Jest decyzja sądu o uchyleniu tajemnicy dziennikarskiej Michała Rachonia. Dziennikarz zabiera głos

- Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia zwolnił Michała Rachonia z tajemnicy dziennikarskiej w zakresie dotyczącym ujawnienia nagrań rozmów Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem oraz Jarosławem Kurskim.
- W postanowieniu zastrzeżono jednak, że decyzja nie może prowadzić do ujawnienia danych pozwalających zidentyfikować autorów materiałów ani anonimowych informatorów.
- Pełnomocnik dziennikarza mec. Artur Wdowczyk zapowiedział złożenie zażalenia, podkreślając, że postanowienie nie jest prawomocne.
- Michał Rachoń oświadczył, że niezależnie od decyzji sądu nie zamierza ujawniać swoich źródeł informacji.
Decyzja sądu ws. tajemnicy dziennikarskiej
Z opublikowanego postanowienia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia wynika, że zwolnienie Michała Rachonia z tajemnicy dziennikarskiej dotyczy wyłącznie okoliczności związanych z pozyskaniem i ujawnieniem nagrań rozmów Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem oraz Jarosławem Kurskim. Jednocześnie sąd wyraźnie zastrzegł, że decyzja nie może prowadzić do ujawnienia źródeł informacji. W dokumencie zapisano, że:
zwolnienie nie może dotyczyć danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego (...) jak również identyfikację osób udzielających informacji opublikowanych lub przekazanych do opublikowania, jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych.
Dodatkowo sąd zdecydował o wstrzymaniu wykonania postanowienia na wypadek wniesienia zażalenia.
Pełnomocnik zapowiada odwołanie
Jak przekazał adwokat Artur Wdowczyk, który reprezentuje Michała Rachonia, postanowienie nie jest prawomocne. Oznacza to, że strona może skorzystać z przysługujących środków odwoławczych.
Pełnomocnik zwrócił również uwagę na fakt, że decyzję wydał asesor sądowy. W jego ocenie okoliczność ta ma znaczenie dla oceny całej sprawy i będzie jednym z elementów podnoszonych w dalszym postępowaniu.
Michał Rachoń zabiera głos
Sam dziennikarz odniósł się do sprawy za pośrednictwem mediów społecznościowych. W opublikowanym nagraniu podkreślił, że nie zamierza przekazywać informacji dotyczących swoich informatorów. Dodał, że niezależnie od rozstrzygnięć procesowych będzie powoływał się na obowiązek ochrony źródeł dziennikarskich.
Moja odpowiedź: nie sypię źródeł, nie sypię informatorów. Nic wam nie powiem. Nara
– ostro podsumował Michał Rachoń.
Komentarze
Niemiecki sąd uznał kontrole graniczne za nielegalne

Polski sąd znowu nakazał uznać homo-małżeństwo

„To kłamstwo” – prawnicy ks. Olszewskiego zapowiadają pozew przeciw Tuskowi









