Mjr Spencer dla Tysol.pl: „Atak na Polskę byłby dla Putina najbardziej korzystny”

- Mjr Rocco Spencer w rozmowie z Tysol.pl ocenia, że Polska może być potencjalnym celem ograniczonego rosyjskiego ataku mającego przetestować reakcję NATO.
- Gen. Ben Hodges również ostrzega przed scenariuszem, w którym Rosja próbuje sprawdzić wiarygodność art. 5 NATO.
- Spencer podkreśla znaczenie obecności wojsk USA w Polsce i na wschodniej flance NATO jako czynnika odstraszającego.
- Nie ma przedstawionych w artykule dowodów, że Rosja podjęła decyzję o ataku na Polskę; wypowiedzi wojskowych dotyczą możliwego scenariusza.
To obecnie bardzo niebezpieczna sytuacja. Putin potrzebuje zewnętrznego wroga dla ludzi o słabym rozeznaniu, którymi kieruje. Ukraina jest dla niego powodem do wstydu – nie dlatego, że przegrał, ale dlatego, że nie jest w stanie wygrać. Musi kogoś za to obwinić, więc obwinia Zachód. Swoje kłamstwo okrasza jednak odrobiną prawdy. Istniało porozumienie – nie na piśmie, ale mimo wszystko porozumienie – że NATO nie będzie rozszerzać się na wschód. A jednak się rozszerzyło. Gdyby Ukraina została przyjęta do NATO, rakiety mogłyby znaleźć się zaledwie 10–15 minut lotu od Moskwy
- mówi mjr Rocco Spencer w rozmowie z portalem Tysol.pl.
Kwestia zapewnień składanych ZSRR przez zachodnich przywódców w 1990 r. pozostaje przedmiotem sporu historyków. W rozmowach dotyczących zjednoczenia Niemiec padały deklaracje o nierozszerzaniu jurysdykcji NATO na wschód, jednak nie zawarto pisemnego porozumienia zakazującego późniejszego przyjmowania do Sojuszu państw Europy Środkowo-Wschodniej.
Były oficer amerykańskiej armii wskazuje, że „Rosjanie zawsze łatwo dawali się wprowadzać w błąd.
Podążają za silnym przywódcą, bez względu na to, czy ma rację, czy nie. Putin jest już stary, zbliża się do końca i chce zostać zapamiętany jako ostatni car. To dziedzictwo jest dziś zagrożone. Jest poważnie zraniony psychicznie, a ranne zwierzę jest najbardziej niebezpieczne. Jest nieprzewidywalny
- ocenia wojskowy.
Czy Polska ma powody do obaw?
Moim zdaniem atak na Polskę byłby dla niego najbardziej korzystny. Mógłby zająć korytarz i rzucić NATO wyzwanie: spróbujcie coś z tym zrobić. Nie ufam NATO ani Unii Europejskiej na tyle, by wierzyć, że będą gotowe narazić się dla nas. Jeśli chodzi o Stany Zjednoczone – nie wiem, ale sądzę, że prezydent Trump by na to nie pozwolił
- ocenił sytuację Spencer.
W jego ocenie największą nadzieją byłoby odsunięcie Putina przez rosyjskich oligarchów, którzy w ten sposób chcieliby zabezpieczyć swoje majątki.
Są w stanie to zrobić. Piętą achillesową Rosji jest jej gospodarka, a nie wojsko. Stany Zjednoczone – niezależnie od tego, co mówią komuniści/demokraci – wygrywają wojnę z Iranem właśnie dzięki takiej strategii. Sądzę też, że najważniejsze jest, aby zarówno Zachód, jak i Rosja uświadomiły sobie zagrożenie ze strony islamu
- zauważył.
Testowanie Polski
Zdaniem Spencera incydenty z rosyjskimi dronami i innymi obiektami naruszającymi przestrzeń państw NATO mogą służyć m.in. sprawdzaniu czasu reakcji.
Amerykańskie bazy w Polsce oraz w państwach wschodniej flanki i krajach bałtyckich stanowią bardzo dobrą tarczę. Tak samo działało to w Niemczech podczas zimnej wojny. Rosjanie dużo wtedy grozili i prowokowali, ale nigdy nie zdecydowali się na atak
- konkludował Spencer.
Incydent z rakietą
W ostatnich latach dochodziło do naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie pociski i inne obiekty związane z atakami na Ukrainę. Do jednego z najpoważniejszych w ostatnim czasie naruszeń polskiej przestrzeni powietrznej doszło 30 lipca 2026 r. podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na zachodnią Ukrainę. O godz. 3.40 polskie systemy obrony powietrznej wykryły obiekt lecący w kierunku zachodnim, a do jego przechwycenia skierowano dyżurny myśliwiec F-16. Sześć minut później pocisk zniknął z radarów i spadł na niezabudowany teren w pobliżu Tarnawy-Kolonii w woj. lubelskim, około 2 km od zabudowań; nikt nie został poszkodowany. Późniejsze oględziny pozwoliły ustalić, że był to rosyjski pocisk manewrujący Ch-101, wyprodukowany w drugim kwartale 2026 r. w zakładzie na terenie Federacji Rosyjskiej. Dowódca Operacyjny RSZ gen. Ireneusz Nowak przekazał, że był gotowy wydać rozkaz zestrzelenia rakiety, jednak wojsko oceniło, że jej tor nie stwarza zagrożenia dla terenów zamieszkanych. Premier Donald Tusk zaznaczał jednocześnie, że nie ma podstaw, by sądzić, iż celem ataku była Polska.
Kim jest Rocco Spencer?
Rocco Spencer to emerytowany major piechoty US Army. W trakcie ponad 20-letniej służby pełnił m.in. funkcje dowódcze oraz stanowiska w sztabach brygady i dywizji.
Komentarze
Łukaszenka chce zniszczyć ślady polskości na Białorusi?

Polki wygrały pierwszy mecz mistrzostw Europy
Tȟašúŋke Witkó: Ukraińska buta najbardziej szkodzi samej Ukrainie

Eurostat: Ceny paliw w Polsce wzrosły najmocniej w całej UE









