Ruszyły obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa OUN i UPA. W sobotę udział prezydenta

- Wojewódzkie obchody rozpoczęły się w Dynowie.
- Centralne uroczystości odbędą się w Radrużu z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego.
- Program obejmuje także wystawy, wykłady oraz akcję zapalania zniczy pamięci.
Uroczystości rozpoczęły się w Dynowie
Wojewódzkie obchody Narodowego Dnia Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na Wołyniu zainaugurowano w piątek przy grobie ks. Józefa Kopcia na cmentarzu w Dynowie.
Narodowy Dzień Pamięci obchodzony jest 11 lipca. Święto zostało ustanowione ustawą z 4 czerwca 2025 roku. W uzasadnieniu ustawy podkreślono, że "męczeńska śmierć z powodu przynależności do narodu polskiego zasługuje na pamięć w formie dnia wyróżnianego corocznie przez państwo polskie, w którym ofiarom będzie oddawany hołd".
Upamiętniono ks. Józefa Kopcia
Uroczystość odbyła się przy grobie ks. Józefa Kopcia - kapelana Armii Krajowej i administratora parafii w Borownicy, który 12 lipca 1944 roku został zamordowany na plebanii przez członków Ukraińskiej Powstańczej Armii. Jak przypomniał rzeszowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej, po wybuchu II wojny światowej duchowny pełnił funkcję kapelana oddziałów Armii Krajowej. W obawie przed aresztowaniem przez Niemców został przeniesiony do Borownicy, gdzie po niespełna roku posługi został zastrzelony.
Według IPN zabójstwo było odwetem za wykonanie przez oddział Armii Krajowej wyroku Polskiego Państwa Podziemnego na greckokatolickim duchownym współpracującym z okupantem niemieckim. Podczas uroczystości dyrektor rzeszowskiego oddziału IPN Dariusz Iwaneczko odczytał fragmenty listu zastępcy prezesa Instytutu Pamięci Narodowej Karola Polejowskiego.
"Przywiodła nas pamięć o ofiarach zbrodni wołyńskiej, wierność prawdzie ponad wszystko oraz wola oddania im sprawiedliwości, która od ponad 80 lat nie może doczekać się pełnego zadośćuczynienia" - napisał prezes.
W sobotę centralne obchody z udziałem prezydenta
Centralne uroczystości na Podkarpaciu odbędą się w sobotę w Radrużu w powiecie lubaczowskim. Weźmie w nich udział prezydent RP Karol Nawrocki. Zaplanowano złożenie wieńców przy pomniku pomordowanych mieszkańców oraz na symbolicznym grobie rodziny Romaników i Stefana Gołębia, zamordowanych przez bojówkę OUN 30 czerwca 1944 roku. Tego samego dnia w Lubaczowie rozpocznie się akcja "11 lipca 1943 - Pamiętamy". Harcerze, strzelcy oraz przedstawiciele organizacji kresowych zapalą znicze pamięci na mogiłach ofiar OUN i UPA w południowo-wschodniej Polsce. Mieszkańcom rozdawane będą przypinki z błękitnym kwiatem lnu - symbolem przerwanego życia i pamięci o ofiarach.
Wystawy i wykłady poświęcone ofiarom
Obchody potrwają do sierpnia. W ich programie znalazły się także wydarzenia edukacyjne i kulturalne.
Do końca lipca w rzeszowskim oddziale IPN będzie prezentowana wystawa "Wołyń - rana, która krwawi" autorstwa Wiktorii Szajnik, uczennicy Liceum Ogólnokształcącego w Dynowie. Cykl 16 obrazów powstał na podstawie rodzinnych wspomnień związanych z wydarzeniami na Kresach. W kolejnych tygodniach historycy IPN wygłoszą wykłady w Jarocinie, Miejscu Piastowym, Jaworniku Ruskim oraz podczas Festiwalu Dziedzictwa Kresów w Lubaczowie. Spotkania będą poświęcone zbrodniom ukraińskich nacjonalistów oraz relacjom polsko-ukraińskim.
11 lipca - rocznica Krwawej Niedzieli
Narodowy Dzień Pamięci przypada 11 lipca - w rocznicę tzw. Krwawej Niedzieli z 1943 roku, uznawanej za kulminację antypolskiej akcji przeprowadzonej przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińską Powstańczą Armię (UPA) na Wołyniu. Tego dnia doszło do skoordynowanych ataków na około sto polskich miejscowości.
Ustawa ustanawiająca święto przypomina, że w latach 1939-1946 nacjonaliści ukraińscy z OUN, UPA oraz innych formacji działających na Kresach Wschodnich II Rzeczypospolitej, a także na terenach obecnych województw lubelskiego i podkarpackiego, dopuścili się - jak zapisano - "zbrodni ludobójstwa" na ludności polskiej.
Według najnowszych szacunków polskich badaczy z rąk ukraińskich nacjonalistów zginęło ponad 120 tys. obywateli II Rzeczypospolitej, w tym około 60 tys. na Wołyniu oraz co najmniej 60 tys. w Małopolsce Wschodniej, na Polesiu i Lubelszczyźnie. Ofiarami byli przede wszystkim mieszkańcy wsi, a setki tysięcy Polaków zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów.
Komentarze
Może dojść do spotkania Nawrocki - Zełenski

Ewa Zajączkowska-Hernik podarła flagę UPA w Parlamencie Europejskim

IPN krytykuje kult UPA na Ukrainie. Jest jednogłośne oświadczenie Kolegium

PE debatował o procesie akcesyjnym Ukrainy. Bielan: Z Banderą Ukraina do UE nie wejdzie

Groźby Budanowa pod adresem Polski. Jest reakcja rzecznika rządu







