Nowy etap Tarczy Wschód. MON zapowiada „Wschodni miecz”

- MON podsumował dwa lata realizacji programu Tarcza Wschód i zapowiedział jego dalszą rozbudowę.
- Program obejmuje nie tylko fortyfikacje, ale również drony, systemy antydronowe, rozpoznanie, rozwiązania cybernetyczne i „inteligentną granicę”.
- Nowy projekt „Wschodni miecz” ma rozwijać zdolności precyzyjnego rażenia, w tym strategicznego na dystansie powyżej 1000 km.
- MON chce, aby Tarcza Wschód była częścią szerszego systemu odstraszania NATO i współpracowała z Bałtycką Linią Obrony.
„Wschodni miecz”. MON mówi o rażeniu powyżej 1000 km
Wicepremier zapowiedział, że w ramach Tarczy Wschód rozwijany będzie projekt „Wschodni miecz”, którego podstawowym zadaniem ma być odstraszanie potencjalnego przeciwnika poprzez zwiększenie polskich możliwości precyzyjnego i strategicznego rażenia na dużych odległościach. Podkreślił jednocześnie międzynarodowe znaczenie całego programu, dziękując Unii Europejskiej za uznanie Tarczy Wschód i Bałtyckiej Linii Obrony za strategiczne przedsięwzięcia służące bezpieczeństwu Europy. Zwrócił również uwagę na poparcie Stanów Zjednoczonych, które – jak zaznaczył – postrzegają Tarczę Wschód jako jeden z projektów wzmacniających potencjał obronny i bezpieczeństwo całego kontynentu.
Gen. Stanisław Czosnek podkreślił, że program wykorzystuje doświadczenia współczesnych konfliktów, przede wszystkim wojny w Ukrainie, i jest dostosowywany do natowskich planów obronnych. Według generała Tarcza Wschód nie ma być wyłącznie systemem fortyfikacji, ale elementem szerszej architektury odstraszania NATO, współpracującym m.in. z Bałtycką Linią Obrony.
Dlaczego powstaje Tarcza Wschód?
Podczas spotkania minister obrony narodowej zwrócił uwagę na agresywną politykę Federacji Rosyjskiej, wojnę hybrydową w postaci różnego rodzaju działań, które „nie są oficjalnym wypowiedzeniem wojny, nie są atakiem zmasowanym, ale są ciągłym, nieprzerwanym niepokojem, budzeniem strachu, lęku w społecznościach świata zachodniego”.
Przeciwko temu trzeba zawsze jasno i wyraźnie się opowiadać, jasno i wyraźnie odpierać te ataki
– mówił Kosiniak-Kamysz.
Wskazywał, że do tego jest potrzebna silna armia, silne sojusze i silne społeczeństwo.
Te ataki hybrydowe to ataki w cyberprzestrzeni, przecinanie kabli po dnie Bałtyku czy prowokacje w polskiej i sojuszniczej przestrzeni powietrznej. Z tym mamy do czynienia na co dzień. Akty sabotażu, różnego rodzaju prowokacje Federacji Rosyjskiej. Prowokacje związane z wtargnięciem w polską przestrzeń czy sojuszniczą przestrzeń dronów lub pocisków rakietowych
– wyliczał wicepremier.
Wyjaśnił, iż to właśnie był powód, dla którego dwa lata temu jedną z pierwszych decyzji po przejęciu rządu przez KO była decyzja o ustanowieniu Narodowego Programu Odstraszania i Obrony Tarcza Wschód – budowy umocnień, fortyfikacji, zakupu systemów dronowych i antydronowych w celu ochrony wojsk własnych, ochrony ludności cywilnej, utrudniania funkcjonowania i uniemożliwiania przemieszczania się wojskom obcym.
Ale wielką misją Tarczy Wschód jest jej potencjał do odstraszania
– powiedział wicepremier W. Kosiniak-Kamysz.
Na jakim etapie jest Tarcza Wschód?
Zgodnie z zapowiedziami resortu obrony Tarcza Wschód obejmuje zarówno granicę z Federacją Rosyjską, Białorusią, jak również z Ukrainą.
