Rewolucja w sądach. Żurek żąda zwrotu odszkodowań od tzw. neosędziów

- Żurek podpisał sześć wezwań do zapłaty na ponad 690 tys. zł. Pisma skierowano do kilku sędziów Sądu Najwyższego. Ministerstwo zamierza dochodzić zwrotu pieniędzy wypłaconych przez Skarb Państwa w związku z orzeczeniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
-
Senat przyjął ustawę zmieniającą status sędziów. Nowe przepisy przewidują pozbawienie mocy prawnej określonych uchwał KRS z lat 2018–2026 oraz ponowne przeprowadzenie procedur obsadzania części stanowisk sędziowskich.
-
Spór o konstytucyjność nowych regulacji. PiS sprzeciwia się ustawie i oczekuje jej zawetowania przez prezydenta Karola Nawrockiego. Jednocześnie TSUE wskazywał, że sam nieprawidłowy tryb powołania sędziego nie przesądza automatycznie o braku jego niezawisłości.
Żurek podpisał wezwania do zapłaty
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował 6 listopada, że podpisał sześć pierwszych wezwań do zapłaty skierowanych do kilku sędziów Sądu Najwyższego powołanych z udziałem KRS ukształtowanej po 2018 roku. Wezwania opiewają łącznie na ponad 690 tys. zł. Według ministra Skarb Państwa wypłacił dotychczas około 6,5 mln zł odszkodowań związanych z orzeczeniami Europejskiego Trybunału Praw Człowieka dotyczącymi składów Sądu Najwyższego. Żurek zapowiedział możliwość wniesienia pozwów cywilnych, jeśli wezwania nie doprowadzą do zapłaty. Odpowiedzialność finansowa poszczególnych sędziów nie została jednak na tym etapie prawomocnie ustalona.
Skąd wziął się spór o tzw. neosędziów?
Konflikt dotyczący statusu części polskich sędziów rozpoczął się po zmianach w sposobie wyłaniania Krajowej Rady Sądownictwa. W grudniu 2017 roku uchwalono nowelizację ustawy o KRS, na podstawie której zmieniono zasady wyboru 15 sędziowskich członków Rady. Wcześniej byli oni wybierani przez środowiska sędziowskie. Od 2018 roku kompetencję tę otrzymał Sejm. Zmiana wywołała spór dotyczący niezależności KRS od władzy ustawodawczej i wykonawczej. Przeciwnicy reformy wskazywali, że przekazanie parlamentowi uprawnienia do wyboru sędziowskich członków Rady prowadzi do jej upolitycznienia, a w konsekwencji może podważać prawidłowość procedur powoływania sędziów.
Z kolei przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości oraz prezydent Andrzej Duda bronili przyjętych rozwiązań, argumentując, że nominacje sędziowskie dokonywane przez głowę państwa pozostają skuteczne. Podobne stanowisko zajmuje obecny prezydent Karol Nawrocki.
TSUE wskazał na konieczność indywidualnej oceny sędziów
Spór o status tzw. neosędziów był wielokrotnie przedmiotem postępowań przed europejskimi trybunałami. W części orzeczeń wskazywano na nieprawidłowości dotyczące procedur powoływania sędziów oraz ich wpływ na prawo obywateli do rozpatrzenia sprawy przez niezależny i bezstronny sąd. Nie oznacza to jednak, że wszystkie nominacje dokonane z udziałem KRS po 2018 roku zostały automatycznie uznane za nieskuteczne. W wyroku z 24 marca 2026 r. w sprawie C-521/21 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wskazał, że sama nieprawidłowość w procedurze powołania sędziego nie wystarcza do automatycznego zakwestionowania jego niezawisłości. Konieczna jest całościowa ocena okoliczności powołania, z uwzględnieniem charakteru i wagi stwierdzonych nieprawidłowości.
Senat przyjął ustawę praworządnościową. Co zmieni się w sądach?
Równolegle z działaniami ministra Żurka zakończył się kolejny etap prac parlamentarnych nad tzw. ustawą praworządnościową. W piątek Senat przyjął bez poprawek ustawę uchwaloną wcześniej przez Sejm. Według Ministerstwa Sprawiedliwości celem nowych regulacji jest uporządkowanie statusu sędziów powołanych z udziałem KRS w latach 2018–2026.
