Szukaj
Konto

Ukraiński nauczyciel pracujący w Polsce: "Przepraszam za Wołyń"

Warszawa, pomniku Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez UPA płyta ze zniczem
Źródło: PAP | Autor: Albert Zawada | Licencja: umowa licencyjna | Warszawa, pomniku Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez UPA
W Narodowy Dzień Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA, gdy w całej Polsce odbywają się uroczystości upamiętniające ofiary rzezi wołyńskiej, szerokim echem odbił się wpis ukraińskiego nauczyciela pracującego w Polsce Filipa Biłego. Na zakończenie swojego wpisu zamieścił krótkie, ale wymowne słowa: "Przepraszam za Wołyń".
Co musisz wiedzieć:
  • Filip Biły opublikował wpis z okazji 83. rocznicy zbrodni wołyńskiej.
  • Odciął się od UPA, Bandery i skrajnego nacjonalizmu.
  • Na zakończenie napisał: "Przepraszam za Wołyń".

Wymowny wpis w Narodowy Dzień Pamięci

11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci o Polakach - Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA. W całym kraju odbywają się uroczystości upamiętniające ofiary zbrodni wołyńskiej. Tego dnia wpis w mediach społecznościowych opublikował Filip Biły, ukraiński nauczyciel pracujący w Polsce.

 

"Proszę, aby nigdy nie utożsamiano mnie z UPA"

We wpisie podkreślił, że nie chce być utożsamiany z odpowiedzialnymi za zbrodnie ukraińskimi nacjonalistami.

"Z okazji 83. rocznicy Zbrodni Wołyńskiej chciałbym, jako Ukrainiec, napisać: proszę, aby nigdy nie utożsamiano mnie z UPA, Banderą ani z innymi postaciami czy organizacjami odpowiedzialnymi za zbrodnie, skrajny nacjonalizm i polityczny radykalizm" - czytamy w jego wpisie w mediach społecznościowych.

 

"Mam zupełnie innych bohaterów"

Filip Biły zaznaczył również, że za swoich bohaterów uważa osoby kierujące się wartościami wolności, rozumu i humanizmu, a nie nacjonalizmem.

"Mam zupełnie innych bohaterów. Nie są nimi przywódcy wojskowi czy nacjonalistyczni działacze, ani ludzie wybierani według jakiejś narodowości. Za swoich bohaterów uważam filozofów, intelektualistów, demokratów i liberałów - ludzi kierujących się wartościami wolności, rozumu i humanizmu, a nie nacjonalistycznym radykalizmem. Wiem, nie jestem za bardzo oryginalny" - dodał we wpisie. W dalszej części odniósł się także do historii swojej rodziny.

"Moi dziadkowie, przeszli przez doświadczenie II Wojny Światowej byli w Armii Radzieckiej. Jeden trafił do niewoli w Niemczech. Pradziadek, jeśli dobrze zbadałem sprawę, walczył gdzieś pod Stalingradem" - dodał.

 

"Przepraszam za Wołyń"

Na zakończenie swojego wpisu ukraiński nauczyciel zamieścił krótkie słowa, które zwróciły uwagę wielu internautów.

"Przepraszam za Wołyń."

Rzeź wołyńska

11 i 12 lipca 1943 roku Ukraińska Powstańcza Armia dokonała skoordynowanego ataku na polskich mieszkańcach 150 miejscowości na Wołyniu. Była to kulminacja trwającej już od początku 1943 roku fali brutalnego mordowania i wypędzania Polaków z ich domostw.

Najprawdopodobniej decyzja o ludobójstwie Polaków zapadła w gronie trzech osób wołyńskiego kierownictwa OUN-B (formalnym przywódcą, więzionym w tym czasie przez Niemców był Stepan Bandera. Według niektórych historyków mógł jednak utrzymywać kontakty z organizacją): Dmytra Klaczkiwskiego, kierującego wołyńską OUN-B, Wasyla Iwachiwa, referenta wojskowego OUN-B, oraz Iwana Łytwynczuka, dowodzącego siłami UPA na północno-wschodnim Wołyniu. Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów oraz UPA, a także zwykła ludność ukraińska brały udział w mordach na Polakach.

W samym lipcu 1943 roku zamordowano około 10-11 tysięcy Polaków. 11 i 12 lipca UPA dokonała skoordynowanego ataku na Polaków w 150 miejscowościach w powiatach włodzimierskim, horochowskim, kowelskim oraz łuckim. Ukraińcy wykorzystali fakt, że ludzie w niedzielę 11 lipca gromadzili się w kościołach i tam ich mordowano. Około 50 kościołów katolickich zostało spalonych i zburzonych.

Ogółem zbrodni na Polakach dokonano w 1865 miejscach na Wołyniu. Największych masakr dokonano w Woli Ostrowieckiej, gdzie zamordowanych zostało 628 Polaków, w kolonii Gaj - 600, w Ostrówkach - 521, Kołodnie - 516.

Polscy historycy szacują, że ukraińscy nacjonaliści zamordowali ok. 100 tysięcy Polaków. Na Wołyniu było to około 40-60 tysięcy, w Galicji Wschodniej 20-40 tys., co najmniej 4 tysiące na terenie dzisiejszej Polski. Setki tysięcy Polaków zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów i ucieczki do centralnej Polski. 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 11.07.2026 15:58
Źródło: FB, tysol