Afera w Szpitalu Południowym. W KO popłoch: "Ludzie się boją"

Burzliwa sesja Rady Warszawy
W czwartek 25 czerwca trwa sesja Rady Warszawy, podczas której zapadną decyzje o wotum zaufania i absolutorium dla prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego. Radni miejscy wysłuchali informacji prezydenta, wiceprezydentów i pracowników ratusza na temat sytuacji w Szpitalu Południowym.
– Dotychczasowy przebieg kontroli potwierdza, że odwołanie dotychczasowego zarządu było w pełni uzasadnione, a zarazem oznacza, że nowy zarząd musi ten stan rzeczy jak najszybciej naprawić – mówił Rafał Trzaskowski.
Prezydent Warszawy przyznał, że 23 lipca 2025 r. były ordynator oddziału chirurgii Szpitala Południowego złożył zgłoszenie datowane na 21 lipca 2025 r. na ręce ówczesnej prezes zarządu szpitala, ale… „brakowało podpisu byłego ordynatora”.
Z kolei wiceprezydent Renata Kaznowska przekazała, że „nigdy nie spotykała się z Dawidem Kasprzykiem na gruncie prywatnym”. – Z doniesień medialnych słyszę, że powoływał się między innymi na mnie. Nigdy nie dawałam mu takiego prawa – stwierdziła.
Na mównicę wyszedł także Patryk Słowik, dziennikarz śledczy portalu zero.pl i autor głośnych publikacji na temat Szpitala Południowego.
– Chciałem zadać pytanie pani przewodniczącej. Czy dwudziesty piąty czerwca dwa tysiące dwudziestego szóstego roku to nie jest dobry dzień na złożenie najpierw rezygnacji z funkcji przewodniczącej, a potem na złożenie mandatu radnej Miasta Stołecznego Warszawy? – pytał Słowik.
KO czeka na wyniki kontroli i postępowania prokuratury
Pojawiły się pytania, czy wydarzenia w szpitalu powinny doprowadzić także do konsekwencji wobec warszawskich struktur KO. Politycy partii w oficjalnych wypowiedziach przekonują, że nie ma obecnie podstaw do podejmowania takich działań.
Rzeczniczka klubu parlamentarnego KO i warszawska posłanka Dorota Łoboda powiedziała Polskiej Agencji Prasowej, że najpierw należy poznać ustalenia organów zajmujących się sprawą.
Trwa postępowanie prokuratorskie i kontrola w szpitalu, są tam wszystkie możliwe kontrole, czekamy na ich ustalenia. Na razie więc żadne inne ruchy nie mają sensu, bo najpierw trzeba ustalić, co tam się wydarzyło i kto jest winny oraz czy ktoś jest winny oprócz rady nadzorczej i zarządu szpitala
– powiedziała Dorota Łoboda.
Tomasz Grodzki mówi o "zdecydowanej" reakcji
Były marszałek Senatu i szef senackiego klubu KO Tomasz Grodzki ocenił, że warszawskie struktury ugrupowania zareagowały na sprawę szybko i stanowczo. Jego zdaniem nie ma powodów, aby odpowiedzialnością obejmować całą organizację partyjną.
Pan doktor Kacprzyk został wyrzucony z KO, zrzekł się funkcji radnego dzielnicy Ursus i jego wszelkie funkcje w KO zostały skasowane. Uważam więc, że w tym wypadku struktura zareagowała bardzo zdecydowanie. Przypomnę, że rzecz dotyczy jego działalności zawodowej jako lekarza, a nie partyjnej. Nie widzę więc przesłanek, by wyciągać jakieś konsekwencje wobec struktur partyjnych
– powiedział Tomasz Grodzki.
Dawid Kacprzyk sam zrezygnował z członkostwa w KO
W wypowiedzi Grodzkiego pojawia się jednak istotna nieścisłość. Dawid Kacprzyk nie został wyrzucony z Koalicji Obywatelskiej, lecz sam złożył rezygnację z członkostwa w partii. Informację tę przekazał 15 czerwca sekretarz generalny KO Marcin Kierwiński.
Kacprzyk zrezygnował również z mandatu radnego dzielnicy Ursus. Oficjalne stanowisko przedstawicieli partii zakłada, że podjęte wobec niego działania były wystarczające, a ewentualne dalsze decyzje powinny zależeć od wyników kontroli i postępowania prokuratorskiego.
Anonimowi działacze KO mówią o strachu
Inaczej sytuację przedstawiają działacze Koalicji Obywatelskiej, którzy rozmawiają z mediami pod warunkiem zachowania anonimowości. Jeden z rozmówców PAP zasugerował, że część członków ugrupowania obawia się otwarcie krytykować sytuację w warszawskich strukturach.
Ludzie się boją, bo członkowie ich rodzin pracują w różnych miejskich instytucjach
– powiedział rozmówca agencji.
Komentarze
Coraz większe kłopoty rządu? Polacy w sondażu po aferze w Szpitalu Południowym

Lekarz-sygnalista wstrząsnął siecią. Ogromny zasięg afery

Afera w Szpitalu Południowym. Patryk Słowik: Już nie wierzę w uczciwe śledztwo

Afera w Szpitalu Południowym. Dr Pujdak: „Musiałaby panować zmowa milczenia”








