Czerwona strefa SOR. Portal Zero ujawnia, czym miał zajmować się Dawid Kacprzyk

Zero.pl: Czerwona strefa SOR Dawida Kacprzyka
Według informacji przekazanych przez portal zero.pl Dawid Kacprzyk uzyskał prawo wykonywania zawodu 6 listopada 2024 r., a już w 2025 r. miał pracować w czerwonych strefach SOR-ów dwóch publicznych szpitali – Warszawskiego Szpitala Południowego i Mazowieckiego Szpitala Bródnowskiego. W czerwonej strefie medycy zajmują się pacjentami w bezpośrednim zagrożeniu życia.
Serwis zwraca uwagę, że młody lekarz informację o pracy w obu szpitalach miał sam wpisać w profilu na ZnanyLekarz.pl.
Administracja portalu przekazała nam, że lekarz osobiście wpisał informacje o pracy na czerwonych strefach
– podkreślono w artykule.
Zero.pl powołuje się na cztery osoby – obecnych i byłych pracowników Szpitala Południowego oraz Szpitala Bródnowskiego. Wszyscy mieli potwierdzić, że podejmował się przypadków przekraczających jego doświadczenie.
Ekspert: W czerwonej strefie potrzebne jest ogromne doświadczenie
Eksperci w rozmowie z portalem podkreślili, że praca w tzw. czerwonej strefie z najcięższymi pacjentami wymaga wieloletniego doświadczenia.
To coś, co buduje się latami. Nie ma czasu na przypadkowość, wahanie czy naukę metodą prób i błędów, gdy chodzi o bezpieczeństwo pacjentów. Mnie dojście do pewności w podejmowaniu decyzji w sytuacjach nagłych zajęło około 15 lat
– stwierdził cytowany przez portal dr Piotr Kowalewski, chirurg ze Szpitala w Legionowie Wojskowego Instytutu Medycznego, członek Europejskiego Towarzystwa Chirurgii Urazowej i Ratunkowej.
Przepisy są jednak elastyczne
Zero.pl podkreśla jednak, że przepisy nie wprowadzają prostego zakazu pracy początkującego lekarza w czerwonej strefie, a odpowiedzialności prawnej można mówić dopiero, gdy pojawią się błędy w leczeniu.
Słowik pyta Lubnauer
W ubiegłym tygodniu poseł Koalicji Obywatelskiej Katarzyna Lubnauer przekonywała na antenie Radia ZET że Dawid Kacprzyk był "technicznym koordynatorem od ustalania dyżurów".
– Nie był człowiekiem, który odpowiadał za procedury medyczne albo za to, żeby ustawiać jakieś rzeczy, które się dzieją związane z ratowaniem ludzi, tylko odpowiadał za to, jak rozumiem, że ustalał harmonogram – oświadczyła.
Autor dzisiejszego artykułu Patryk Słowik odniósł się do słów prominentnej polityk KO.
Informuję Panią, że to nieprawda. Dawid Kacprzyk pracował z „czerwonymi” pacjentami, czyli w stanie bezpośrednio zagrażającym ich życiu. Sądzę, że warto sprostować nieprawdziwą informację. Życzę wszystkiego dobrego i gdyby Pani chciała w przyszłości skonsultować jakąś wypowiedź na temat Warszawskiego Szpitala Południowego, chętnie pomogę
– napisał na platformie X dziennikarz.
Komentarze
Rzecznik prezydenta o sytuacji w służbie zdrowia: Rządzący mają narzędzia, ale tolerują patologię

Kanał Zero zrobił to, czego Tusk się nie spodziewał

Dojechać sygnalistę. Dziennikarska lista hańby

Dawid Kacprzyk chciał przejąć kolejny SOR

Kierwiński wzywa Zawiszę do przeprosin. Sprawa może trafić do sądu







