Szukaj
Konto

Afera pedofilska w Kłodzku. Wielichowska (KO) wydała oświadczenie

02.04.2026 17:19
monika wielichowska
| Autor: Facebook/Monika Wielichowska | Licencja: Facebook/Monika Wielichowska
Komentarzy: 0
Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska, po długim czasie milczenia, wydała na Facebooku oświadczenie, w którym odnosi się do afery pedofilskiej w kłodzkich strukturach Koalicji Obywatelskiej i odcina od swojej koleżanki Kamili L.
Co musisz wiedzieć:
  • Wicemarszałek Sejmu Monika Wielichowska, po długim czasie milczenia, wydała na Facebooku oświadczenie, w którym odnosi się do afery pedofilskiej w kłodzkich strukturach Koalicji Obywatelskiej.
  • Odcina się w nim od swojej koleżanki Kamili L.
  • Wielichowska czuje się ofiarą „PiS-owskiej nagonki”.

Od kilku dni stałam się obiektem zmasowanej kampanii nienawiści opartej na kłamstwie i pomówieniach - zorganizowanej przez PIS i prawicowe media. Powtarzane kłamstwa mają utrwalić przekonanie, że pomagałam osobom oskarżonym i skazanym za pedofilię

 

- napisała Wielichowska.

 

To nieprawda! Każde przęstepstwo, a zwłaszcza tak straszne musi zostać ukarane

 

- dodała.

 

Sprzeciwiam się wykorzystywaniu tragedii dzieci do bieżącej walki politycznej. To nie jest temat do rozgrywek ani budowania kapitału politycznego. Takie działania są szkodliwe i mogą pogłębiać cierpienie ofiar, które już zostały skrzywdzone

 

- oświadczyła wicemarszałek Sejmu.

 

„Obrzydliwe czyny prawicy”

 

Za przestępcami dopuszczającymi się obrzydliwych czynów ruszyli polityczni gracze — związani z PiS, Konfederacją, TV Republiką i innymi prawicowymi mediami. Polityczna nagonka, w której wykorzystywane są farmy trolli uderza dziś przede wszystkim w niewinne dzieci — ofiary, które muszą być bezwzględnie chronione

 

- stwierdziła Wielichowska.

 

We wpisie poinformowała, że „Jedna ze skazanych osób przestała być członkinią partii w momencie powzięcia wiedzy o zarzutach. Stało się to już ponad 2 lata temu”.

 

 

„Nie łączyły mnie z nią nigdy żadne prywatne kontakty”

 

Nie łączyły mnie z nią nigdy żadne prywatne kontakty. Nie łączyły mnie z nią żadne kontakty zawodowe. Nigdy nie była asystentem, pracownikiem ani współpracownikiem mojego biura poselskiego. Nie interweniowałam na jakimkolwiek etapie postępowania prokuratorskiego czy sprawy karnej

 

- zapewniała Wielichowska.

 

Za wszelkie przestępstwa, nieważne kim jest sprawca, powinna być wymierzona surowa, adekwatna do czynu i nieuchronna kara. I tak dzieje się w tym przypadku. Polska nie może być sprowadzona do roli poligonu na którym rozstrzeliwuje się prawdę i przyzwoitość. Miejsca, gdzie króluje polityka nienawiści, która niszczy wszystko i wszystkich. Debata publiczna zaś musi opierać się na szacunku i poszanowaniu praw jednostki

 

- perorowała.

 

Zdjęcia Moniki Wielichowskiej i Kamili L.

 

Tymczasem po internecie krążą zdjęcia, na których widać wicemarszałek Sejmu Monikę Wielichowską i skazaną Kamilę L. - obie panie wydają się być w bardzo dobrej komitywie. Warto w tym momencie przypomnieć, że to nie kto inny, jak Monika Wielichowska w 2020 roku domagała się wstrzymania prac nad ustawą „Stop pedofilii” (Interpelacja 4750).

 

Pomysłodawcy chcą wprowadzić również karę do 2 lat więzienia za „publiczne propagowanie lub pochwalanie zachowań o charakterze pedofilskim

 

- oburzała się wówczas razem z kilkorgiem innych posłów.

 

Afera w Kłodzku

 

Temat afery pedofilsko-zoofilskiej w Kłodzku w krótkim czasie stał się jednym z najmocniej komentowanych wątków w polskich social mediach. To jeden z najmocniejszych kryzysów wizerunkowych, z jakimi od wyborów parlamentarnych w 2023 roku mierzy się koalicja rządząca.

 

Komentarzy: 0
Data publikacji: 02.04.2026 17:19
Źródło: Facebook