Szukaj
Konto

Rzońca: KE chce podnieść składki, aby spłacić rekordowe długi

Eurodeputowany Bogdan Rzońca
Źródło: EP | Autor: Philippe BUISSIN | Licencja: European Union 2026 | Eurodeputowany Bogdan Rzońca
– Komisja Europejska chce podnieść składki, aby spłacić rekordowe długi – mówi portalowi Tysol.pl eurodeputowany Bogdan Rzońca (PiS). Podkreśla, iż nigdy w historii UE nie była tak zadłużona, jak obecnie.
Co musisz wiedzieć:
  • Komisja Europejska chce podnieść składki, aby spłacić rekordowe długi – mówi portalowi Tysol.pl eurodeputowany Bogdan Rzońca (PiS).
  • Podkreśla, iż nigdy w historii UE nie była tak zadłużona, jak obecnie.

Długi

Pojawiły się pierwsze komunikaty, jak będzie wyglądało sprzężenie budżetu UE na 2027 rok. Zarówno pożyczka dla Ukrainy, jak i spłata odsetek długu zaciągniętego na program odbudowy po Covidzie wyniosą kilkanaście miliardów euro. O tym wcześniej mowy nie było, więc Komisja Europejska informuje, za przeproszeniem cedząc przez zęby – mówi tyle, ile musi o tych spłatach odsetek, bo wcale nie mówimy jeszcze o spłacie kapitału, który zacznie się dopiero od 1 stycznia 2028 roku, co zresztą też jest przedmiotem wielkich debat, bo są różne pomysły, jak to pokryć, czy czasem nie zwiększyć składki państw członkowskich, żeby spłacać dług zaciągnięty przez KE na plan odbudowy. Ale w każdym razie, dług kosztuje coraz więcej i będzie kosztował coraz więcej. UE spłaca odsetki, a sama spłata kapitału od 1 stycznia 2028 roku będzie wynosiła około 30–33 mld euro, więc jest to informacja niedobra, jest to informacja, która pokazuje, że dla UE nie jest ważne to, co jest najważniejsze w danym momencie – mówię tu o obronności, o obronie granic, o wydatkach na ratowanie przemysłu w UE, na zwalczanie tych wszystkich ideologicznych projektów, jak Zielony Ład – tylko UE chce w tej chwili zaciągać nowe zobowiązania na długi, które już powzięła, albo chce wziąć

– mówi Rzońca.

UE będzie tracić siłę gospodarczą?

My jako EKR podkreślamy, że to jest droga donikąd, że przez to UE będzie tracić swoją siłę gospodarczą, bo obciążenia długiem będą powodowały, że mniej pieniędzy będzie na inwestycje. Alarmujemy w tej chwili, żeby takich błędów nie popełniać w przyszłości, tym bardziej że, jak informuje raz po raz Europejski Trybunał Obrachunkowy, nie do końca wiadomo, na co wydano w poszczególnych krajach pieniądze na Krajowy Plan Odbudowy. Te plany były zmieniane wielokrotnie w poszczególnych krajach. Uzależnione były od przychylności Komisji Europejskiej, więc cele nie zostały zrealizowane, założone w Krajowych Planach Odbudowy. Nie ma efektu związanego z jakimś wielkim przyrostem czystej energii, czym chciała się UE chwalić, a nie ma czym. Trybunał Obrachunkowy też pokazuje, że KE kompletnie nie sprawdza wydatkowania pieniędzy z długu zaciągniętego na plan odbudowy, podkreślając, że KE nie ma nawet takich możliwości personalnych i Komisja sama zresztą, że nie ma sił personalnych, żeby sprawdzać wydatki. Bazuje tylko na tym, co dany kraj odpisze

– zauważa.

Jeśli rządy socjalistyczne na przykład w Hiszpanii czy liberalne we Francji informują KE, że wszystko jest OK, to Komisja będzie chwalić, że wszystko jest dobrze i że pieniądze zostały dobrze zainwestowane, a faktycznie mamy do czynienia z wydawaniem pieniędzy bez kontroli, na co one zostały wydane

– dodaje.

