Ten widok stał się codziennością. Pediatrzy alarmują rodziców

- Niemiecki pediatra Jakob Maske mówi o „poważnej porażce rodziców” w kwestii smartfonów i mediów społecznościowych.
- Lekarz zwraca uwagę, że z ekranów korzystają już bardzo małe dzieci.
- Pediatrzy rozważają ograniczenie dostępu do social mediów dla dzieci, ale podkreślają, że sam zakaz nie wystarczy.
Pediatrzy mówią o "poważnej porażce rodziców"
Jakob Maske, federalny rzecznik niemieckiego Federalnego Związku Pediatrów (BVKJ), w rozmowie z "Neue Osnabrücker Zeitung" zwrócił uwagę na problemy związane z korzystaniem przez dzieci i młodzież z mediów społecznościowych oraz urządzeń z ekranami.
Niestety mamy do czynienia z poważną porażką rodziców, jeśli chodzi o media społecznościowe i korzystanie z ekranów
– stwierdził Maske.
Według pediatry rodzice powinni wyznaczać dzieciom granice i jednocześnie sami stanowić dla nich przykład. Jego zdaniem w praktyce dzieje się to zdecydowanie zbyt rzadko. – Niestety dzieje się to zdecydowanie zbyt rzadko. Albo tego nie robią, albo ponoszą porażkę przy próbie egzekwowania zasad – powiedział.
Pediatra wskazuje na to, co widzi w poczekalni
Maske powołał się również na swoje obserwacje z codziennej pracy. Jak relacjonuje, urządzenia elektroniczne towarzyszą nie tylko nastolatkom. Coraz częściej mają być wykorzystywane również do zajmowania uwagi znacznie młodszych dzieci.
Kiedy patrzę na poczekalnię, rodzice i dzieci są przyklejeni do swoich smartfonów. Już małe dzieci mają na uszach słuchawki i tablet przed nosem
– powiedział pediatra.
Maske zwrócił uwagę, że widoczny jest również trend wykorzystywania takich urządzeń do odwracania uwagi jeszcze młodszych dzieci. Jednym z postulatów pediatrów jest zasada "bez ekranów do trzeciego roku życia".
Smartfony i social media. Lekarz mówi o narastającym problemie
Rzecznik BVKJ ocenił, że sytuacja w jego gabinecie zmienia się na niekorzyść. – Niemal każdego dnia zauważam w swojej praktyce, że problemy stają się coraz poważniejsze – powiedział.
Jego krytyka dotyczy przede wszystkim wpływu platform społecznościowych na dzieci i młodzież. Zdaniem lekarza młodym ludziom coraz trudniej odciąć się od treści i mechanizmów obecnych w social mediach. – Dzieci z trudem mogą uniknąć ogromnego wpływu wywieranego na platformach, a młodzieży niemal nie sposób już wyrobić sobie własnej, niezależnej opinii – stwierdził.
Czy dzieci powinny mieć dostęp do mediów społecznościowych?
BVKJ jest obecnie otwarty na wprowadzenie ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci - przykładowo do 14. roku życia. Maske zaznacza jednak, że sam zakaz nie rozwiąże całego problemu.
To może być jeden z elementów. Ale to nie wystarczy. W Australii widzimy, że ośmiu na dziesięciu nastolatków omija zakaz i nadal korzysta z aplikacji. Również ustawienia domyślne w telefonie każdy w miarę sprytny nastolatek może szybko obejść
– powiedział.
Zdaniem pediatry konieczna jest przede wszystkim edukacja dzieci i młodzieży, a odpowiedzialność nie może spoczywać wyłącznie na rodzinach. Maske domaga się także konkretnych regulacji dotyczących operatorów platform internetowych.
Komentarze
Ważny komunikat dla mieszkańców Małopolski

Tragedia na Dolnym Śląsku. Pociąg śmiertelnie potrącił dwie osoby
Ważny komunikat NFZ dla rodziców
Chciał zdobyć szczyt. Zostawił 7-letniego syna na trasie











