Szukaj
Konto

Gaceta.es: Chat Control budzi sprzeciw ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa

Chat Control - grafika ilustracyjna
Źródło: ChatGPT | Autor: ChatGPT | Chat Control - grafika ilustracyjna
„Projekt 'Chat Control' od lat budzi silny sprzeciw wśród kryptografów, ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa, prawników i organizacji zajmujących się prawami cyfrowymi, którzy ostrzegają, że prawdziwym problemem nie jest ścigane przestępstwo, ale infrastruktura technologiczna, którą należy zbudować” - alarmuje hiszpański portal Gaceta.es.
Co musisz wiedzieć:
  • Parlament Europejski przedłużył obowiązywanie wyjątku umożliwiającego dobrowolne skanowanie komunikacji przez niektórych dostawców usług.
  • Komisja Europejska argumentuje, że rozwiązanie ma służyć skuteczniejszej walce z materiałami przedstawiającymi seksualne wykorzystywanie dzieci.
  • Krytycy, w tym eksperci ds. kryptografii, EDPS i EDPB, ostrzegają przed ryzykiem naruszenia prywatności, osłabienia szyfrowania i stworzenia infrastruktury podatnej na nadużycia.

Unia Europejska zrobiła w tym tygodniu ogromny krok w swojej polityce utrzymywania systemu ścisłej kontroli nad obywatelami, odmawiając przez Parlament Europejski zablokowania rozszerzenia systemu znanego jako Chat Control 1.0, który umożliwia niektórym platformom cyfrowym dobrowolne wykrywanie materiałów w komunikacji użytkowników. Inicjatywa mająca na celu uniemożliwienie jej kontynuacji wymagała bezwzględnej większości 361 posłów do Parlamentu Europejskiego, uzyskała jednak jedynie 314 głosów za, na sesji również charakteryzującej się niską frekwencją, gdyż odbyła się ona ostatniego dnia przed przerwą letnią.

Chociaż debata parlamentarna skupiła się na tym tymczasowym przedłużeniu, wielu ekspertów uważa, że prawdziwe znaczenie głosowania leży w precedensie, jaki ono ustanawia, i drodze, jaką otwiera ono w kierunku Chat Control 2.0, propozycji, którą Komisja Europejska wciąż negocjuje, co znacznie zwiększyłoby możliwości monitorowania komunikacji cyfrowej

- zauważa Gaceta.es.

Podkreśla, iż „Bruksela upiera się, że jedynym celem tych środków jest zwalczanie rozpowszechniania materiałów przedstawiających wykorzystywanie seksualne dzieci, jednak projekt od lat budzi silny sprzeciw wśród kryptografów, ekspertów ds. cyberbezpieczeństwa, prawników i organizacji zajmujących się prawami cyfrowymi, którzy ostrzegają, że prawdziwym problemem nie jest ścigane przestępstwo, ale infrastruktura technologiczna, którą należy zbudować. Ma też frontalną opozycję w postaci VOX”.

Pełzanie funkcji

Argument przeciwników projektu jest prosty: gdy tylko powstanie system, który będzie w stanie automatycznie analizować miliony prywatnych rozmów, wystarczy zmiana prawa, aby rozszerzyć jego zastosowanie na inne przestępstwa lub cele. Zjawisko to znane jest jako pełzanie funkcji, czyli postępujące rozszerzanie wykorzystania narzędzi pierwotnie stworzonych do bardzo konkretnego celu.

Dla krytyków „Chat Control” propozycja ta oznacza głęboką zmianę w relacji między obywatelem a władzą publiczną. Jak dotąd, w większości systemów europejskich, dochodzenia w sprawie komunikacji prywatnej wymagały istnienia zindywidualizowanych podejrzeń i zezwolenia sądowego. Ich krytycy twierdzą, że w przypadku Chat Control zasada zaczyna się odwracać: technologia umożliwiłaby zautomatyzowaną analizę ogromnej ilości komunikacji w celu wykrycia potencjalnych przestępstw, zanim pojawi się konkretny podejrzany

- zauważa Gaceta.es..

Debata nie koncentruje się już zatem wyłącznie na ochronie nieletnich, ale raczej na zakresie, jaki nadzór prewencyjny może mieć w społeczeństwie demokratycznym.

Dążenie KE do totalnej kontroli

W ostatnich latach Komisja Europejska uczyniła regulację przestrzeni cyfrowej jednym ze swoich głównych priorytetów politycznych. Wejście w życie rozporządzenia w sprawie usług cyfrowych (DSA) dało Brukseli bezprecedensowe uprawnienia do nadzorowania działania dużych platform technologicznych i żądania działań przeciwko tzw. „zagrożeniom systemowym", w tym rozprzestrzenianiu tzw. dezinformacji

- wskazuje Gaceta.es.