W jego ocenie „problematyczna jest też ta pożyczka dla Ukrainy. W 2026–2027 roku ma 90 mld trafić jako pożyczka – to się mówi «pożyczka», ale to jest tak naprawdę donacja, to jest darowizna, więc też spadnie na UE spłata tego zaciągniętego długu, bo nie wierzę w to, że Unii uda się przyjąć takie stanowisko, że rosyjskie aktywa zostaną wykorzystane do spłaty i odbudowy Ukrainy”.

Nowe podatki

Sytuacja finansowa w UE się komplikuje, a jak do tego dodamy, że UE proponuje nowe podatki od tytoniu, od elektrośmieci, od wielkich firm, ten podatek węglowy graniczny, to okazuje się, że mamy do czynienia z przyrostem podatków w UE, z podwyższeniem kosztów życia, z brakiem mieszkań. Jest komisja w PE, jest nawet urzędnik w KE, który ma odpowiadać za mieszkalnictwo, ale na to pieniędzy nie ma. Sytuacja w UE bardzo się gmatwa i myślę, że wyborcy najlepiej to ocenią w nadchodzących wyborach w poszczególnych krajach, a sama pani Von der Leyen do żadnych błędów się nie przyzna i chce kontynuować tę politykę pożyczkową, politykę zadłużania i chce utrzymać większość z Lewicą, z Zielonymi, z liberałami, co nie wyjdzie na dobre ani Unii Europejskiej, ani państwom, które liczą na pomoc z UE

– stwierdza eurodeputowany.

Rekordowe zadłużenie

Pytany, czy biorąc pod uwagę to całe zadłużenie, istnieje zagrożenie, że UE utraci płynność finansową, Bogdan Rzońca odpowiada:

Historycznie rzecz biorąc, UE jest w tej chwili najbardziej zadłużona w swojej historii. Nigdy UE, jako podmiot, gracz, nie była tak zadłużona, jak w tej chwili. Drżą niektórzy, którzy słyszą, że Unia chce zaciągać dalsze pożyczki. Jak to się może skończyć? Nie wiemy do końca. Czy może być niewypłacalna? To zależy od tego, czy uda się zmobilizować państwa UE, żeby płaciły większą składkę, bo to jest jeden z pomysłów. Drugi pomysł to są te nowe podatki, o których mówiłem i też mamy ogromny przyrost wydatków z UE na upadające firmy w UE, więc ten fundusz dostosowania do globalizacji jest takim funduszem, który państwa europejskie chcą zwiększać, bo zakłada się, że niestety przy realizacji polityki klimatycznej, przy utrzymaniu ETS1, przy wprowadzeniu ETS2 te obciążenia dla mieszkańców UE, dla firm będą rosły, więc ta bańka zadłużeniowa może przerodzić się w bańkę niewypłacalności i wtedy co? Jeden czy drugi komisarz, czy pani Von der Leyen powie, że w takim razie mniej pieniędzy będzie na rolnictwo, na spójność. Przynajmniej z tych moich wyliczeń wynika, że tak będzie w przyszłości, bo UE szykuje zmiany w wydatkowaniu pieniędzy unijnych na lata 2028–2034 i chce do jednego worka włożyć i politykę rolnictwa, i spójności, i europejski fundusz społeczny i chce takie porozumienia zawierać z państwami w ramach tych ram strategicznych, krajowych i regionalnych, i chce, żeby poszczególne rządy dzieliły te pieniądze, co jest dosyć kompromitujące dla Unii, dlatego że UE wycofuje się z własnych polityk. Jeśli zniknie polityka regionalna, ona będzie uzależniona od rządów w poszczególnych krajach, albo nie będzie podmiotowo traktowane rolnictwo, albo fundusz spójności, to każdy rząd przyzna pieniądze unijne i będzie szukał takich porozumień z KE na łatanie dziur, tak jak jest w tej chwili w Hiszpanii.

