Szukaj
Konto

Nieoficjalnie: Oto kulisy posiedzenia PiS. Kaczyński zaskoczył działaczy

Rzecznik PiS przemawia na konferencji prasowej. Obok dziennikarze i mikrofony
Źródło: PAP | Autor: Radek Pietruszka | Licencja: Umowa licencyjna | Konferencja prasowa rzecznika PiS po zebraniu Komitetu Politycznego partii
Wtorkowe posiedzenie Komitetu Politycznego PiS nie zakończyło się zapowiadanym wcześniej wykluczeniem polityków związanych z Mateuszem Morawieckim. Zamiast tego sprawa „Rozwoju Plus” trafiła do rzecznika dyscyplinarnego. Jak informuje Niezależna.pl, decyzja Jarosława Kaczyńskiego zaskoczyła uczestników spotkania.
Co musisz wiedzieć:
  • Wtorkowe posiedzenie Komitetu Politycznego PiS nie zakończyło się wykluczeniem polityków związanych z Mateuszem Morawieckim.
  • Według Niezależnej.pl Jarosław Kaczyński niespodziewanie zaproponował przekazanie sprawy 44 osób rzecznikowi dyscyplinarnemu, a jego wniosek poparła większość członków komitetu.
  • Procedura może potrwać nawet do połowy sierpnia, ponieważ część spraw może zostać skierowana do partyjnego sądu koleżeńskiego.
  • Mateusz Morawiecki nazwał decyzję władz PiS przeciąganiem „kiepskiego serialu” i stwierdził, że uważa się już za usuniętego z partii.

Kaczyński zmienił scenariusz posiedzenia

Według ustaleń Niezależna.pl początkowo Komitet Polityczny miał rozmawiać o uchwale prowadzącej do usunięcia z partii polityków związanych ze stowarzyszeniem Mateusza Morawieckiego. W trakcie posiedzenia Jarosław Kaczyński miał jednak zaproponować inne rozwiązanie: przekazanie wszystkich przypadków rzecznikowi dyscypliny partyjnej.

Prezes Jarosław Kaczyński zaskoczył zgromadzonych, zgłaszając wniosek o skierowanie sprawy do rzecznika dyscyplinarnego. Ten taktyczny ruch poparła większość członków Komitetu Politycznego. Wyłamał się jedynie prof. Piotr Gliński

– podano w publikacji.

Procedury mogą potrwać do połowy sierpnia

Podczas konferencji prasowej Rafał Bochenek sugerował, że sprawa może zamknąć się w ciągu dwóch tygodni. Portal Niezależna.pl przekazał, że wcale nie musi tak być. 

Część wniosków może bowiem trafić do sądu partyjnego, który jest organem odrębnym od rzecznika dyscyplinarnego. W związku z tym całość procedury może przeciągnąć się nawet do połowy sierpnia. Co istotne, przez rzecznika dyscypliny będą rozpatrywane nie tylko sprawy stronników „Rozwoju Plus”. Na liście 44 osób znaleźli się również parlamentarzyści, którzy nie przystąpili do stowarzyszenia Mateusza Morawieckiego, ale złożyli własną wersję oświadczenia lub nie złożyli go wcale. Według informacji Niezalezna.pl, w tej grupie znajduje się dwóch europosłów – Maciej Wąsik i Mariusz Kamiński – a także jeden senator i jeden z posłów z Podkarpacia

– podaje Niezależna.pl.

„Przeciąganie kiepskiego serialu”. Morawiecki zabiera głos

Mateusz Morawiecki ocenił we wtorek, że decyzja władz PiS o skierowaniu sprawy 44 parlamentarzystów do rzecznika dyscyplinarnego jest próbą przeciągania „kiepskiego serialu”. Podkreślił, że do zadań opozycji należy przede wszystkim to, żeby „punktować rząd”, a „w tym rządzie dzisiaj pojawiły się takie patologie, takie nieprawidłowości, takie przewały, że powinniśmy się zajmować tylko i wyłącznie tym, a nie pozwalać kolejnym odcinkom tego kiepskiego serialu przykrywać to, co najważniejszego się w Polsce dzieje”.

Polaków naprawdę nie interesuje to, czy gdzieś w jakiejś partii istnieje komitet, czy rzecznik dyscyplinarny, albo komisja, która to czy tamto rozstrzygnie 

– podkreślił Morawiecki. Następnie zwrócił się do wyborców Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy. 

Czy oczekujecie dalej takiego kiepskiego serialu, gdzie będziemy się zajmowali sami sobą? Czy w ślad za decyzją pana prezesa z piątku o usunięciu nas z partii, oczekujecie otwarcia nowego rozdziału, otwarcia tego, aby obóz patriotyczny, składający się także ze stowarzyszenia Rozwój Plus, zajmował się sprawami takimi jak rozliczanie tego rządu, proponowanie nowych rozwiązań i poszukiwanie ścieżek wyjścia z tej bardzo trudnej sytuacji, w której nasza ojczyzna się znajduje? 

– pytał. 

„Dzisiaj już, jak rozumiem, nie jestem w PiS”

Na koniec Morawiecki odpowiedział na pytanie, czy dalej jest członkiem PiS.

Dzisiaj już, jak rozumiem, nie jestem, ponieważ pan prezes oświadczył tylko, że komitet polityczny ma potwierdzić decyzje, które zapadły, brak podpisu tej lojalki, która była wymagana. Przyjmuję, że to już się stało, że zostaliśmy wypchnięci, zostaliśmy usunięci 

– podsumował były premier. 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.07.2026 22:58
Źródło: niezalezna.pl