Śledztwo ws. prokuratora oskarżającego Nowaka. Ekspert: Nazwisko oskarżonego nie może uzasadniać ścigania prokuratora

- 18 września 2026 r. Prokuratura Okręgowa w Zielonej Górze wszczęła śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego; postępowanie ma dotyczyć działań prok. Jana Drelewskiego.
- Sławomir Nowak, przeciwko któremu Drelewski był autorem aktu oskarżenia, występuje w nowym postępowaniu jako pokrzywdzony. Samo wszczęcie śledztwa „w sprawie” nie oznacza przedstawienia prokuratorowi zarzutów.
- Prok. Mariusz Moszowski wskazuje, że niezależność chroni prokuratora przed naciskami za legalne decyzje procesowe, ale nie wyłącza odpowiedzialności za rzeczywiste naruszenie prawa.
Obywatel musi mieć pewność, że prokurator nie oskarży go na polityczne zamówienie i nie odmówi zbadania przestępstwa dlatego, że podejrzenie dotyczy kogoś wpływowego. Gdy ta pewność znika, zagrożone stają się wolność, dobre imię, majątek i bezpieczeństwo każdego człowieka. Szczególnie tego, który w sporze z silniejszym może liczyć wyłącznie na prawo.
Dlatego niezależność prokuratora jest podstawową gwarancją ochrony obywatela. Prokurator powinien podejmować decyzje na podstawie dowodów i przepisów, bez kalkulowania, komu narazi się dzisiaj i kto będzie mógł rozliczać go jutro. Musi mieć odwagę prowadzić sprawę przeciwko osobie wpływowej, a także odmówić oskarżenia, którego nie uzasadnia materiał dowodowy.
Śledztwo w sprawie prokuratora Jana Drelewskiego
Znaczenie tych gwarancji przypominają doniesienia dotyczące prokuratora Jana Drelewskiego, autora aktu oskarżenia przeciwko Sławomirowi Nowakowi. Według informacji Niezalezna.pl, przytoczonych przez Telewizję Republika i opartych na wypowiedzi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze, 18 września 2026 r. wszczęto śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. Ma ono dotyczyć działań Drelewskiego, a Nowak występuje w nim jako pokrzywdzony.
Te oszczędne informacje nie pozwalają przesądzić ani o odpowiedzialności prokuratora, ani o instrumentalnym charakterze śledztwa. Wszczęcie postępowania w sprawie nie oznacza przedstawienia zarzutów konkretnej osobie. Bez znajomości postanowienia i materiału dowodowego nie sposób rzetelnie ocenić jego podstaw. Można natomiast wskazać standard, którego przestrzegania należy wymagać zawsze, zwłaszcza gdy postępowanie dotyczy działań podejmowanych wobec polityka.
Odpowiedzialność prokuratora musi wynikać z konkretnego naruszenia prawa. Nazwisko osoby, którą oskarżał, nie może uzasadniać jego ścigania ani chronić go przed odpowiedzialnością.
Niezależność prokuratora
Rada Konsultacyjna Prokuratorów Europejskich przy Radzie Europy w Opinii nr 13 z 2018 r. ujmuje niezależność jako wolność od bezprawnej ingerencji, nacisków politycznych i niedozwolonych wpływów. W punkcie 32 wskazuje, że prokurator nie może służyć interesom grup politycznych ani chronić stronników rządzących. Szczególne znaczenie przypisuje temu w sprawach korupcji i przestępczości zorganizowanej.
Dokument ten jednocześnie wyraźnie odróżnia niezależność od bezkarności. Punkt 48 chroni samodzielne decyzje wynikające z analizy prawnej, z zastrzeżeniami dotyczącymi uchybień zawodowych. Punkt 49 odnosi się do osobistej odpowiedzialności za szkody, przewidując wyjątki związane z umyślnością lub rażącym niedbalstwem. Punkt 50 postuluje ochronę funkcjonalną czynności wykonywanych w dobrej wierze, ale potwierdza odpowiedzialność karną prokuratora za przestępstwa, również popełnione podczas wykonywania obowiązków. To standard opiniodawczy Rady Europy, który należy uwzględniać w ocenie rozwiązań i praktyki krajowej.
