Niepowodzenie planów Moskwy. Jest reakcja Putina

Prezydent Putin mianował pułkownika Denisa Sziszowa dowódcą 76. Gwardyjskiej Dywizji Desantowo-Szturmowej. Jednostka uchodzi za jedną z najbardziej elitarnych dywizji w rosyjskiej armii. Znana m.in. z brania udziału w dwóch wojnach czeczeńskich, a w dodatku jej żołnierze uczestniczyli w aneksji Krymu w charakterze tzw. zielonych ludzików - umundurowanych i uzbrojonych żołnierzy pozbawionych oznaczeń przynależności państwowej oraz organizacyjnej.
Dywizja brała też udział w manewrach wojskowych na Białorusi "Związkowa Stanowczość 2022", które posłużyły jako zasłona dla zgrupowania rosyjskich wojsk blisko granicy z Ukrainą i do przeprowadzenia inwazji.
Zobacz też: "Gdy faszyzm nadszedł, okazało się, że finansują go Niemcy". Amerykański historyk bez ogródek
Zobacz też: Doradca mera: Pod Mariupolem Rosjanie wykopali kilka masowych grobów
Dotychczasowy dowódca Aleksiej Naumec prawdopodobnie stracił dowództwo z powodu niepowodzeń na froncie.
Absolwent prestiżowej uczelni
Nowy dowódca jest absolwentem Riazańskiej Wyższej Szkoły Dowódczej Wojsk Powietrznodesantowych, najstarszej uczelni na świecie kształcącej oficerów tego rodzaju wojsk i jednej z najbardziej cenionych uczelni wojskowych w Federacji Rosyjskiej. Przed objęciem obecnego stanowiska dowodził 104. Pułkiem Desantowo-Szturmowym wchodzącym w skład wymienionej dywizji.
Komentarze
Spotkanie Xi-Putin. Chiny mówią o pokoju, Rosja o strategicznym partnerstwie

Mjr Spencer dla Tysol.pl: „Atak na Polskę byłby dla Putina najbardziej korzystny”

Trump po rozmowach z Putinem: Rosja nie zaatakuje NATO

Tajna misja szefa CIA w Moskwie. Miał ostrzec Rosję przed eskalacją

Były doradca Trumpa ostrzega przed III wojną światową. Porównał Putina do Hitlera
