starlink wykorzystywane przez Ukrainę. Minister już wcześniej wskazywał, że Polska przeznacza na ten cel około 50 mln dolarów rocznie.
Hej, @elonmusk, wielki człowieku, przestań dyskryminować polskich użytkowników Starlinka, bo możemy przemyśleć płacenie ci 50 milionów dolarów rocznie za twoje usługi
- napisał Radosław Sikorski na platformie X.
Na razie nie wiadomo, czy wpis Sikorskiego przełoży się na oficjalne działania MSZ lub innych polskich instytucji wobec SpaceX. Resort nie poinformował dotąd publicznie o formalnych krokach w tej sprawie.
Komentarze
Spotkanie Sikorskiego z Sybihą. Ukraina nie wycofa się z banderyzmu

Gdzie te sukcesy rządu Tuska w polityce międzynarodowej?

Sikorski w niemieckich mediach: Polska domaga się miejsca przy stole ws. Ukrainy

Antyamerykański manifest Anne Applebaum

„Proszę tatusiowi przekazać…” Sikorski zakpił z Bąkiewicza