Dodaje, iż następnie wszczęto dochodzenie przeciwko portalowi społecznościowemu X, którego właścicielem jest Elon Musk, oskarżonemu przez Komisję o naruszenie różnych obowiązków wynikających z tego rozporządzenia. Konfrontacja uczyniła platformę głównym symbolem narastającego starcia między Brukselą a tymi, którzy potępiają interwencjonistyczny dryf w sprawie wolności słowa w Internecie.

Ponadto w ramach obecnego mandatu UE podjęto inne inicjatywy, takie jak europejska ustawa o wolności mediów, którą jej krytycy postrzegają jako nową próbę zwiększenia potencjału regulacyjnego instytucji UE w zakresie ekosystemu informacyjnego.

Jednym z pojęć najczęściej używanych przez Komisję Europejską do uzasadnienia tego rosnącego interwencjonizmu jest walka z dezinformacją. Sama przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen posunęła się nawet do umieszczenia dezinformacji wśród głównych globalnych zagrożeń podczas przemówienia na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos, opowiadając się za skoordynowanymi działaniami rządów, instytucji i dużych firm technologicznych w celu zwalczania tego zjawiska

- przypomina hiszpański portal.

Właśnie szerokość tej koncepcji jest jedną z głównych krytyk tych, którzy ostrzegają przed możliwym nadmiarem regulacji. Jej przeciwnicy uważają, że dezinformacji brakuje wystarczająco precyzyjnej definicji prawnej i że jej stosowanie może ostatecznie stać się instrumentem zwiększania instytucjonalnej kontroli nad debatą publiczną

- alarmuje.

Konflikt o wolność słowa

Ewolucja europejskich regulacji cyfrowych zaczęła nawet nadwyrężać stosunki między Brukselą a Waszyngtonem. Podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa wiceprezydent USA J. D. Vance oskarżył kilka rządów europejskich o odstępstwo od wolności słowa i argumentował, że główne zagrożenie dla zachodnich demokracji nie pochodzi tylko od podmiotów zewnętrznych, ale także osłabienia niektórych jej własnych podstawowych zasad.

Chociaż jego przemówienie poruszało szeroki zakres zagadnień, ważną część swojego wystąpienia poświęcił krytyce polityk europejskich mających na celu zwalczanie dezinformacji i rosnących ograniczeń debaty publicznej w Internecie.

Głosowanie, które odbyło się w ubiegły czwartek, nie oznacza jeszcze ostatecznego wdrożenia bardziej ambitnego systemu zaproponowanego przez Komisję Europejską. Dla jej krytyków stanowi to jednak nowy krok w znacznie szerszym trendzie: stopniowe zwiększanie zdolności instytucji europejskich do nadzorowania przestrzeni cyfrowej

- zauważa Gaceta.es.

Portal podkreśla, iż debata nie dotyczy już tylko tych, którzy bronią lub odrzucają konkretne narzędzie technologiczne służące zwalczaniu szczególnie poważnych przestępstw.

Zasadnicze pytanie brzmi, czy Europa buduje infrastrukturę nadzoru, która po utworzeniu będzie mogła być w przyszłości wykorzystywana do celów bardzo odmiennych od tych, z którymi jest obecnie przedstawiana opinii publicznej

- konstatuje.

Zdania ekspertów

Meredith Whittaker, prezes Signal Foundation powiedziała:

Skanowanie po stronie użytkownika to faustowski układ, który niweczy całą ideę szyfrowania end-to-end.

Wskazywała przy tym, że nie można skanować wiadomości bez osłabiania szyfrowania end-to-end.

Z kolei Matthew Green – profesor kryptografii z Johns Hopkins University, jeden z najbardziej znanych kryptografów na świecie ostrzegał przed proponowanymi przez Komisję Europejską rozwiązaniami, wskazując na ryzyko manipulowania systemami wykrywania i wskazywał na liczne problemy techniczne związane z obowiązkowym skanowaniem komunikacji.

Ross Anderson, profesor bezpieczeństwa komputerowego, University of Cambridge, Autor pracy naukowej "Chat Control or Child Protection?" twierdzi, że „pomysł wykorzystania sztucznej inteligencji zamiast policjantów, pracowników socjalnych i nauczycieli jest przykładem magicznego myślenia prowadzącego do złej polityki”.

Jeden z głównych przeciwników Chat Control w Parlamencie Europejskim, były już europoseł Patrick Breyer, ekspert ds. prywatności cyfrowej o unijnym projekcie Chat Control powiedział wprost:

Chat Control uczyniłby z Europy światowego lidera masowej inwigilacji.

