Szukaj
Konto

Atak na Akademię Wymiaru Sprawiedliwości. "Ejchart bezczelnie kłamie"

Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart
Źródło: PAP | Autor: PAP/Radek Pietruszka | Licencja: PAP | Wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart
Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że decyzja o odwołaniu Michała Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości została mu skutecznie doręczona. Sopiński temu zaprzecza i oskarża wiceminister Marię Ejchart o kłamstwo. Spór dotyczy tego, czy jego zachowanie w Karpaczu można uznać za odmowę przyjęcia decyzji, a tym samym za jej skuteczne doręczenie.
Co musisz wiedzieć:
  • Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że decyzja o odwołaniu Michała Sopińskiego została skutecznie doręczona.
  • Sopiński zaprzecza i twierdzi, że nikt osobiście nie próbował wręczyć mu decyzji.
  • Maria Ejchart uważa, że odmowa odbioru korespondencji oznaczała skuteczne doręczenie.
  • Od środy obowiązki rektora-komendanta AWS pełni dr hab. Sławomir Cudak.
  • Sednem sporu jest to, czy zachowanie Sopińskiego można prawnie uznać za odmowę przyjęcia pisma.

Ejchart: decyzja została skutecznie doręczona

Sednem sporu jest to, czy zachowanie Sopińskiego można uznać za świadomą odmowę przyjęcia decyzji. Ministerstwo twierdzi, że miał możliwość odbioru pisma i świadomie jej nie przyjął. Sopiński utrzymuje natomiast, że nie doszło do próby osobistego doręczenia decyzji, dlatego jego zdaniem nie można mówić o skutecznym doręczeniu.

Ponieważ Sopiński przebywał w Karpaczu pełniąc obowiązki służbowe, to tam decyzja została mu doręczona skutecznie. Funkcjonariusze Służby Więziennej przybyli na miejsce (...) mieli ze sobą podpisaną korespondencję i upoważnienie do jej doręczenia. Sopiński za pośrednictwem recepcji poinformował funkcjonariuszy, że nie zejdzie i nie odbierze korespondencji. Nie ma więc sytuacji, że adresata nie było i nie było możliwości nawiązania z nim kontaktu

- relacjonowała wiceminister Ejchart na czwartkowej konferencji prasowej.

Sopiński zaprzecza: nikt nie doręczył mi decyzji

Ejchart bezczelnie kłamie. Proszę o RT! Nie odmówiłem żadnego doręczenia mi decyzji o odwołaniu bo nikt mi nic nie doręczył ani nikt mnie osobiście nie spotkał. Nie zachodzi wówczas fikcja doręczenia. Na konferencji w Karpaczu są kamery. Nie spotkałem się z nikim w Karpaczu kto by mi coś doręczył. Dowiedziałem się tylko od Organizatora Forum Ekonomicznego że służba więzienna, która na mnie nasłał Żurek mnie szuka. Nie mam jednak żadnego obowiązku spotykać się po nocy z ludźmi nasłanymi przez Żurka. Zwłaszcza kiedy nie wiem czemu ktoś mnie szuka. Dodatkowo nikt nie wszedł na teren Forum Ekonomicznego, bo żeby mnie tam spotkać trzeba mieć odpowiednią przepustkę. Obowiązują ścisłe kontrole

- skomentował na platformie X dr Michał Sopiński.

Żurek: „To tak nie działa”

Z kolei minister sprawiedliwości Waldemar Żurek napisał na platformie X, że „Sopińskiemu wydawało się, że ucieczka na Forum Ekonomiczne do Karpacza i barykadowanie się w hotelowym pokoju przed funkcjonariuszami Służby Więziennej zatrzyma bieg prawa”.

To tak nie działa

- dodał minister.

Ministerstwo: Sławomir Cudak pełni obowiązki rektora

Wcześniej w czwartek MS poinformowało, że 9 września br. minister Żurek po ponownym rozpatrzeniu sprawy utrzymał w mocy decyzję o odwołaniu Sopińskiego z funkcji rektora-komendanta Akademii Wymiaru Sprawiedliwości i oznacza to, że decyzja ta stała się ostateczna i wykonalna.

W związku z powstaniem wakatu dr hab. Sławomir Cudak, prof. AWS objął obowiązki Rektora-Komendanta i jest uprawniony do kierowania Akademią oraz reprezentowania jej na zewnątrz

- poinformowało ministerstwo.

Reakcja Sopińskiego

Sopiński napisał niedługo później na platformie X, że „decyzje administracyjne są ostateczne z chwilą doręczenia stronie”. „Nie z chwilą podpisu. Żadnej decyzji mi nie doręczono. Żurek znów łamie prawo” - dodał.

Ejchart argumentowała, że odmowa przyjęcia korespondencji jest w takiej sytuacji równoznaczna z doręczeniem. Sopiński kwestionuje jednak, że doszło do odmowy przyjęcia pisma.

Na czym polega spór o doręczenie decyzji?

Ministerstwo Sprawiedliwości twierdzi, że funkcjonariusze dotarli do miejsca pobytu Sopińskiego i mieli możliwość przekazania mu decyzji, a on świadomie nie zdecydował się jej odebrać. Sopiński odpowiada, że nie doszło do osobistej próby doręczenia dokumentu i dlatego — jego zdaniem — nie można mówić o odmowie jego przyjęcia. To właśnie ocena przebiegu tej sytuacji jest kluczowa dla sporu o skuteczność doręczenia. 

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 10.09.2026 17:53
Źródło: PAP, X, Tysol.pl