Szukaj
Konto

Ten widok stał się codziennością. Pediatrzy alarmują rodziców

Dziecko - zdjęcie ilustracyjne
Źródło: pixabay | Autor: Cecilie vtb1991 | Licencja: pixabay | Dziecko - zdjęcie ilustracyjne
Telefon lub tablet, żeby dziecko zajęło się czymś i uspokoiło? Pediatrzy zwracają uwagę na coraz młodszych użytkowników ekranów. Jeden z lekarzy mówi wprost o "poważnej porażce rodziców".
Co musisz wiedzieć:
  • Niemiecki pediatra Jakob Maske mówi o „poważnej porażce rodziców” w kwestii smartfonów i mediów społecznościowych.
  • Lekarz zwraca uwagę, że z ekranów korzystają już bardzo małe dzieci.
  • Pediatrzy rozważają ograniczenie dostępu do social mediów dla dzieci, ale podkreślają, że sam zakaz nie wystarczy.

Pediatrzy mówią o "poważnej porażce rodziców"

Jakob Maske, federalny rzecznik niemieckiego Federalnego Związku Pediatrów (BVKJ), w rozmowie z "Neue Osnabrücker Zeitung" zwrócił uwagę na problemy związane z korzystaniem przez dzieci i młodzież z mediów społecznościowych oraz urządzeń z ekranami.

Niestety mamy do czynienia z poważną porażką rodziców, jeśli chodzi o media społecznościowe i korzystanie z ekranów

– stwierdził Maske.

Według pediatry rodzice powinni wyznaczać dzieciom granice i jednocześnie sami stanowić dla nich przykład. Jego zdaniem w praktyce dzieje się to zdecydowanie zbyt rzadko. – Niestety dzieje się to zdecydowanie zbyt rzadko. Albo tego nie robią, albo ponoszą porażkę przy próbie egzekwowania zasad – powiedział.

Pediatra wskazuje na to, co widzi w poczekalni

Maske powołał się również na swoje obserwacje z codziennej pracy. Jak relacjonuje, urządzenia elektroniczne towarzyszą nie tylko nastolatkom. Coraz częściej mają być wykorzystywane również do zajmowania uwagi znacznie młodszych dzieci.

Kiedy patrzę na poczekalnię, rodzice i dzieci są przyklejeni do swoich smartfonów. Już małe dzieci mają na uszach słuchawki i tablet przed nosem

– powiedział pediatra.

Maske zwrócił uwagę, że widoczny jest również trend wykorzystywania takich urządzeń do odwracania uwagi jeszcze młodszych dzieci. Jednym z postulatów pediatrów jest zasada "bez ekranów do trzeciego roku życia".

Smartfony i social media. Lekarz mówi o narastającym problemie

Rzecznik BVKJ ocenił, że sytuacja w jego gabinecie zmienia się na niekorzyść. – Niemal każdego dnia zauważam w swojej praktyce, że problemy stają się coraz poważniejsze – powiedział.

Jego krytyka dotyczy przede wszystkim wpływu platform społecznościowych na dzieci i młodzież. Zdaniem lekarza młodym ludziom coraz trudniej odciąć się od treści i mechanizmów obecnych w social mediach. – Dzieci z trudem mogą uniknąć ogromnego wpływu wywieranego na platformach, a młodzieży niemal nie sposób już wyrobić sobie własnej, niezależnej opinii – stwierdził.

Czy dzieci powinny mieć dostęp do mediów społecznościowych?

BVKJ jest obecnie otwarty na wprowadzenie ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych dla dzieci - przykładowo do 14. roku życia. Maske zaznacza jednak, że sam zakaz nie rozwiąże całego problemu.

To może być jeden z elementów. Ale to nie wystarczy. W Australii widzimy, że ośmiu na dziesięciu nastolatków omija zakaz i nadal korzysta z aplikacji. Również ustawienia domyślne w telefonie każdy w miarę sprytny nastolatek może szybko obejść

– powiedział.

Zdaniem pediatry konieczna jest przede wszystkim edukacja dzieci i młodzieży, a odpowiedzialność nie może spoczywać wyłącznie na rodzinach. Maske domaga się także konkretnych regulacji dotyczących operatorów platform internetowych.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 08.08.2026 14:52
Źródło: Die Welt / Neue Osnabrücker Zeitung