Szukaj
Konto

Jacek Ozdoba: KE właśnie potwierdziła, że politycy chcą zniszczyć przemysł

Eurodeputowany Jacek Ozdoba
Źródło: EP | Autor: Alain ROLLAND | Licencja: European Union 2026 | Eurodeputowany Jacek Ozdoba
Komisja Europejska właśnie potwierdziła, że politycy chcą zniszczyć przemysł – napisał na platformie X eurodeputowany Jacek Ozdoba, komentując propozycję reformy ETS, jaką zaprezentowała w piątek Komisja Europejska.
Co musisz wiedzieć:
  • Komisja Europejska właśnie potwierdziła, że politycy chcą zniszczyć przemysł – napisał na platformie X eurodeputowany Jacek Ozdoba, komentując propozycję reformy ETS, jaką zaprezentowała w piątek Komisja Europejska.
  • Państwa członkowskie będą zobowiązane przeznaczyć 50% swoich krajowych dochodów z ETS na inwestycje mające na celu dekarbonizację sektorów ETS – poinformowała Komisja Europejska, publikując zmiany w unijnym systemie handlu emisjami.
  • Utrzymana zostaje transformacja energetyczna.
  • Unijna pomoc w transformacji energetycznej jest objęta mechanizmem warunkowości.

Ideologia dalej wygrywa I to mimo kryzysu gospodarczego, czy braku akceptacji społecznej na wyższe rachunki. O bezpieczeństwie energetycznym już nikt nie mówi… no co wrócą do Nord Stream? Bo czym ustabilizują OZE? Fundusz Modernizacyjny ma działać do 2040, mechanizmy solidarności dadzą biedniejszym krajom (w tym nam) więcej uprawnień, super. Ale w zamian Komisja nie odpuszcza presji na cięcie emisji CO2. Sektory objęte ETS mają spaść o kolejne 55 punktów procentowych między 2030 a 2040. Linear Reduction Factor obniżony, ale nadal będzie zdejmować setki milionów uprawnień z rynku. 250 mln ton? Bezpowrotnie usunięte. Darmowe uprawnienia? Tylko pod warunkiem „planów dekarbonizacji”, inwestycji w OZE i zielone technologie. 80% dostajesz za obietnice, 20% po realizacji

- wyliczał Ozdoba.

Komisja będzie weryfikować, kontrolować, karać. Firmy jak PGE czy Orlen będą musiały się „wykazać”, czyli inwestować miliardy w to, co Bruksela uzna za wystarczająco zielone. To nie jest reforma. To brak reformy. Zamiast realnego dostosowania systemu do realiów energetycznych (bezpieczeństwo dostaw, koszty, konkurencyjność), mamy dalsze dokręcanie śruby. ETS ma być „silnikiem innowacyjności”, ale w praktyce jest maszynką do windowania cen energii. Komisarz Jorgensen mówi o niezależności od importu, a Ribera przekonuje, że „ekologia jest tańsza”. Tymczasem rachunki rosną, a Europa oddaje produkcję czystych technologii… Chinom

- dodał.

Zmiany w ETS

Państwa członkowskie będą zobowiązane przeznaczyć 50% swoich krajowych dochodów z ETS na inwestycje mające na celu dekarbonizację sektorów ETS – poinformowała Komisja Europejska, publikując zmiany w unijnym systemie handlu emisjami.
Odnosząc się do głównych zmian zaproponowanych w ramach przeglądu unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, KE poinformowała, że „niniejszy wniosek gwarantuje, że system EU ETS przyczyni się do inwestycji gospodarczych, odporności i konkurencyjności Unii, realizując jednocześnie ogólnogospodarczy cel klimatyczny na rok 2040 poprzez zmiany w czterech kluczowych wymiarach. Zapewnia przemysłowi elastyczność i zachęty do wyboru najczystszej ścieżki, dekarbonizacji i konkurencyjności w Europie”.

Komisja przewiduje znaczące wzmocnienie wsparcia na rzecz dekarbonizacji ze szczególnym uwzględnieniem inwestycji, zgodnie z konkluzjami Rady Europejskiej z czerwca 2026 r. i czystym porozumieniem przemysłowym. I tak kluczową zmianą ma być utworzenie Banku Dekarbonizacji Przemysłu (IDB) w celu zapewnienia 100 miliardów euro środków na projekty dekarbonizacji przemysłu i zwrotu większej części dochodów z EU ETS sektorom objętym EU ETS. Wprowadzony też zostanie Program ETS Investment Booster, który ma pobudzić działalność Banku, nagradzając firmy, które zainwestują na wczesnym etapie dekarbonizacji, kwotą szacowaną na 30 miliardów euro w ramach fazy I Banku Dekarbonizacji Przemysłowej. KE wymienia też utrzymanie Funduszu Innowacji jako kluczowego narzędzia wprowadzania innowacji niskoemisyjnych na rynek i usprawniania wdrażania branż czystych technologii.

Plan KE przewiduje również wzmocnienie wymogów dotyczących sposobu, w jaki państwa członkowskie wydają przychody z aukcji ETS. Państwa członkowskie będą zobowiązane przeznaczyć 50% swoich krajowych dochodów z ETS na inwestycje mające na celu dekarbonizację sektorów ETS.

Opublikowane przez Komisję Europejską zmiany są propozycją legislacyjną, która będzie jeszcze przedmiotem prac Parlamentu Europejskiego i Rady UE.

PiS chce wyjścia Polski z ETS

Prawo i Sprawiedliwość chce wyjścia Polski z systemu ETS. Wskazuje, iż system jest nieefektywny, za to generuje ogromne koszty. W Polsce opłata z tytułu ETS to około 50 proc. ceny energii elektrycznej.

ETS

ETS (EU Emissions Trading System) to unijny system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych, którego celem jest ograniczenie emisji dwutlenku węgla oraz wspieranie transformacji energetycznej. System działa na zasadzie „cap-and-trade”, czyli wyznaczenia maksymalnego limitu emisji dla objętych nim sektorów gospodarki oraz umożliwienia przedsiębiorstwom kupna i sprzedaży uprawnień do emisji. Firmy, które emitują mniej CO₂, niż wynosi przyznany im limit, mogą sprzedać niewykorzystane uprawnienia, natomiast przedsiębiorstwa przekraczające limit muszą dokupić dodatkowe pozwolenia. ETS obejmuje m.in. sektor energetyczny, przemysł energochłonny i lotnictwo, a jego rola stopniowo rośnie w ramach realizacji celów klimatycznych Unii Europejskiej.

Od 2013 r. system EU ETS wygenerował ponad 270 mld euro przychodów, z czego około trzy czwarte przeznaczono dla państw członkowskich, a także zapewnił około 255 mld euro bezpłatnych środków na wsparcie transformacji.

 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.07.2026 15:44
Źródło: X, Tysol.pl