Odkryto pierwszą mogiłę ofiar UPA w Hucie Pieniackiej. Szczątki są częściowo spalone

- Odkrycia dokonano czwartego dnia prac terenowych
- Ujawniono ludzkie szczątki, częściowo spalone
- Według IPN może to być miejsce zbiorowego pochówku
Pierwsza mogiła odkryta w Hucie Pieniackiej
Instytut Pamięci Narodowej poinformował w piątek o odnalezieniu pierwszej mogiły podczas prac prowadzonych w Hucie Pieniackiej na zachodzie Ukrainy.
„Pierwsza mogiła odkryta w Hucie Pieniackiej. W czwartym dniu prac terenowych w Hucie Pieniackiej, w pobliżu wczoraj odkrytych fundamentów świątyni, odkryliśmy pierwsze szczątki osób pomordowanych” - przekazał IPN we wpisie opublikowanym na platformie X.
Mogiła może skrywać szczątki wielu ofiar
Według wstępnych ustaleń badaczy odnalezione miejsce może mieć charakter zbiorowego pochówku.
„Zakładamy, że jest to miejsce pochówku zbiorowego. Wczesny etap odkrywania jamy nie pozwala na ten moment określić jej całkowitej powierzchni” - poinformował Instytut Pamięci Narodowej.
Prace archeologiczne i poszukiwawcze są kontynuowane, dlatego na obecnym etapie nie wiadomo jeszcze, jak duży obszar obejmuje odkryta mogiła.
Ujawniono częściowo spalone szczątki
IPN przekazał również pierwsze informacje dotyczące stanu odnalezionych szczątków.
„Ujawniono szczątki ludzkie, częściowo spalone” - poinformowano w komunikacie.
Badania prowadzone w Hucie Pieniackiej mają pomóc w ustaleniu liczby ofiar oraz okoliczności ich pochówku. Prace na miejscu nadal trwają.
Zastępca szefa Instytutu Pamięci Narodowej Krzysztof Szwagrzyk ocenił, że poszukiwania szczątków polskich ofiar ukraińskich zbrodni w Hucie Pieniackiej są historyczną chwilą, która doprowadzi do tego, że będą one miały prawdziwe, a nie symboliczne groby.
Od lat powtarzaliśmy, że przyjdzie taki czas, kiedy będziemy mogli powrócić do Huty Pieniackiej i wcześniej czy później, ale doprowadzić do tego, że nie będziemy modlili się już tutaj w przestrzeni symbolicznej
— powiedział Szwagrzyk w Hucie Pieniackiej w dzisiejszym obwodzie lwowskim.
Szukamy szczątków ofiar po to, żeby je pochować, a potem zrobić pomnik i modlić się już w miejscu prawdziwym, niesymbolicznym
– zaznaczył wiceszef IPN.
Szwagrzyk podkreślił, że obecne poszukiwania poprzedziły lata gromadzenia dokumentów na temat wydarzeń w Hucie Pieniackiej oraz ich analizy.
Gromadzenie materiału DNA
Wykonaliśmy także ogromną pracę polegającą na tym, że w Polsce, ale też na całym świecie poszukiwaliśmy krewnych ofiar tych zamordowanych w Hucie Pieniackiej. Po to, żeby w momencie, kiedy rozpoczniemy pracę i kiedy odkryjemy szczątki, abyśmy mogli prawie automatycznie rozpocząć prace identyfikacyjne
– powiedział.
Jest to jedno z takich miejsc, przy którym mogę powiedzieć, że po wielu latach pracy, poszukiwań, ale też różnych zawirowań związanych z uzyskaniem pozwolenia na działania w tym miejscu, wreszcie nastąpiła historyczna chwila. Wreszcie jesteśmy tutaj, wreszcie rozpoczęliśmy pracę w ziemi
– dodał.
Huta Pieniacka
Huta Pieniacka — to symbol martyrologii Polaków zamordowanych na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
Prace, które rozpoczął tam Instytut Pamięci Narodowej, będą prowadzone do 19 czerwca. Ze strony ukraińskiej uczestniczy w nich partner IPN – wyspecjalizowane przedsiębiorstwo Wołyńskie Starożytności. Na miejscu obecni są przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Stowarzyszenia Huta Pieniacka.
Zbrodnia w Hucie Pieniackiej
Według historyków 28 lutego 1944 r. w tej wsi w obwodzie lwowskim jej polscy mieszkańcy zostali zamordowani przez ukraińskich żołnierzy 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS – Policyjnego (wydzielonego z 14. Dywizji Waffen SS „Galizien”) pod dowództwem niemieckim, przy udziale oddziału UPA i oddziału paramilitarnego ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego. Zbrodnia ta była jedną z wielu popełnionych w ramach zbrodni wołyńskiej.
Komentarze
Chełm upamiętni sprawiedliwych Ukraińców

Przydacz: Wiceminister Szeptycki powinien złożyć dymisję albo zostać wyrzucony

Marcin Bąk: Od ściany, do ściany... więcej rozumu w polityce

Spotkanie min. Przydacza z Budanowem. „Próba gloryfikacji zbrodniarzy spotka się z twardą reakcją”

Zełenski przypomniał światu o Rzezi Wołyńskiej