Ekspert: gdzie przebiega granica odpowiedzialności prokuratora?
Granica jest zatem zasadnicza. Świadome wykorzystywanie postępowania przeciwko niewinnemu człowiekowi, fałszowanie dowodów czy działanie na polityczne zamówienie wymagają stanowczej reakcji. Tak samo stanowczo trzeba jednak sprzeciwiać się sytuacji, w której postępowanie karne służy zastraszaniu prokuratora za rzetelne wykonywanie obowiązków.
Sama odmienna ocena dowodów nie dowodzi przestępstwa. Umorzenie sprawy lub uniewinnienie oskarżonego również nie przesądza, że oskarżyciel działał bezprawnie. Konieczne jest ustalenie konkretnego zachowania oraz wykazanie przesłanek odpowiedzialności. W przeciwnym razie każda trudna decyzja procesowa mogłaby stać się źródłem osobistego zagrożenia.
Jeżeli kwestionowane czynności były wcześniej oceniane przez sądy, analiza podstaw śledztwa powinna uwzględniać zakres i wyniki tej kontroli. Nie daje ona automatycznej ochrony przed odpowiedzialnością i nie potwierdza legalności wszystkich działań w sprawie. Nie wolno jej jednak pomijać ani zastępować ogólnym przekonaniem, że postępowanie należało prowadzić inaczej.
Co to oznacza dla obywatela?
Najpoważniejsze zagrożenie pojawia się wtedy, gdy prokuratorzy zaczynają podejmować decyzje pod wpływem obawy przed odwetem. Nie musi dojść do skazania kogokolwiek. Już perspektywa wieloletniego postępowania, utraty reputacji i zawodowej destabilizacji może skłaniać do unikania spraw dotyczących osób wpływowych. Jeżeli mechanizm odpowiedzialności zostaje wykorzystany w taki sposób, jego skutki obejmują całą instytucję.
Obywatel odczuwa je bardzo konkretnie: jego zawiadomienie może nie zostać należycie zbadane, dowody mogą nie doczekać się rzetelnej oceny, a przewaga sprawcy może okazać się silniejsza od ochrony państwa. Równie groźna jest sytuacja odwrotna — podejmowanie działań przeciwko człowiekowi po to, by spełnić oczekiwania polityczne. W obu przypadkach prawo traci zdolność ochrony słabszego. Dlatego ocena postępowań dotyczących prokuratorów wymaga szczególnej rzetelności, bezstronności i odporności na presję. Trzeba skutecznie wyjaśniać rzeczywiste nadużycia, zapewniając zarazem, że legalne wykonywanie obowiązków nie stanie się podstawą represji. Te gwarancje muszą działać niezależnie od tego, kto rządzi i kogo dotyczyło oskarżenie.
Państwo, w którym prokurator boi się wpływowego człowieka, pozostawia obywatela sam na sam z jego przewagą. A państwo, w którym prokurator wykonuje polityczne zamówienia, samo staje się źródłem zagrożenia. Niezależność prokuratury chroni nas przed jednym i drugim.
[Mariusz Moszowski jest prokuratorem i członkiem stowarzyszeń prawników i prokuratorów Veritas et Ius. W Służbie Narodowi i Ad Vocem]
[Tytuł, lead, sekcje "Co musisz wiedzieć", "Chronologia wydarzeń" i śródtytuły od Redakcji]
Chronologia wydarzeń
- 2021 – akt oskarżenia w sprawie Sławomira Nowaka
- 12 marca 2026 – Nowak składa zawiadomienie dotyczące Drelewskiego
- maj 2026 – trwają czynności sprawdzające
- 18 września 2026 – wszczęcie śledztwa „w sprawie”
- 22 września 2026 – informacja staje się publiczna
Komentarze
Prokuratura chce przesłuchać prezydenta Karola Nawrockiego. Mocny komentarz mec. Lewandowskiego

SN: Korneluk nie jest Prokuratorem Krajowym. Ekspert analizuje konsekwencje

Afera Zondacrypto. Są kolejne zatrzymania
Waldemar Żurek: „Trybunał Konstytucyjny nie otrzyma ani złotówki z budżetu państwa”

Mec. Lewandowski rzuca wyzwanie Żurkowi. W tle ucieczka Romanowskiego i afera Zondacrypto