We wszystkich tych obszarach te umocnienia są przygotowywane i gotowe do rozłożenia. (…) Ten projekt nie jest już tylko projektem narodowym, choć taka nazwa funkcjonuje, jest projektem sojuszniczym. (…) To jest cała filozofia odstraszania i obrony, którą implementuje, czyli przyjmuje za własne cały sojusz. Nie tylko Polska, nie tylko Europa, ale również Stany Zjednoczone, za co chciałbym bardzo serdecznie podziękować
– powiedział minister Kosiniak-Kamysz.
Nie do końca wiadomo jednak, do jakiej filozofii odstraszania konkretnie się odnosił, ponieważ Polska aktualnie nie posiada strategii obronnej, a bez niej, jeżeli nie posiadamy jasno zdefiniowanego przeciwnika, trudno jest tworzyć jakiekolwiek skuteczne metody odstraszania i obrony.
Na problem aktualności polskich dokumentów strategicznych zwracają uwagę również wojskowi. Gen. Bogusław Samol podczas konferencji „Przygotować państwo do obrony” oceniał, że dokument strategiczny z 2020 r., przygotowany przed pełnoskalową rosyjską inwazją na Ukrainę, wymaga aktualizacji.
W drugiej połowie 2026 roku za to Komisja Europejska ma ogłosić Europejską Strategię Bezpieczeństwa. Ma ona połączyć obronność, bezpieczeństwo wewnętrzne i zewnętrzne, cyberbezpieczeństwo, odporność infrastruktury, bezpieczeństwo gospodarcze i energetyczne, migrację oraz zagrożenia hybrydowe.
Europeizacja Tarczy Wschód
1 września 2025 r., podczas wizyty Ursuli von der Leyen w Polsce w ramach objazdu państw wschodniej flanki UE przewodnicząca KE mówiła o przygotowywanej przez Komisję „mapie drogowej” dotyczącej europejskiej gotowości obronnej do 2030 r. i wskazała, że polska Tarcza Wschód oraz Bałtycka Linia Obrony powinny zostać włączone do szerszego europejskiego systemu ochrony wschodniej granicy.
To nie był jednak początek europeizacji Tarczy Wschód. Już 19 marca 2025 r. Komisja wpisała w swojej Białej Księdze w sprawie europejskiej obronności wzmocnienie wschodnich granic lądowych UE – w tym polską Tarczę Wschód – do kluczowych obszarów rozwoju zdolności obronnych. Następnie w czerwcu Tusk wraz z przywódcami państw bałtyckich zwrócił się do von der Leyen i António Costy o formalne uznanie Tarczy Wschód i Bałtyckiej Linii Obrony za projekty wspólnego europejskiego interesu.
Co ważne, później von der Leyen poszła jeszcze dalej: podczas wizyty na Litwie mówiła już o „Eastern Shield initiative”, przygotowywanej wspólnie przez Polskę i trzy państwa bałtyckie, i nazwała ją „excellent investment of common European interest” – czyli inwestycją leżącą we wspólnym interesie europejskim.
Co składa się na Tarczę Wschód?
Szef MON podkreślił, że Tarcza Wschód nie ogranicza się do budowy fortyfikacji, lecz obejmuje również nowoczesne technologie, w tym systemy wykorzystujące sztuczną inteligencję, rozwiązania cyberobronne, drony i systemy antydronowe oraz środki rozpoznania. Na zabezpieczenie wschodniej granicy przeznaczono już około 10 mld euro, czyli około 40 mld zł, a po dwóch latach realizacji programu część jego elementów osiąga wstępną gotowość operacyjną. Wojsko pozyskuje m.in. bezzałogowe pojazdy lądowe KUNA, pojazdy minowania narzutowego Baobab oraz systemy Gladius, przy czym część zakupów jest finansowana z unijnego programu SAFE. W lipcu utworzono również komponent obrony pogranicza złożony z czterech brygad Wojsk Obrony Terytorialnej, które mają uczestniczyć w zarządzaniu Tarczą Wschód. Minister zaznaczył, że zasadniczym celem całego przedsięwzięcia jest takie wzmocnienie wschodniej granicy, aby potencjalny przeciwnik uznał atak na ten obszar za nieopłacalny.
Co dalej z Tarczą Wschód?
Podczas spotkania przedstawione zostały najważniejsze działania zrealizowane w ramach programu Tarcza Wschód, plany kolejnych etapów budowy oraz znaczenie dla wzmocnienia zdolności obronnych Polski.