Również Joachim Türk z Deutscher Kinderschutzbund (Niemieckiego Stowarzyszenia Ochrony Dzieci), choć reprezentuje organizację zajmującą się ochroną dzieci, krytykował część projektu i mówił:

Masowe skanowanie prywatnej komunikacji nie jest ani proporcjonalne, ani skuteczne.

W 2025 roku ponad 500 naukowców wezwało rządy UE do odrzucenia „technicznie niewykonalnej’ kontroli czatu”. Otwarty list społeczności naukowej de facto obalił podstawowe argumenty przemawiające za wprowadzeniem Chat Control, ostrzegając, że technologia ta po prostu nie działa i stworzy infrastrukturę nadzoru podatną na nadużycia.

Wskazano w nim, że "Chat Control to:

  • Przepis na błędy i fałszywe oskarżenia: Naukowcy twierdzą, że skanowanie setek milionów użytkowników“prywatnych zdjęć i wiadomości z ” akceptowalnym poziomem dokładności jest ’ po prostu niewykonalne“.” Wywołałoby to tsunami fałszywych doniesień, narażając niewinnych obywateli —rodziny udostępniające zdjęcia z wakacji, nastolatki pozostające w związkach za obopólną zgodą, a nawet lekarzy wymieniających się zdjęciami medycznymi— na automatyczne podejrzenia.
  • Koniec bezpiecznego szyfrowania: List potwierdza, że każda forma skanowania “z natury podważa ochronę, którą ma gwarantować kompleksowe szyfrowanie”. Tworzy tylne drzwi na każdym telefonie i komputerze, pojedynczy punkt awarii, który według naukowców stanie się “celem o dużej wartości dla aktorów zagrożeń.”
  • Prezent dla przestępców, zagrożenie dla niewinnych: badacze potwierdzają, że sprawcy “łatwo ich uniknąć” stosują algorytmy wykrywania, wprowadzając przy tym trywialne modyfikacje techniczne. System nadzoru nie byłby zatem w stanie złapać przestępców, narażając jednocześnie całą populację na inwazyjne, podatne na błędy skanowanie.
  • Plan autorytaryzmu: W liście wyraźnie ostrzega się, że propozycja stworzy “bezprecedensowe możliwości nadzoru, kontroli i cenzury” z nieodłącznym ryzykiem “pełzania funkcji i nadużyć ze strony mniej demokratycznych reżimów.

 

Stanowisko EDPS

Europejski Inspektor Ochrony Danych (EDPS) oraz Europejska Rada Ochrony Danych (EDPB) wydali wspólną opinię do projektu Chat Control w lipcu 2022 r. Opinia nie kwestionuje celu walki z wykorzystywaniem seksualnym dzieci, ale stwierdza, że projekt w proponowanej formie stwarza poważne zagrożenia dla praw podstawowych.

Projekt, w obecnym kształcie, może stwarzać większe ryzyko dla osób fizycznych, a w konsekwencji dla całego społeczeństwa, niż dla przestępców ściganych za materiały przedstawiające seksualne wykorzystywanie dzieci

- orzekli.

Istnieje ryzyko, że projekt stanie się podstawą do powszechnego i niedyskryminującego skanowania treści praktycznie wszystkich rodzajów komunikacji elektronicznej

- dodali w specjalnie wydanym komunikacie.

Stanowisko KE

Komisja Europejska podkreśla, że celem projektu jest skuteczniejsze wykrywanie materiałów przedstawiających seksualne wykorzystywanie dzieci oraz zapewnienie organom ścigania narzędzi do walki z tym zjawiskiem. Według Komisji projekt przewiduje gwarancje mające chronić prawa podstawowe i prywatność użytkowników.

Projekt zapewnia sprawiedliwą równowagę między wszystkimi zaangażowanymi prawami podstawowymi. Wykrywanie jest środkiem ostatecznym, stosowanym wyłącznie wtedy, gdy jest konieczne i proporcjonalne, a środki ograniczające ryzyko nie są wystarczające

- stwierdziła Komisja Europejska.

PE nie zablokował projektu zezwalającego na skanowanie prywatnych wiadomości

W czwartek Parlament Europejski przyjął poprawki do wyjątku dotyczącego prywatności, który umożliwia usługodawcom komunikacji elektronicznej skanowanie treści wiadomości w poszukiwaniu przypadków wykorzystywania seksualnego dzieci.
Oznacza to, że dostawcy wiadomości (tacy jak WhatsApp) mogą — lub raczej są zdecydowanie zachęcani — skanować prywatną korespondencję w poszukiwaniu materiałów mogących stanowić znęcanie się nad dziećmi przez kolejne dwa lata, co w zupełności wystarczy, aby rozwiązać obecny impas wokół stałego ustawodawstwa i wprowadzić w życie Chat Control 2.0.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 12.07.2026 12:25
Źródło: Gaceta.es, Tysol.pl