Jednym z najważniejszych rozwiązań jest przewidziane w ustawie pozbawienie mocy prawnej określonych uchwał KRS dwóch poprzednich kadencji, zawierających wnioski o powołanie na stanowiska sędziowskie. Przepisy dotyczą uchwał podejmowanych od marca 2018 roku do maja 2026 roku. W praktyce oznaczałoby to daleko idącą ingerencję w dotychczasowe procedury nominacyjne.
Sędziowie mogą wrócić na poprzednie stanowiska
Szczególnie istotnym elementem ustawy są przepisy określające przyszłość sędziów objętych nowymi regulacjami. Zgodnie z przyjętymi rozwiązaniami część z nich miałaby powrócić na wcześniej zajmowane stanowiska lub do zawodów wykonywanych przed powołaniem. Wyjątek przewidziano dla tzw. początkujących sędziów.
Ustawa zakłada również, że stanowiska obsadzone na podstawie wskazanych uchwał KRS stałyby się wolnymi stanowiskami z dniem wejścia nowych przepisów w życie. Następnie miałyby zostać przeprowadzone ponowne procedury powoływania sędziów. Tak szeroki zakres zmian może wywołać pytania o ciągłość funkcjonowania sądów, stabilność nominacji sędziowskich oraz sytuację obywateli, których sprawy były rozpoznawane przez osoby objęte nowymi przepisami.
Obecna KRS również została wybrana na podstawie przepisów z 2017 roku
Dodatkowym elementem sporu jest sposób wyłonienia obecnej Krajowej Rady Sądownictwa. Rada na kadencję 2026–2030 została wybrana w maju 2026 roku na podstawie ustawy z 2017 roku. Jednocześnie kandydaci na sędziowskich członków KRS zostali wcześniej wskazani przez stowarzyszenia sędziowskie.
Oznacza to, że choć formalna podstawa prawna wyboru pozostała taka sama, zmieniono sposób wyłaniania kandydatów przed głosowaniem w Sejmie. Ta okoliczność dodatkowo komplikuje debatę dotyczącą tego, jakie kryteria powinny decydować o prawidłowości powołania sędziego i niezależności organu uczestniczącego w procedurze nominacyjnej.
PiS zapowiada sprzeciw. Prezydent Nawrocki może zawetować ustawę
Prawo i Sprawiedliwość zdecydowanie sprzeciwia się nowym rozwiązaniom. Przedstawiciele ugrupowania oceniają, że ustawa narusza konstytucyjne gwarancje dotyczące statusu sędziów oraz zasad ich powoływania. Opozycja liczy na to, że prezydent Karol Nawrocki odmówi podpisania przepisów. Decyzja głowy państwa będzie miała kluczowe znaczenie dla dalszych losów reformy. Jeżeli prezydent zdecyduje się na weto, do jego odrzucenia potrzebna będzie większość trzech piątych głosów w Sejmie w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów. Prezydent może również skierować ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej.
Spór o sądy wchodzi w kolejny etap
Działania ministra Waldemara Żurka oraz przyjęcie ustawy praworządnościowej pokazują, że konflikt dotyczący polskiego wymiaru sprawiedliwości pozostaje nierozstrzygnięty. Rząd przedstawia nowe regulacje jako próbę usunięcia skutków nieprawidłowości powstałych po reformie KRS w 2017 roku.
Opozycja uważa natomiast, że proponowane rozwiązania podważają skuteczność nominacji sędziowskich i mogą prowadzić do naruszenia konstytucyjnych zasad funkcjonowania sądów.
Osobną kwestią pozostaje możliwość dochodzenia od sędziów zwrotu odszkodowań wypłaconych w związku z orzeczeniami europejskich trybunałów.
Ostateczne rozstrzygnięcie sporu będzie miało znaczenie nie tylko dla samych sędziów, ale również dla obywateli, których sprawy trafiają do sądów. Kluczowe pozostaje zapewnienie niezależności wymiaru sprawiedliwości, stabilności orzeczeń i skutecznej ochrony prawnej.
Komentarze
Waldemar Żurek sędzią Trybunału Konstytucyjnego? Kowalski: „Nie wolno do tego dopuścić”

Święczkowski gotów odejść z Trybunału Konstytucyjnego. Postawił Tuskowi i Żurkowi jeden warunek

Czarnek odpowiada na groźby Żurka: Szkodników rozliczymy

Żurek bierze na cel Brauna. Wniosek trafił do Brukseli

Żurek wyklucza kompromis ws. TK: "Czy z prezydentem, czy bez"