Dalekie, precyzyjne rażenie, które ma za zadanie odstraszanie. Mamy już w swoich zasobach różnego rodzaju sprzęt, jak Homar A, który jest już dalekim precyzyjnym rażeniem. Ale mamy też zasoby, które są przenoszone przez nasze myśliwce – pociski, które są dalekim precyzyjnym rażeniem. Ale potrzebujemy więcej efektorów, czyli różnego rodzaju dronów, pocisków, różnego rodzaju sprzętu wojskowego, który będzie odstraszał przede wszystkim. To ma być odstraszanie o charakterze strategicznym powyżej tysiąca kilometrów i o charakterze operacyjnym do tysiąca kilometrów. (…) Program SAN. Systemy dronowe i antydronowe, jako jedna z warstw obrony powietrznej. Ale do tego dochodzi właśnie daleki, niskokosztowy, precyzyjny zasięg
– mówił szef MON.
Czego Polska nauczyła się z wojny w Ukrainie?
MON wskazuje, że projektowanie Tarczy Wschód wykorzystuje doświadczenia ukraińskiego pola walki, m.in. w zakresie fortyfikacji, dronów, sensorów, maskowania oraz szybkiej adaptacji infrastruktury obronnej. Rozwiązania nie mają być jednak kopiowane wprost, lecz dostosowywane do polskiej geografii, struktury Sił Zbrojnych RP i planów NATO.
„Inteligentna granica” testowana na kilkudziesięciu kilometrach
Jednym z rozwijanych elementów Tarczy Wschód jest projekt „inteligentnej granicy”. Według szefa MON Dowództwo Operacyjne uruchomiło go w ostatnich sześciu miesiącach. Na wybranym, kilkudziesięciokilometrowym odcinku wschodniej granicy testowane są rozwiązania, które w przyszłości mają trafić do Wojska Polskiego.
W ocenie MON program ma znaczenie nie tylko dla bezpieczeństwa wschodniej granicy Polski, ale również dla wzmocnienia wschodniej flanki NATO. Tarcza Wschód ma być elementem szerszych działań wzmacniających zdolności obronne Sojuszu i zwiększających jego gotowość do reagowania na zagrożenia. W realizację przedsięwzięć związanych ze wzmacnianiem wschodniej flanki zaangażowane są również państwa sojusznicze z NATO. Współpraca ta – zdaniem MON – pozwala na zwiększanie interoperacyjności, wymianę doświadczeń oraz rozwój wspólnych zdolności obronnych.
Co udało się zrobić przez dwa lata?
Po dwóch latach realizacji Tarczy Wschód program znajduje się na różnych etapach wdrażania. Według informacji przedstawionych przez MON część jego elementów osiąga wstępną gotowość operacyjną, inne są testowane lub znajdują się na etapie pozyskiwania.
Wśród dotychczasowych działań resort wymienia m.in.:
- przygotowywanie umocnień na wschodnim kierunku strategicznym;
- uruchomienie pilotażowego odcinka „inteligentnej granicy”, na którym testowane są nowe rozwiązania;
- pozyskiwanie bezzałogowych pojazdów lądowych KUNA;
- pozyskiwanie pojazdów minowania narzutowego Baobab;
- rozwijanie systemów dronowych i antydronowych;
- wykorzystanie systemów Gladius;
- utworzenie komponentu obrony pogranicza opartego na czterech brygadach WOT;
- dostosowywanie procedur, taktyki i infrastruktury do współdziałania z wojskami NATO.
Kolejnym etapem ma być rozwój projektu „Wschodni miecz”, zakładającego zwiększenie możliwości precyzyjnego rażenia na dużych odległościach.
Komentarze
Niemieccy saperzy w Polsce. Nie patrolują granicy i nie prowadzą misji bojowej

Szef MON: Polska musi być gotowa na najtrudniejsze scenariusze

Akcja polskich myśliwców. Rosyjski samolot rozpoznawczy koło Jastrzębiej Góry

Rosyjskie Su-30 przechwycone nad Bałtykiem. MON podał szczegóły
Szef MON: Powołujemy Komponent Obrony Pogranicza. W środę wyznaczę dowódców








