Szukaj
Konto

Ambasada Rosji o sowieckiej agresji na Polskę: ZSRR "nie mógł pozostać obojętny"

Ambasada Rosji w Warszawie widok na elewację frontową
Źródło: wikipedia | Autor: Wistula | Licencja: CC BY 3.0 | Ambasada Rosji w Warszawie
W 87. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę ambasada Rosji w Warszawie opublikowała oświadczenie, w którym kwestionuje przedstawianie ZSRR jako agresora. Rosyjska placówka przekonuje, że wkroczenie Armii Czerwonej miało służyć "ochronie" mieszkańców wschodnich ziem II Rzeczypospolitej, a mówienie o dwóch agresjach na Polskę określa mianem "rewizjonizmu historycznego".
Co musisz wiedzieć:
  • Ambasada Rosji opublikowała oświadczenie w rocznicę 17 września.
  • Twierdzi, że Armia Czerwona miała "chronić" mieszkańców wschodnich ziem II RP.
  • Wkroczenie ZSRR było realizacją ustaleń paktu Ribbentrop-Mołotow.

Rosyjska ambasada o "ochronie" mieszkańców Polski

Ambasada Rosji w Warszawie opublikowała oświadczenie dotyczące wydarzeń z 17 września 1939 roku. Rosyjska placówka przekonuje w nim, że przedstawianie Związku Sowieckiego jako agresora "nie ma nic wspólnego z prawdą historyczną". Według ambasady Armia Czerwona wkroczyła na wschodnie ziemie Polski "w celu ochrony zamieszkujących te ziemie bratnich narodów".

"Podjęte w odpowiednim czasie działania Armii Czerwonej na pewien czas uchroniły przed ludobójstwem ludność ówczesnych obszarów Polski Wschodniej - Żydów, Ukraińców, Białorusinów, Polaków i Rosjan" - napisano w oświadczeniu rosyjskiej placówki.

 

Ambasada: ZSRR "nie mógł pozostać obojętny"

W dalszej części publikacji ambasada Rosji przekonuje, że do 17 września 1939 roku polski rząd opuścił Warszawę, a polska armia poniosła "miażdżącą klęskę" w starciu z Wehrmachtem.

"W tej sytuacji Związek Radziecki nie mógł pozostać obojętny na los bratnich narodów zachodniej Ukrainy i zachodniej Białorusi" - stwierdzono w publikacji. Rosyjska placówka twierdzi ponadto, że Armia Czerwona zajęła "jedynie" tereny, które - według autorów oświadczenia - Rzeczpospolita miała okupować od czasu wojny polsko-bolszewickiej. Ambasada określa również mówienie o dwóch agresjach na Polskę - niemieckiej i sowieckiej - jako "próbę rewizjonizmu historycznego".

 

Rosyjska placówka oskarża polskie władze

W swoim oświadczeniu ambasada Rosji odpowiedzialnością za sytuację Polski obarcza również Wielką Brytanię i Francję. Ówczesnemu polskiemu kierownictwu zarzuca natomiast "polityczną krótkowzroczność", która miała "skazać swój naród na katastrofę". W ten sposób rosyjska placówka przedstawia wkroczenie Armii Czerwonej nie jako agresję na Polskę, ale jako działanie mające chronić ludność zamieszkującą wschodnie tereny II Rzeczypospolitej.

 

Sowiecka agresja na Polskę

Wbrew narracji przedstawionej przez rosyjską ambasadę 17 września 1939 roku Armia Czerwona wkroczyła na terytorium II Rzeczypospolitej bez wypowiedzenia wojny. Związek Sowiecki zaatakował Polskę mimo obowiązującego między oboma państwami paktu o nieagresji.

Sowiecka napaść była realizacją ustaleń tajnego protokołu do paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego 23 sierpnia 1939 roku przez III Rzeszę i ZSRR. Dokument przewidywał podział stref wpływów w Europie Środkowo-Wschodniej. W przypadku Polski granica tych stref miała przebiegać wzdłuż Narwi, Wisły i Sanu.

Argument o "ochronie" pojawił się już w 1939 roku

Używany obecnie przez rosyjską ambasadę argument o konieczności "ochrony" ludności nie jest nowy. Podobnego uzasadnienia używały władze sowieckie już w momencie agresji na Polskę.

W nocy z 16 na 17 września polskiemu ambasadorowi w Moskwie Wacławowi Grzybowskiemu próbowano wręczyć notę, w której ZSRR twierdził, że państwo polskie przestało istnieć, a w związku z tym konieczna jest ochrona ludności zamieszkującej jego wschodnie tereny. Grzybowski odmówił przyjęcia dokumentu.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 17.09.2026 14:20
Źródło: interia