Afera pedofilska w Kłodzku. Wielichowska (KO) wydała oświadczenie

- Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska, po długim czasie milczenia, wydała na Facebooku oświadczenie, w którym odnosi się do afery pedofilskiej w kłodzkich strukturach Koalicji Obywatelskiej.
- Odcina się w nim od swojej koleżanki Kamili L.
- Wielichowska czuje się ofiarą „PiS-owskiej nagonki”.
Od kilku dni stałam się obiektem zmasowanej kampanii nienawiści opartej na kłamstwie i pomówieniach - zorganizowanej przez PIS i prawicowe media. Powtarzane kłamstwa mają utrwalić przekonanie, że pomagałam osobom oskarżonym i skazanym za pedofilię
- napisała Wielichowska.
To nieprawda! Każde przęstepstwo, a zwłaszcza tak straszne musi zostać ukarane
- dodała.
Sprzeciwiam się wykorzystywaniu tragedii dzieci do bieżącej walki politycznej. To nie jest temat do rozgrywek ani budowania kapitału politycznego. Takie działania są szkodliwe i mogą pogłębiać cierpienie ofiar, które już zostały skrzywdzone
- oświadczyła wicemarszałek Sejmu.
„Obrzydliwe czyny prawicy”
Za przestępcami dopuszczającymi się obrzydliwych czynów ruszyli polityczni gracze — związani z PiS, Konfederacją, TV Republiką i innymi prawicowymi mediami. Polityczna nagonka, w której wykorzystywane są farmy trolli uderza dziś przede wszystkim w niewinne dzieci — ofiary, które muszą być bezwzględnie chronione
- stwierdziła Wielichowska.
We wpisie poinformowała, że „Jedna ze skazanych osób przestała być członkinią partii w momencie powzięcia wiedzy o zarzutach. Stało się to już ponad 2 lata temu”.
„Nie łączyły mnie z nią nigdy żadne prywatne kontakty”
Nie łączyły mnie z nią nigdy żadne prywatne kontakty. Nie łączyły mnie z nią żadne kontakty zawodowe. Nigdy nie była asystentem, pracownikiem ani współpracownikiem mojego biura poselskiego. Nie interweniowałam na jakimkolwiek etapie postępowania prokuratorskiego czy sprawy karnej
- zapewniała Wielichowska.
Za wszelkie przestępstwa, nieważne kim jest sprawca, powinna być wymierzona surowa, adekwatna do czynu i nieuchronna kara. I tak dzieje się w tym przypadku. Polska nie może być sprowadzona do roli poligonu na którym rozstrzeliwuje się prawdę i przyzwoitość. Miejsca, gdzie króluje polityka nienawiści, która niszczy wszystko i wszystkich. Debata publiczna zaś musi opierać się na szacunku i poszanowaniu praw jednostki
- perorowała.
Zdjęcia Moniki Wielichowskiej i Kamili L.
Tymczasem po internecie krążą zdjęcia, na których widać wicemarszałek Sejmu Monikę Wielichowską i skazaną Kamilę L. - obie panie wydają się być w bardzo dobrej komitywie. Warto w tym momencie przypomnieć, że to nie kto inny, jak Monika Wielichowska w 2020 roku domagała się wstrzymania prac nad ustawą „Stop pedofilii” (Interpelacja 4750).
Pomysłodawcy chcą wprowadzić również karę do 2 lat więzienia za „publiczne propagowanie lub pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim
- oburzała się wówczas razem z kilkorgiem innych posłów.
Afera w Kłodzku
Temat afery pedofilsko-zoofilskiej w Kłodzku w krótkim czasie stał się jednym z najmocniej komentowanych wątków w polskich social mediach. To jeden z najmocniejszych kryzysów wizerunkowych, z jakimi od wyborów parlamentarnych w 2023 roku mierzy się koalicja rządząca.
Komentarze
Telewizja Republika zarzuca „ścieżkę specjalną”. Policja przedstawia własną wersję

Była minister. „Rząd Tuska działa jak na strajku włoskim, wszystko stanęło”

Najnowszy sondaż nie pozostawia wątpliwości. Rząd Tuska w tarapatach

IPN krytykuje kult UPA na Ukrainie. Jest jednogłośne oświadczenie Kolegium

Afera w szpitalu w Toruniu? Radni i posłowie domagają się kontroli