Hiszpański poseł z EPP, nie z naszej grupy, powiedział, że rząd hiszpański wykorzystuje pieniądze z planu odbudowy, które miały być przeznaczone na rozwój Hiszpanii po pandemii, na łatanie dziur budżetowych w Hiszpanii. Ale tam rządzi rząd socjalistyczny, więc przymykają oko na to, jak są wykorzystywane te pieniądze i to wszystko absolutnie prowadzi do bałaganu pod nazwą: upadek firm w UE, ucieczka firm z UE, będzie wzrost bezrobocia w UE, brak konkurencyjności UE w obszarze AI i tylko takie zapowiedzi, że my już wiemy, co teraz zrobić. Nastąpią konsolidacje, a te konsolidacje będą robione także przy pomocy nowych kroplówek finansowych, więc ten obraz UE jawi się jako bardzo niekonkurencyjny i bardzo niedobry gospodarczo

– dodaje.

Projekt budżetu

Na rok 2027 środki na wydatki zatwierdzone w budżecie wynoszą łącznie 199 905 123 197 EUR w zobowiązaniach i 211 974 718 405 EUR w płatnościach, co stanowi wskaźnik zmienności wynoszący odpowiednio 3,46% i 7,01% w porównaniu z budżetem na rok 2026 (wliczając budżety korygujące)

– czytamy w projekcie budżetu UE na 2027 rok.

Posiedzenie Komisji Budżetowej PE

W środę 15 lipca 2026 r. odbyło się zwyczajne posiedzenie Komisji Budżetowej Parlamentu Europejskiego (BUDG) w Brukseli. Według oficjalnych informacji Parlamentu Europejskiego główne punkty posiedzenia obejmowały m.in. głosowania nad ocenami budżetowymi dotyczącymi propozycji legislacyjnych związanych z Wieloletnimi Ramami Finansowymi (WRF) 2028–2034, w tym funduszy i programów takich jak: Azyl, Migracja i Integracja (AMI), Schengen, zarządzanie granicami i polityka wizowa (SBV), Bezpieczeństwo Wewnętrzne (IS), Europejski Fundusz Społeczny (ESF), Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego (EFRR), Fundusz Spójności, program Justice, AgoraEU, Euratom oraz Wspólna Polityka Rybołówstwa.
Projekt budżetu UE na 2027 r. będzie jeszcze przedmiotem negocjacji między Parlamentem Europejskim a Radą UE przed jego ostatecznym przyjęciem.

Stanowisko KE

Komisja była inicjatorem programu NextGenerationEU, finansowanego wspólnymi emisjami obligacji UE na odbudowę po pandemii COVID-19. Argumentowała, że był to nadzwyczajny instrument odpowiadający wyjątkowemu kryzysowi. Jednocześnie nie przedstawia wspólnego zadłużenia jako automatycznego modelu finansowania wszystkich przyszłych wydatków UE. W ostatnich latach pojawiają się jednak propozycje wykorzystania wspólnych instrumentów finansowych również w takich obszarach jak obrona czy transformacja energetyczna, ale wymagają one zgody państw członkowskich.

Czy wspólny dług prowadzi do centralizacji fiskalnej UE?

Wspólne emisje obligacji w ramach NextGenerationEU rozpoczęły debatę o tym, czy Unia Europejska powinna posiadać trwalszą zdolność do finansowania wspólnych wydatków za pomocą długu. Zwolennicy takiego rozwiązania wskazują na możliwość szybszego reagowania na kryzysy i finansowania wspólnych inwestycji. Krytycy, w tym Bogdan Rzońca, oceniają natomiast, że mechanizm ten może zwiększać kompetencje fiskalne instytucji unijnych i prowadzić do dalszej centralizacji UE.

Komisja Europejska oficjalnie przedstawia NextGenerationEU jako czasowy instrument odbudowy po pandemii. Ewentualne ustanowienie kolejnych wspólnych mechanizmów finansowych wymaga decyzji państw członkowskich i odpowiednich zmian prawnych.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 16.07.2026 12:04
Źródło: Tysol.pl